14 PAŹDZIERNIKA 2009
Dzisiejsze czytania: Rz 2,1-11; Ps 62,2-3.6-7.9; J 10,27; Łk 11,42-46
Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD
(Rz 2,1-11)
Nie możesz wymówić się od winy, człowiecze, kimkolwiek jesteś, gdy zabierasz się do sądzenia. W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, [w tej] sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz. Wiemy zaś, że sąd Boży według prawdy dosięga tych, którzy się dopuszczają takich czynów. Czy myślisz, człowiecze, co osądzasz tych, którzy się dopuszczają takich czynów, a sam czynisz to samo, że ty unikniesz potępienia Bożego? A może gardzisz bogactwem dobroci, cierpliwości i wielkoduszności Jego, nie chcąc wiedzieć, że dobroć Boża chce cię przywieść do nawrócenia? Oto przez swoją zatwardziałość i serce nieskłonne do nawrócenia skarbisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia się sprawiedliwego sądu Boga, który odda każdemu według uczynków jego: tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności - życie wieczne; tym zaś, którzy są przekorni, za prawdą pójść nie chcą, a oddają się nieprawości - gniew i oburzenie. Ucisk i utrapienie spadnie na każdego człowieka, który dopuszcza się zła, najpierw na Żyda, a potem na Greka. Chwała zaś, cześć i pokój spotka każdego, kto czyni dobrze - najpierw Żyda, a potem Greka. Albowiem u Boga nie ma względu na osobę.
(Ps 62,2-3.6-7.9)
REFREN: Każdemu oddasz według jego czynów
Jedynie w Bogu spokój znajduje ma dusza,
od Niego przychodzi moje zbawienie.
Tylko On jest opoką i zbawieniem moim,
twierdzą moją, więc się nie zachwieję.
Jedynie w Bogu szukaj pokoju, duszo moja,
bo od Niego pochodzi moja nadzieja.
On tylko jest skałą i zbawieniem moim,
On moją twierdzą, więc się nie zachwieję.
W każdym czasie
Jemu ufaj narodzie.
Przed nim wylejcie wasze serca:
Bóg jest naszą ucieczką.
(J 10,27)
Moje owce słuchają mego głosu, Ja znam je a one idą za Mną.
(Łk 11,42-46)
Jezus powiedział do faryzeuszów i uczonych w Prawie: Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie opuszczać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą. Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz. On odparł: I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie.
Można by się zastanawiać, czy jesteśmy wobec siebie tak samo wymagający jak wobec innych ludzi? Jaką miarą mierzymy drugiego człowieka? Dzisiejsze czytania nie pozostawiają najmniejszej wątpliwości: Bóg, który mierzy miarą miłosierdzia, tego samego oczekuje od nas. Codziennie odmawiana Modlitwa Pańska, w której padają słowa: „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy”, jest dla nas jednoznacznym wezwaniem do nawrócenia.
ks. Janusz Ropel, „Oremus” październik 2005, s. 54
O Boże, spraw, abym pracował na Twojej roli według łaski, jaka mi została dana, i na jedynym fundamencie, którym jest Jezus Chrystus (1 Kor 3, 10-11).
„Ja, Pan, tylko Ja istnieję i poza Mną nie ma żadnego Zbawcy” (Iz 43, 11). Bóg, jedyny Stwórca, jest także jedynym Zbawicielem; tylko od Niego przychodzi zbawienie. Aby je urzeczywistnić, posługuje się swoim jedynym Synem: „Bóg zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu” (1 J 4, 9). Jezus jest „posłany”, jest apostołem Ojca obowiązanym wypełnić dzieło zbawienia; On sam przedstawił się jako „Ten, którego Ojciec posłał” (J 6, 29), i mówi: „Jest wolą Tego, który Mię posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym” (tamże 39).
Posiany przez Ojca, aby dać ludziom życie, Jezus ze swej strony posyła swoich uczniów zobowiązując ich, by prowadzili dalej zbawcze Jego dzieło: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20, 21). Od tej chwili rodzący się Kościół bierze na siebie posłannictwo apostolskie i rozszerza się na świecie kontynuując w ciągu wieków zbawczą misję Chrystusa. Tylko tak zaczyna się wielkie apostolstwo chrześcijańskie. Dlatego, mówiąc o Apostołach, św. Paweł określa ich jako „pomocników Boga” (1 Kor 3, 9; 2 Kor 6, 1): Boga, który chce zbawienia wszystkich ludzi, Jezusa, który był obowiązany urzeczywistnić je i w tym celu dobiera sobie ludzi, których odkupił.
Apostolstwo nie jest nigdy osobistą działalnością, owocem sił i zdolności ludzkich, lecz zawsze współpracą w dziele Chrystusa, który jest „źródłem i początkiem całego apostolstwa w Kościele” (DA 4). I to na każdej płaszczyźnie: począwszy od apostolstwa hierarchicznego papieża, biskupów, kapłanów aż do najmniejszego, najbardziej pokornego chrześcijanina. Jezus, „nasz wielki Bóg i Zbawiciel” (Tt 2, 13), jest zawsze jedynym Pośrednikiem, jedynym Odkupicielem, jedynym, w którym „jest zbawienie. Gdyż nie dano... żadnego imienia... w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12). Każdy wierzący jest apostołem, a zatem zbawicielem tylko w tej mierze, w jakiej współpracuje, z pokorą i miłością, w zbawczym dziele Jezusa błogosławionego.
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 321
» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.
» Powrót na stronę główną „Czytań”
© 1996–2009 www.mateusz.pl