22 MARCA 2010
Dzisiejsze czytania: Dn 13,41-62; Ps 23,1-6; Ez 33,11; J 8,12-20
Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD
(Dn 13,41-62)
Na wygnaniu w Babilonie zgromadzenie Izraela skazało na śmierć Zuzannę, fałszywie oskarżoną przez dwóch starców. Wtedy Zuzanna zawołała donośnym głosem: Wiekuisty Boże, który poznajesz to, co jest ukryte, i wiesz wszystko, zanim się stanie. Ty wiesz, że złożyli fałszywe oskarżenie przeciw mnie. Oto umieram, chociaż nie uczyniłam nic z tego, o co mię ci złośliwie obwiniają. A Pan wysłuchał jej głosu. Gdy ją prowadzono na stracenie, wzbudził Bóg świętego ducha w młodzieńcu imieniem Daniel. Zawołał on donośnym głosem: Jestem czysty od jej krwi! Cały zaś lud zwrócił się do niego, mówiąc: Co oznacza to słowo, które wypowiedziałeś? On zaś powstawszy wśród nich powiedział: Czy tak bardzo jesteście nierozumni, synowie Izraela, że skazujecie córkę izraelską bez dochodzenia i pewności? Wróćcie do sądu, bo ci ją fałszywie obwinili. Cały lud powrócił śpiesznie. Starsi zaś powiedzieli: Usiądź tu wśród nas i wyjaśnij nam, bo tobie dał Bóg przywilej starszeństwa. Daniel powiedział do nich: Oddzielcie ich, jednego daleko od drugiego, a osądzę ich. Gdy zaś zostali oddzieleni od siebie, zawołał jednego z nich i powiedział do niego. Zestarzałeś się w przewrotności, a teraz wychodzą na jaw twe grzechy, jakie poprzednio popełniałeś, wydając niesprawiedliwe wyroki. Potępiałeś niewinnych i uwalniałeś winnych, chociaż Pan powiedział: Nie przyczynisz się do śmierci niewinnego i sprawiedliwego. Teraz więc, jeśli ją rzeczywiście widziałeś, powiedz, pod jakim drzewem widziałeś ich obcujących ze sobą? On zaś powiedział: Pod lentyszkiem. Daniel odrzekł: Dobrze! Skłamałeś na swą własną zgubę. Już bowiem anioł Boży otrzymał od Boga wyrok na ciebie, by cię rozedrzeć na dwoje. Odesławszy go rozkazał przyprowadzić drugiego i powiedział do niego: Potomku kananejski a nie judzki, piękność sprowadziła cię na bezdroża, a żądza uczyniła twe serce przewrotnym. Tak postępowaliście z córkami izraelskimi, one zaś bojąc się obcowały z wami. Córka judzka jednak nie zgodziła się na waszą nieprawość. Powiedz mi więc teraz, pod jakim drzewem spotkałeś ich obcujących ze sobą? On zaś powiedział: Pod dębem. Wtedy Daniel powiedział do niego: Dobrze! Skłamałeś i ty na swoją własną zgubę. Czeka bowiem anioł Boży z mieczem w ręku, by rozciąć cię na dwoje, by was wytępić. Całe zgromadzenie zawołało głośno i wychwalało Boga, że ocala tych, co pokładają w Nim nadzieję. Zwrócili się następnie przeciw obu starcom, ponieważ Daniel wykazał na podstawie ich własnych słów nieprawdziwość oskarżenia. Postąpiono z nimi według miary zła, wyrządzonego przez nich bliźnim, zabijając ich według Prawa Mojżeszowego. W dniu tym ocalono niewinną krew.
(Ps 23,1-6)
REFREN: Nic mnie nie trwoży, bo Ty jesteś ze mną
Pan jest moim pasterzem:
niczego mi nie braknie,
pozwała mi leżeć
na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.
Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów;
namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.
Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.
(Ez 33,11)
Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika , lecz aby się nawrócił i miał życie.
(J 8,12-20)
A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia. Rzekli do Niego faryzeusze: Ty sam o sobie wydajesz świadectwo. Świadectwo Twoje nie jest prawdziwe. W odpowiedzi rzekł do nich Jezus: Nawet jeżeli Ja sam o sobie wydaję świadectwo, świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem skąd przyszedłem i dokąd idę. Wy zaś nie wiecie, ani skąd przychodzę, ani dokąd idę. Wy wydajecie sąd według zasad tylko ludzkich. Ja nie sądzę nikogo. A jeśli nawet będę sądził, to sąd mój jest prawdziwy, ponieważ Ja nie jestem sam, lecz Ja i Ten, który Mnie posłał. Także w waszym Prawie jest napisane, że świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe. (18) Oto Ja sam wydaję świadectwo o sobie samym oraz świadczy o Mnie Ojciec, który Mnie posłał. Na to powiedzieli Mu: Gdzie jest Twój Ojciec? Jezus odpowiedział: Nie znacie ani Mnie, ani Ojca mego. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i Ojca mego. Słowa te wypowiedział przy skarbcu, kiedy uczył w świątyni. Mimo to nikt Go nie pojmał, gdyż godzina Jego jeszcze nie nadeszła.
Podobno najlepszą obroną jest atak. Dwóch starców z Księgi Daniela, chcąc się zemścić i ukryć swoje przestępstwa, oskarża dziewczynę. Faryzeusze, chcąc obronić swoją doktrynę, oskarżają Jezusa i odrzucają Jego naukę. Ani jedni, ani drudzy nie są zainteresowani prawdą. Bo spotkanie z prawdą prowokuje do nawrócenia. Natomiast kwestionowanie prawdy, oskarżanie jej, owocuje zamknięciem się na jej wyzwalającą moc. Owo zamknięcie zaś bardzo często prowadzi do potępiania niewinnych. Panie, spraw, aby to raczej mnie oskarżano, niż bym ja miał oskarżyć kogoś niewinnego.
O. Przemysław Ciesielski OP & Łukasz Kubiak OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 138
Oczyść mnie, u Panie, a stanę się czysty, obmyj mnie, a nad śnieg wybieleje (Ps 51, 9)
Przez chrzest człowiek wszczepiony w Chrystusa żyje Jego życiem, podobnie jak latorośl żyje sokiem płynącym ze szczepu. Pokuta umacnia wszczepienie, jeśli grzech je osłabił, odsuwa przeszkody tamujące przypływ Bożego soku i zwiększa jego przypływ. Sakrament pokuty jest w ten sposób lekarstwem przeciw słabościom moralnym wszystkich wierzących i podobnie jak chrzest otrzymuje swoją moc z tajemnicy paschalnej Chrystusa.
„Częsta spowiedź sakramentalna — twierdzi Sobór — wspomaga bardzo konieczne nawrócenie serca do miłości Ojca miłosierdzia” (DK 18). Nawrócić się sercem powinien nie tylko ten, kto popełnił ciężki grzech, lecz także i ten, kto żyjąc w łasce winien stale uwalniać się od wszelkiego grzechu świadomego, by dojść do pełni życia w Chrystusie. Jeżeli spowiedź sakramentalna jest konieczna tylko w pierwszym wypadku, w drugim jest bardzo pożyteczna, aby podtrzymać wierzącego w jego wysiłku oczyszczania się i w obowiązku dążenia do świętości. Sakrament pokuty oprócz funkcji odpuszczania grzechów leczy także ich pozostałości, zabezpiecza przed nowymi upadkami, pomnaża łaskę, aby pokutujący mógł łatwiej zwyciężyć grzeszne skłonności, opierać się pokusom i praktykować cnotę. To wszystko sprawia Chrystus, który działa w sakramencie. To On przebacza, leczy, umacnia, „On, który nas miłuje i przez swą krew uwalnia nas od naszych grzechów” (Ap 1, 5). Dlatego właśnie częsta spowiedź jest tak doniosła dla tych, którzy dążą do doskonałości.
Częstość spowiedzi nie powinna jednak umniejszać powagi i doniosłości tego aktu. Sobór ostrzega, że do spowiedzi, aby była skuteczna, trzeba się przygotować „przez codzienny rachunek sumienia” i odbyć ją „z sercem skruszonym” (DK 18. 5). Codzienny przegląd własnego postępowania wewnętrznego i zewnętrznego pod kątem Ewangelii ukaże we właściwym świetle to, co w duszy sprzeciwia się nauce i przykładom Chrystusa. To jest punkt porównania, by zbadać, czy i do jakiego stopnia nasze życie jest naprawdę „chrześcijańskie”, to znaczy kierowane autentycznym duchem ewangelicznym, czy też nim nie jest, ponieważ podlega jeszcze przyciąganiu rzeczy przemijających i namiętności. Taki rachunek sumienia, dokonany pod wejrzeniem Ukrzyżowanego, zrodzi samorzutnie skruchę serca; a spowiedź, która po nim nastąpi, będzie wielką pomocą nie tylko do unikania grzechu, lecz również do postępu w życiu duchowym.
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 373
» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.
» Powrót na stronę główną „Czytań”
© 1996–2010 www.mateusz.pl