www.mateusz.pl/czytania

23 MARCA 2010

Wtorek

 

Dzisiejsze czytania: Lb 21,4-9; Ps 102,2-3.16-21; J 8,21-30

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Lb 21,4-9)
Od góry Hor szli Izraelici w kierunku Morza Czerwonego, aby obejść ziemię Edom; podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny. Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza mówiąc: Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże. I wstawił się Mojżesz za ludem. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu.

(Ps 102,2-3.16-21)
REFREN: Wysłuchaj, Panie, mojego wołania

Panie, wysłuchaj modlitwę moją,
a wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie.
Nie ukrywaj przede mną swojego oblicza
w dniu mego utrapienia.
Nakłoń ku mnie Twego ucha,
w dniu, w którym Cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj!

Poganie będą się bali imienia Pana,
a Twej chwały wszyscy królowie ziemi,
bo Pan odbuduje Syjon
i ukaże się w swym majestacie,
przychyli się ku modlitwie opuszczonych
i nie odrzuci ich modłów.

Należy to spisać dla przyszłych pokoleń,
lud, który się narodzi, niech wychwala Pana,
Bo spojrzał Pan z wysokości swego przybytku,
popatrzył z nieba na ziemię,
aby usłyszeć jęki uwięzionych,
aby skazanych na śmierć uwolnić.

Ziarnem jest słowo Boże, siewcą zaś Chrystus; każdy, kto Go znajdzie, będzie trwał na wieki.

(J 8,21-30)
Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekli więc do Niego Żydzi: Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie? A On rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. Powiedzieli do Niego: Kimże Ty jesteś? Odpowiedział im Jezus: Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu. Rzekł więc do nich Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba. Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

 

 

Pouczenie skierowane przez Jezusa do faryzeuszy, można by streścić w słowach: „Zgłębiacie słowo Boże, a nie poznajecie, że «Ja jestem». Jesteście tak zatwardziali w swojej przewrotności, że dopiero gdy Mnie zabijecie, otworzą się wasze oczy i zobaczycie, że mówiłem prawdę, że jestem Prawdą”. Co jeszcze musi się zdarzyć, żebyśmy uwierzyli Jezusowi? Jakich potworności musimy się jeszcze dopuścić, by otworzyły się nasze oczy – byśmy dostrzegli własną przewrotność oraz Miłość, która jest przez nas niekochana?

O. Przemysław Ciesielski OP & Łukasz Kubiak OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 143

 

W ZNAKU KRZYŻA

Wszechmogący wieczny Boże, Ty postanowiłeś dokonać zbawienia człowieka na drzewie Krzyża, aby skąd śmierć wzięła początek, tam też powstało nowe życie (MP: prefacja o Krzyżu świętym).

Rozważania o krzyżu nie należy nigdy oddzielać od rozważania o zmartwychwstaniu, ponieważ jest ono jego następstwem i najwyższym epilogiem. Chrześcijanina nie odkupił umarły, lecz Zmartwychwstały ze śmierci krzyżowej, dlatego to niesienie krzyża powinno się zawsze umacniać myślą zarówno o Chrystusie ukrzyżowanym jak i zmartwychwstałym. „Chrześcijanina — twierdzi Sobór — przynagla z pewnością potrzeba i obowiązek walki ze złem wśród wielu utrapień, nie wyłączając śmierci, lecz włączony w tajemnicę paschalną, upodobniony do śmierci Chrystusa, podąży umocniony nadzieją ku zmartwychwstaniu” (KDK 22). W tej perspektywie krzyż codzienny staje się bardziej niż kiedykolwiek znakiem, jakby sakramentem zbawienia, odkupienia.

Ewangelista Łukasz, przytaczając słowa Jezusa o potrzebie niesienia krzyża, zaznacza, że należy to czynić każdego dnia. „Jeśli kto chce iść za Mną... niech co dnia weźmie krzyż swój” (Łk 9, 23). Jest jasne, że Jezus mówił nie tylko o wielkich cierpieniach, lecz także o małych, codziennych. Może łatwiej jest przyjąć w porywie wielkoduszności wielkie cierpienia, jakie zdarzają się tylko raz, niż te drobne, codzienne, nieodłączne od stanu życia i wypełniania obowiązków; cierpienia wracają każdego dnia, zawsze z tym samym obliczem, zawsze z jednakową siłą i dolegliwością, w okolicznościach nieuniknionych, i trwają bez zmian przez długi czas. To wszystko stanowi konkretny krzyż, jaki Pan ukazuje chrześcijaninowi każdego dnia, zapraszając do niesienia go za swoim przykładem. Skromny, codzienny krzyż nie wymaga wielkich, heroicznych aktów, lecz trzeba wobec niego, dzień po dniu, powtarzać swoje „tak”, pochylając ulegle ramiona, i trzeba nieść go z miłością. Ewangelia nadaje utrapieniom chrześcijanina symboliczną nazwę krzyża, zaznaczając niejako, że łączą one człowieka z krzyżem — nie symbolicznym, lecz rzeczywistym — Jezusa i że połączone z Jego cierpieniami stają się środkiem odkupienia, tak jak jest nim krzyż Pana. Każde cierpienie niesie z sobą łaskę odkupienia, której chrześcijanin staje się uczestnikiem, gdy przyjmuje cierpienie w łączności z Chrystusem ukrzyżowanym.

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 377

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2010 www.mateusz.pl