18 LUTEGO 2010
Dzisiejsze czytania: Pwt 30,15-20; Ps 1,1-4.6; Mt 4,17; Łk 9,22-25
Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD
(Pwt 30,15-20)
Mojżesz przemówił do ludu: Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im - oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi.
(Ps 1,1-4.6)
REFREN: Błogosławiony, kto zaufał Panu
Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.
On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie,
liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.
Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie.
(Mt 4,17)
Pan mówi: Nawracajcie się, bliskie jest Królestwo niebieskie.
(Łk 9,22-25)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Potem mówił do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?
Stracić życie dla Chrystusa... Czym dla mnie jest życie? Kariera, pieniądze, przyjemności, przyjaźnie, święty spokój... Kiedy zaczyna ich brakować, życie zdaje się tracić dla nas sens. Stracić życie dla Chrystusa to oddać je w Jego ręce; to pozwolić, aby On nadał sens naszemu życiu. Wszystko, cokolwiek byśmy osiągnęli bez Niego, stanie się naszym bożkiem – prowadzi do śmierci. „Panie Jezu, dodaj nam odwagi, byśmy wybrali życie – Twoje życie!”
O. Przemysław Ciesielski OP & Łukasz Kubiak OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 9
Błogosławiony mąż, który ma upodobanie w prawie Pańskim (Ps l, l-2)
Zaledwie Jezus zapowiedział swoją mękę, od razu przemówił do wszystkich: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Łk 9, 23). O sobie powiedział: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony... będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie” (tamże 22). W ten sposób po raz pierwszy Pan objawił tajemnicę swojej Paschy, przejścia z cierpienia i śmierci do zmartwychwstania, do chwały wiecznej. Takie przejście obowiązuje wszystkich Jego naśladowców: wziąć własny krzyż i naśladować Chrystusa aż do śmierci z Nim, a potem z Nim i w Nim zmartwychwstać. To jedyny sposób, byśmy święcili tajemnicę wielkanocną nie tylko jako widzowie, lecz jako aktorzy biorący udział osobiście, przez życie. Krzyż, utrapienia nieodłączne od życia ludzkiego przypominają chrześcijaninowi jedyną drogę do zbawienia, a więc do prawdziwego życia. „Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa” (tamże 24). Kto buntuje się przeciw krzyżowi, odrzuca umartwienie, dogadza namiętnościom i usiłuje za wszelką cenę zapewnić sobie życie wygodne, radosne, ten zmierza do grzechu, a zatem do śmierci duchowej. Kto natomiast jest gotowy zaprzeć się samego siebie i ofiarować własne życie oddając je wielkodusznie na służbę Boga i braci, nawet gdyby musiał z tego powodu utracić je czasowo, zachowa je na wieczność. „Cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?” (tamże 25).
Wybierać życie to znaczy naśladować Jezusa, zapierając się siebie samego i niosąc krzyż. Lecz nie tyle chodzi o umartwienie, o wyrzeczenie się siebie, ile o to, by podjąć je „z mego powodu”, jak powiedział Pan. To znaczy z miłości ku Niemu, pragnąc upodobnić się do Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. I to nie tylko dla własnego zbawienia wiecznego, lecz właśnie z wewnętrznej potrzeby miłości, która pobudza, by dzielić we wszystkim życie osoby umiłowanej. Jak Jezus cierpiał, umarł i zmartwychwstał dla zbawienia wszystkich ludzi, tak też chrześcijanin pragnie uczestniczyć w Jego tajemnicy, by współpracować z Nim dla zbawienia braci.
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 234
» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.
» Powrót na stronę główną „Czytań”
© 1996–2010 www.mateusz.pl