www.mateusz.pl/czytania

19 LUTEGO 2010

Piątek

 

Dzisiejsze czytania: Iz 58,1-9; Ps 51,3-6.18-19; Am 5,14; Mt 9,14-15

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Iz 58,1-9)
To mówi Pan Bóg: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy! Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha sprawiedliwośći nie opuszcza Prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga: Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał? Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości. Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: Oto jestem!

(Ps 51,3-6.18-19)
REFREN: Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość swoją,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

(Am 5,14)
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami.

(Mt 9,14-15)
Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą? 15 Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.

 

 

Tam, gdzie jest miłość, mieszka Bóg. Tam, gdzie miłości brakuje, potrzebny jest post. Post, który rozdziera serce, a nie powierzchowną szatę naszych upodobań; post, który łamie jarzmo niewoli grzechu i otwiera na drugiego człowieka. Kiedy z wiarą podejmujemy wyrzeczenia, mogą one zaowocować „prawdziwą odnową ducha” i przyczynić się do tego, że wzrośnie miłość tam, gdzie jej dotąd brakowało – w naszych sercach.

O. Przemysław Ciesielski OP & Łukasz Kubiak OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 12

 

POST MIŁY PANU

„Moją ofiarą. Boże, duch skruszony; Ty nie gardzisz sercem pokornym i skruszonym” (Ps 51, 19)

Uczniowie Jana Chrzciciela, zdziwieni faktem, że zwolennicy Jezusa nie zachowywali postu jak oni, pewnego dnia zapytali o to Mistrza. A Jezus odpowiedział: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?” (Mt 9, 15). Dla Żydów post był znakiem żalu, pokuty. Stosowano go szczególnie w czasie klęski, by wyjednać miłosierdzie Boże lub wyrazić żal za grzechy. Teraz jednak, gdy Syn Boży znajduje się na ziemi i świętuje swe gody weselne z ludzkością, post wydaje się pomyłką. Uczniom Chrystusa przystoi raczej radość niż płacz. Chrystus sam przyszedł uwolnić ich od grzechu, dlatego zbawienie ich nie polega tyle na pokutach cielesnych, ile raczej na otwarciu się całkowitym na słowo i łaskę Zbawiciela. Jezus jednak nie miał bynajmniej zamiaru przekreślić postu; owszem, On sam pouczał, z jak czystą intencją należy go podejmować, jak wystrzegać się wszelkich objawów próżności, aby zyskać pochwały. „Gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu... A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie” (Mt 6, 17-18). A teraz uczniom Chrzciciela Pan odpowiada: „Przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć” (Mt 9, 15). Gody weselne, o których mówił Jezus przyrównując siebie do oblubieńca, a swoich uczniów do zaproszonych, nie będą trwać długo; gwałtowna śmierć zabierze oblubieńca i wówczas biesiadnicy, pogrążeni w smutku, będą pościć.

Post chrześcijański jednak jest nie tylko znakiem bólu z powodu oddalenia się Pana, lecz także jest znakiem wiary i nadziei w Niego, pozostającego niewidzialnie w pośrodku swoich przyjaciół, w Kościele, w sakramentach, w przepowiadaniu, dopóki nie powróci w sposób widzialny w chwale. Post chrześcijański jest znakiem czuwania, lecz czuwania radosnego „w oczekiwaniu błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa” (Tt 2, 13). Post, jak każdy inny sposób pokuty cielesnej, ma za cel głębsze oderwanie się od przyjemności ziemskich, by uczynić serce bardziej swobodnym i zdolnym zakosztować radości Bożych, a zatem radości Paschy Pana.

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 237

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2010 www.mateusz.pl