www.mateusz.pl/czytania

15 GRUDNIA 2009

Wtorek

 

Dzisiejsze czytania: So 3,1-2.9-13; Ps 34,2-3.6-7.17-19.23; Mt 21,28-32

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(So 3,1-2.9-13)
Biada buntowniczemu i splugawionemu miastu, co stosuje ucisk! Nie słucha głosu i nie przyjmuje ostrzeżenia, i nie ufa Panu i nie przybliża się do swego Boga. Wtedy bowiem przywrócę narodom wargi czyste, aby wszyscy wzywali imienia Pana i służyli Mu jednomyślnie. Z tamtej strony rzek Kusz wielbiciele moi, Córa z moimi rozproszonymi, dar Mi przyniosą. W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności; usunę bowiem wtedy spośród ciebie pysznych samochwalców twoich i nie będziesz się więcej wywyższać na świętej mej górze. I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana. Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości ani mówić kłamstwa. I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie nikogo, kto by (ich) przestraszył.

(Ps 34,2-3.6-7.17-19.23)
REFREN: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą pokorni i niech się weselą.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym,
by pamięć o nich wymazać z ziemi.
Pan słyszy wołających o pomoc
i ratuje ich od wszelkiej udręki.

Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
ocala upadłych na duchu.
Pan odkupi dusze sług swoich,
nie zazna kary, kto się doń ucieka.

Przyjdź, Panie, a nie zwlekaj, odpuść grzechy swojego ludu.

(Mt 21,28-32)
Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.

 

 

Upadek wynikający z ludzkiej słabości jest zawsze złem, jednak z pomocą łaski Bożej może zaowocować nawróceniem i pokutą. Zakłamanie jest złem o wiele większym. Można zachowywać przykazania, a tak naprawdę pozostawać daleko od Boga. Może się zdarzyć, że człowiek nie szuka już prawdy, bo uważa, że ją znalazł. Nie jest zdolny do nawrócenia, gdyż nie widzi już takiej potrzeby. Zamyka się na innych, przekonany o tym, że sam sobie wystarcza.

O. Jakub Kruczek OP, „Oremus” grudzień 2003, s. 69

 

ZBAWIENIE PRZYOBIECANE UBOGIM

Oto biedak wzywa Cię, Panie, a Ty go wysłuchujesz i wybawiasz ze wszystkich ucisków (Ps 34, 7)

Aby znaleźć Boga, trzeba iść do Niego z usposobieniem biedaka. Bóg daje człowiekowi zbawienie, wzywa go do świętości, do zjednoczenia z sobą. Lecz wszystkie te niezmierzone dobra należy przyjąć sercem pokornym, przekonanym, że nic nie może bez pomocy Bożej, bo tylko Bóg sam pozwala móc i chcieć. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus mawiała: „Świętość nie jest w tej lub owej praktyce, polega ona na usposobieniu serca, które sprawia, że jesteśmy małymi i pokornymi w objęciach Boga, uznającymi swą słabość i ufającymi do zuchwalstwa Jego dobroci ojcowskiej” (NV, 3 VIII). Z Pisma świętego Teresa zaczerpnęła światło i zachętę do swojej „małej drogi”, polegającej na prostocie ewangelicznej: „Niemowlęta będą noszone na rękach i na kolanach będą pieszczone. Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę” (Iz 66, 12–13), Bóg jest gotowy uczynić wszystko dla duszy, która Go szuka z. pokorą w prawdziwym ubóstwie ducha, przekonana również o tym, że szukanie Go i pragnień; jest łaską, że jej siły są całkowicie niezdolne, aby same ją zbawić, uświęcić i doprowadzić do zażyłości z Bogiem. Im bardziej uznaje swoją niemoc, tym więcej Bóg ją pociąga do siebie.

Syn Boży, przychodząc na świat, chciał otoczyć się ubogimi i pokornymi. Maryja i Józef pochodzą z domu Dawida, lecz są tak nieznani i biedni, że nie było dla Nich miejsca w gospodzie. Pasterze są pogardzani jako ludzie bez żadnego znaczenia i często unikani, darzeni nieufnością i niechęcią. Jezus podczas swojej posługi szukał ubogich, uciśnionych, grzeszników i małych, mówiąc: „Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9, 13). Kto uważa się za sprawiedliwego, kto jest zadowolony z własnej cnoty, a może i gardzi innymi, uważając ich za niższych od siebie, nie odniesie żadnego pożytku z Bożego Narodzenia. Jezus Zbawiciel przychodzi dla wszystkich, lecz w sercu pełnym siebie nie ma miejsca, aby Go przyjąć, albo może jest tam miejsce bardzo nędzne. Tylko ten, kto idzie do Chrystusa z sercem ubogiego, daje dość miejsca Jego lasce i miłości oraz jest zdolny przyjąć dla siebie i dla całego Kościoła odkupienie, „pociechę Izraela” (Łk 2, 25).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 101

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2009 www.mateusz.pl