www.mateusz.pl/czytania

9 MARCA 2010

Wtorek

 

Dzisiejsze czytania: Dn 3,25.34-43; Ps 25,4-9; Jl 2,13; Mt 18,21-35

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Dn 3,25.34-43)
Powstawszy zaś Azariasz tak się modlił, a otwarłszy swe usta, mówił w środku ognia: Nie opuszczaj nas na zawsze - przez wzgląd na święte Twe imię nie zrywaj Twego przymierza. Nie odwracaj od nas swego miłosierdzia, przez wzgląd na Twego przyjaciela, Abrahama, sługę Twego, Izaaka, i Twego świętego - Izraela. Im to przyrzekłeś rozmnożyć potomstwo jak gwiazdy na niebie i jak piasek nad brzegiem morza. Panie, oto jesteśmy najmniejsi spośród wszystkich narodów. Oto jesteśmy dziś poniżeni na całej ziemi z powodu naszych grzechów. Nie ma obecnie władcy, proroka ani wodza, ani całopalenia, ani ofiar, ani darów pokarmowych, ani kadzielnych. Nie ma gdzie ofiarować Tobie pierwocin i doznać Twego miłosierdzia. Niech jednak dusza strapiona i duch uniżony znajdą u Ciebie upodobanie. Jak całopalenia z baranów i cielców, i z tysięcy tłustych owiec, tak niech będzie dziś nasza ofiara przed Tobą i niech Ci się podoba! Ponieważ ci, co pokładają ufność w Tobie, nie mogą doznać wstydu. Teraz zaś postępujemy za Tobą z całego serca, odczuwamy lęk przed Tobą i szukamy Twego oblicza. Nie zawstydzaj nas, lecz postępuj z nami według swej łagodności i według wielkiego swego miłosierdzia. Wybaw nas przez swe cuda i uczyń swe imię sławne, Panie!

(Ps 25,4-9)
REFREN: Pamiętaj o nas, miłosierny Panie

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij swoje miłosierdzie, Panie,
na swoją miłość, która trwa od wieków
Pamiętaj o mnie w swoim miłosierdziu,
ze względu na dobroć Twoją Panie.

Dobry jest Pan i łaskawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
uczy pokornych dróg swoich.

(Jl 2,13)
Nawróćcie się do Boga waszego, On bowiem jest łaskawy i miłosierny.

(Mt 18,21-35)
Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien! Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą? I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.

 

 

Pokora oznacza stawanie w prawdzie. Gdy przystępujemy do sakramentu pojednania, poznajemy prawdę o sobie – o własnej grzeszności, oraz prawdę o Bogu – o Jego miłosierdziu. Jeśli więc doświadczam Bożego miłosierdzia, to nie po to, by wywyższać się i potępiać wszystkich wokoło, lecz po to, by przebaczać. Skoro Bóg ryzykuje i ciągle mi przebacza, gdy Go o to proszę – choć nie ma pewności, że już więcej nie zgrzeszę – to czy i ja nie powinienem zaryzykować?

O. Przemysław Ciesielski OP & Łukasz Kubiak OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 85

 

POKORA I UFNOŚĆ

„O Panie, ci, co pokładają ufność w Tobie nie zaznają wstydu” (Dn 3, 40)

„Pokora, choćby największa, nie budzi w duszy niepokoju, zamętu ani przerażenia — przeciwnie, przynosi jej pokój, słodycz i ukojenie... rozszerza ją i sposobną czyni do gorliwszej służby Bożej”. Natomiast „pokora szatańska wtrąca duszę w odmęt niepokoju i trwogi i wzburza ją całą i gnębi niewypowiedzianym udręczeniem. I to miotanie się diabeł podaje nam za pokorę, abyśmy uwierzywszy mu stracili wszelką ufność w Bogu” (T.J.: Dr.d. 39, 2). Brak ufności i zamęt zmniejszają zdolność kochania; celem szatana zaś jest właśnie sprowadzenie człowieka z drogi miłości. On kusi w ten sposób szczególnie tych, którzy nie uwierzyliby nigdy jawnym pokusom do grzechu. W takim wypadku należy przypomnieć sobie, jak poucza św. Teresa od Dzieciątka Jezus, że „to właśnie, co obraża Jezusa, co rani Jego Serce, to brak ufności!” (Lt. 71).

Nieufność w miłosierdzie Boga, choćby jako skutek ciężkich upadków, nigdy nie jest znakiem prawdziwej pokory, lecz raczej podstępnej pychy i pokusy diabelskiej. Gdyby Judasz był pokornym, to zamiast rozpaczać, potrafiłby jak Piotr prosić o przebaczenie i opłakiwać swoje grzechy. Pokora stawia człowieka na jego właściwym miejscu, w postawie syna, ułomnego wprawdzie i nędznego, lecz ufającego. Kiedy człowiek po wielu postanowieniach popada w te same błędy i po wielu wysiłkach nie może jeszcze zwyciężyć pewnych wad, to zamiast oburzać się na siebie samego, powinien się upokarzać. „Pokora — mówi Teresa od Jezusa — jest lekarstwem na wszystkie rany” (T. III, 2, 6). Bóg sam dopuszcza, aby człowiek doświadczył własnej słabości i dzięki temu zdobył żywszą świadomość swojej nędzy, wyzbył się wszelkiej zarozumiałej pewności siebie i zwracał się do Niego z tym większą pokorą i ufnością.

Lecz pokora powinna objawiać się również w stosunkach z bliźnimi szczególnie w gotowości przebaczania. Człowiek pyszny jest uczulony na najmniejszą przykrość, żąda za nią zadośćuczynienia, kiedy zaś przebacza, czyni to jako łaskę. Pokorny, przeciwnie, nie zważa zbytnio na krzywdy otrzymane, przebacza, zanim go o to poproszą, a pamiętając, że i on sam potrzebuje miłosierdzia, nie wymierza go bratu, nie oblicza, ile razy już przebaczył. Na nim spełnią się słowa Pana:,, Jeśli przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski” (Mt 6, 14).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 317

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2010 www.mateusz.pl