20 LUTEGO 2010
Dzisiejsze czytania: Iz 58,9b-14; Ps 86,1-6; Ez 33,11; Łk 5,27-32
Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD
(Iz 58,9b-14)
To mówi Pan Bóg: Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie. Twoi ludzie zabudują prastare zwaliska, wzniesiesz budowle z odwiecznych fundamentów. I będą cię nazywać naprawcą wyłomów, odnowicielem rumowisk - na zamieszkanie. Jeśli powściągniesz twe nogi od przekraczania szabatu, żeby w dzień mój święty spraw swych nie załatwiać, jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, a święty dzień Pana - czcigodnym, jeśli go uszanujesz przez unikanie podróży, tak by nie przeprowadzać swej woli ani n wtedy znajdziesz twą rozkosz w Panu. Ja cię powiodę w triumfie przez wyżyny kraju, karmić cię będę dziedzictwem Jakuba, twojego ojca. Albowiem usta Pańskie to wyrzekły.
(Ps 86,1-6)
REFREN: Naucz mnie chodzić drogą Twojej prawdy
Nakłoń swe ucho i wysłuchaj mnie, Panie,
bo biedny jestem i ubogi.
Strzeż mojej duszy, bo jestem pobożny,
zbaw sługę Twego, który Tobie ufa, Ty jesteś moim Bogiem.
Panie, zmiłuj się nade mną,
bo nieustannie wołam do Ciebie.
Rozraduj życie swego sługi,
bo ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę.
Tyś bowiem, Panie, dobry i łaskawy,
pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają.
Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją
i zważ na głos mojej prośby.
(Ez 33,11)
Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie.
(Łk 5,27-32)
Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. Rzekł do niego: Pójdź za Mną. On zostawił wszystko, wstał i chodził za Nim. Potem Lewi wyprawił dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a była spora liczba celników oraz innych, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów: Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami? Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników.
Jednym ze skutków grzechu pierworodnego jest skłonność do usprawiedliwiania siebie i potępiania innych. A Chrystus mówi: „Przyszedłem do grzeszników” (por. Łk 5,32). My jednak często nie zauważamy Go, gdy przechodzi obok i chce się u nas zatrzymać. Usychamy z samotności i zgorzknienia, mając do Niego pretensje, że nie docenił naszych wysiłków, nie przyznał nam racji. „Jezu, spraw, byśmy w ciasnej komorze swego wnętrza, tak jak św. Mateusz, usłyszeli Twoje wyzwalające słowa: «Pójdź za Mną», i im zaufali!”
O. Przemysław Ciesielski OP & Łukasz Kubiak OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 15
„Ty, Panie, jesteś dobry i pełen przebaczenia, pełen łaskawości dla wszystkich, którzy Cię wzywają” (Ps 86, 5)
Wezwanie do pokuty wydało w duszy Mateusza wielki owoc: całkowite nawrócenie, które przemieniło go z celnika w apostoła. Kościół, jak Jezus, nigdy, lecz szczególnie podczas Wielkiego Postu, nie przestaje wzywać ludzi do pokuty (KL 9, 109). Odpowiedź każdego człowieka powinna być podobna do odpowiedzi Lewiego: nie wahać się widząc konieczność zmiany mentalności i postępowania; nie obawiać się wyrzeczenia rzeczy, przyzwyczajeń, osób drogich, wyrzeczenia się korzyści, jeśli są przeszkodą do nawrócenia lub też utrudniają pełną odpowiedź na wezwanie Boże. „Do nowego życia — mówi Sobór — możemy dojść tylko wtedy, kiedy zadamy śmierć sprawom starym” (DM 8).
Pokuta w prawdziwym tego słowa znaczeniu wymaga zawsze odmiany życia: odmienić grzech na cnotę, przeciętność na gorliwość, gorliwość na świętość. Ta wewnętrzna odmiana nie może się dokonać bez pomocy Bożej. Lecz Pan nie jest skąpy i jeśli wzywa człowieka do pokuty, daje mu łaskę potrzebną do nawrócenia.
Dla chrześcijanina iść za wezwaniem do pokuty, otworzyć się na łaskę nawrócenia, to znaczy żyć własnym chrztem, sakramentem, przez który „ludzie są wszczepieni w paschalne misterium Chrystusa: z Nim współumarli, współpogrzebani i współzmartwychwstali” (KL 6). Właśnie dlatego podczas Wielkiego Postu liturgia rozważa często tematy odnoszące się do chrztu. Śmierć i zmartwychwstanie w Chrystusie dokonane przez chrzest nie są martwym faktem, który spełnił się raz na zawsze, lecz zdarzeniem dynamicznym, życiowym, mającym każdego dnia zanurzać chrześcijanina w śmierci i zmartwychwstaniu Pana. „Umarliście bowiem”, mówi św. Paweł (Kol 3, 5): śmiercią jest głębokie wyrzeczenie się samolubstwa, pychy, chciwości, zmysłowości; jednym słowem, śmiercią sobie samemu, by żyć w pełni nowym życiem, jako stworzenie doskonale zmartwychwstałe w Tym, który umarł i zmartwychwstał dla zbawienia wszystkich. Takie jest prawdziwe znaczenie pokuty, nawrócenia, a zatem i wyrzeczenia, którego one wymagają. Chrześcijanin nie umartwia się i nie wyrzeka się siebie dla samej przyjemności wyrzeczenia się i umierania, lecz dla radości życia w Chrystusie, dla osiągnięcia pełnej doskonałości przez uczestnictwo w zmartwychwstaniu swojego Pana.
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 241
» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.
» Powrót na stronę główną „Czytań”
© 1996–2010 www.mateusz.pl