www.mateusz.pl/czytania

5 STYCZNIA 2010

Wtorek

 

Dzisiejsze czytania: 1 J 3,11-21; Ps 100,1-5; J 1,43-51

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(1 J 3,11-21)
Najmilsi: Taka jest wola Boża, którą objawiono nam od początku, abyśmy się wzajemnie miłowali Nie tak, jak Kain, który pochodził od Złego i zabił swego brata. A dlaczego go zabił? Ponieważ czyny jego były złe, brata zaś sprawiedliwe. Nie dziwcie się, bracia, jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci. Jeśliby ktoś posiadał majętność tego świata i widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak może trwać w nim miłość Boga? Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą! Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko. Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga.

(Ps 100,1-5)
REFREN: Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu

Wykrzykujcie na cześć Pana, wszystkie ziemie,
Służcie Panu z weselem
stawajcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
z hymnami w Jego przedsionki,
chwalcie i błogosławcie Jego imię.
Albowiem Pan jest dobry,
Jego łaska trwa na wieki,
a Jego wierność przez pokolenia.

Zajaśniał nam dzień święty, pójdźcie, narody, oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię.

(J 1,43-51)
Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: Pójdź za Mną! Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy - Jezusa, syna Józefa z Nazaretu. Rzekł do niego Natanael: Czyż może być co dobrego z Nazaretu? Odpowiedział mu Filip: Chodź i zobacz. Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu. Powiedział do Niego Natanael: Skąd mnie znasz? Odrzekł mu Jezus: Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym. Odpowiedział Mu Natanael: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela! Odparł mu Jezus: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to. Potem powiedział do niego: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego.

 

Ilu jest ludzi, którym bardzo trudno uwierzyć, że miłość można odnaleźć tuż obok – w miejscach, w których najmniej się tego spodziewają, w osobach, które dawno zostały wyrzucone notesów adresowych? Czasem potrzeba naprawdę niewiele, by rozpoznać i przyjąć miłość. Może warto zaufać komuś, kto tak jak Natanael odnalazł Jezusa i sam został przez Niego odnaleziony? I pozwolić się zaprowadzić do Jezusa...

O. Cezary Binkiewicz OP, „Oremus” styczeń 2004, s. 21

 

JEZUS KRÓL WSZECHŚWIATA

„Chcę Cię wywyższać, Boże mój, Królu i błogosławić imię Twe na zawsze i na wieki” (Ps 145, 1)

Jezus, Pan i Król, przychodzi na ten świat, aby głosić, szerzyć, potwierdzać wieczne panowanie Boga i poddać Mu wszystkie stworzenia. W liturgii znajdujemy przepiękne streszczenie tego posłannictwa: „Wszechmogący, wieczny Boże, Ty namaściłeś wiekuistego Kapłana i Króla wszechświata, Jednorodzonego Syna Twojego, Pana naszego Jezusa Chrystusa: aby dopełnił tajemnicy odkupienia rodzaju ludzkiego, ofiarując siebie samego na ołtarzu Krzyża, jako niepokalaną ofiarę pojednania; aby poddawszy swej władzy wszystkie stworzenia, przekazał nieskończonemu majestatowi Twojemu wieczne i powszechne królestwo” (pref. o Chrystusie Królu). Jezus przez swoją śmierć zniszczył grzech, który był nieprzyjacielem Boga, otwartym buntem względem Jego władztwa. W ten sposób uwolnił ludzi od niewoli Szatana i namiętności. Poddał ich słodko pod panowanie Ojca, jedyne panowanie, które nie czyni niewolnikami, lecz wolnymi, ponieważ służyć Bogu to królować. „A dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach” (Hbr 1, 3), jak przystało Jego królewskiej godności Syna Bożego.

Chrystus, zdobywszy i przywróciwszy królestwo Boże na ziemi, został postawiony przez Ojca „ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą... i ponad wszelkim imieniem nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. Wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła” (Ef 1, 21–22). To panowanie, które Mu przysługiwało z prawa jako Bogu, Jezus chciał zdobyć jako człowiek i zapłacić za nie ceną swojej krwi, by udowodnić, że Jego władza królewska jest władzą miłości. Z miłości, aby nas zbawić, stał się jednym z nas; z miłości też umarł i zmartwychwstał dla nas (2 Kor 5, 15). Jezus króluje ze żłóbka i z krzyża, króluje na wieki w chwale niebieskiej. Chwalić Jezusa jako naszego Króla, znaczy uznawać nad nami Jego prawa królewskie, bronić tej wolności, którą nabył dla nas za tak wielką cenę, żyć w uległości względem Jego najsłodszego panowania. Dla Jego chwały i dla naszego zbawienia „trzeba, ażeby królował” (1 Kor 15, 25) i aby miał „pierwszeństwo we wszystkim” (Kol 1, 18).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 196

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2010 www.mateusz.pl