www.mateusz.pl/czytania

9 LUTEGO 2010

Wtorek

 

Dzisiejsze czytania: 1 Krl 8,22-23.27-30; Ps 84,3-5.10-11; Ps 111,7b.8a; Mk 7,1-13

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(1 Krl 8,22-23.27-30)
Następnie Salomon stanął przed ołtarzem Pańskim wobec całego zgromadzenia izraelskiego i wyciągnąwszy ręce do nieba, rzekł: O Panie, Boże Izraela! Nie ma takiego Boga jak Ty, ani w górze na niebie, ani w dole na ziemi, tak zachowującego przymierze i łaskę względem Twoich sług, którzy czczą Cię z całego swego serca, Czy jednak naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Przecież niebo i niebiosa najwyższe nie mogą Cię objąć, a tym mniej ta świątynia, którą zbudowałem. Zważ więc na modlitwę Twego sługi i jego błaganie, o Panie, Boże mój, i wysłuchaj to wołanie i tę modlitwę, w której dziś Twój sługa stara się ubłagać Cię o to, aby w nocy i w dzień Twoje oczy patrzyły na tę świątynię. Jest to miejsce, o którym powiedziałeś: Tam będzie moje Imię - tak, aby wysłuchać modlitwę, którą zanosi Twój sługa na tym miejscu. Dlatego wysłuchaj błaganie Twego sługi i Twego ludu, Izraela, ilekroć modlić się będzie na tym miejscu. Ty zaś wysłuchaj w miejscu Twego przebywania - w niebie. Nie tylko wysłuchaj, ale też i przebacz!

(Ps 84,3-5.10-11)
REFREN: Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich,
Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo,
gdzie złoży swe pisklęta:
przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie,
nieustannie Cię wielbiąc.
Spójrz, Boże, tarczo nasza,
wejrzyj na twarz Twego Pomazańca.

Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich
lepszy jest niż innych tysiące:
wolę stać w progu mojego Boga,
niż mieszkać w namiotach grzeszników.

(Ps 111,7b.8a)
Wierne są wszystkie przykazania Twoje, Panie, ustalone na wieki, na zawsze.

(Mk 7,1-13)
U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I /gdy wrócą/ z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych /zwyczajów/, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami? Odpowiedział im: Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, /dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie/. I mówił do nich: Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie. A wy mówicie: Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem /złożonym w ofierze/ jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie - to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie.

 

 

Przykazania Boże mają swój zasadniczy cel: doprowadzić ludzi do przebywania w bliskości Boga, do jedności z Nim. Do spotkania z Tym, który, choć nieogarniony, chce być blisko, chce słuchać człowieka i objawiać mu swą łaskawość. Łatwo jednak, jak uczy historia, zagubić sens przykazań, zamieniając ich wyzwalającą perspektywę na ciężkie jarzmo bezsensownie powtarzanych praktyk, które pozostawiają serce daleko od Boga i innych ludzi...

o. Wojciech Jędrzejewski OP, „Oremus” luty 2006, s. 31

 

CHRZEST

„Abyś w nas łaskę chrztu ożywić raczył, Ciebie prosimy, o Panie” (RR)

Chrzest wyciska charakter dziecka Bożego, którego nawet najcięższe grzechy, jakie by wierny mógł popełnić, nie potrafią zniszczyć. Chrześcijanin jest „naznaczony” na całą wieczność.

Wyrażają to dobitnie modlitwy używane w obrzędzie chrztu. Kapłan, błogosławiąc wodę, modli się: „Przybądź nam z pomocą. Boże nasz Ojcze, i uświęć tę wodę, aby ludzie nią ochrzczeni zostali obmyci z grzechu, narodzili się do nowego życia, jako Twoje przybrane dzieci. Uświęć tę wodę, aby wszyscy nią ochrzczeni uczestniczyli w tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa i stali się przez to podobni do Twojego Syna”. Kościół, aby zapewnić nowo ochrzczonym życie odpowiadające charakterowi dzieci Bożych oraz braci Chrystusa, przypomina rodzicom i chrzestnym odpowiedzialność za wychowywanie ochrzczonych w wierze, miłości i posłuszeństwie Bogu, według ducha obietnic chrztu, które w tym celu się odnawia. Po udzieleniu sakramentu celebrans nakładając symboliczną białą szatę, mówi: „Niech ta biała szata będzie znakiem nowej godności. Niech wasi bliscy słowem i przykładem pomagają wam zachować godność dzieci Bożych nieskalaną, aż po życie wieczne”. Następnie wręczając zapaloną świecę mówi do rodziców: „Troszczcie się, aby wasze dzieci, oświecone przez Chrystusa, postępowały zawsze jak dzieci światłości, a trwając w wierze, mogły wyjść na spotkanie przychodzącego Pana” (Obrzędy chrztu dzieci). Obrzęd i modlitwy wyrażają treściwie, jakie ma być postępowanie nowych dzieci Bożych. Przeżycie chrztu powinno wyryć się w sposób niezatarty w umyśle i sercu każdego wiernego, aby mogło być stałą zasadą jego życia. Z biegiem lat narastają na barkach chrześcijanina troski, obowiązki, zajęcia wszelkiego rodzaju, lecz pierwszym obowiązkiem pozostanie zawsze: zachować swój chrzest nienaruszonym. Próżne byłyby praktyki pobożności, próżne przyjmowanie Eucharystii i innych sakramentów, próżne apostolstwo i poświęcenie się Bogu, a nawet sama święta posługa, gdyby nie troszczyć się zachować nienaruszalne piękno łaski chrztu oraz płonącą lampę wiary. Każdy wierzący powinien ożywiać świadomość swoich zobowiązań wypływających z chrztu, pamiętając, że przy świętym źródle został uroczyście poświęcony na chwałę Boga jako świątynia, mieszkanie Ducha Świętego oraz członek Mistycznego Ciała Chrystusa.

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 117

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2010 www.mateusz.pl