www.mateusz.pl/czytania

24 MARCA 2010

Środa

 

Dzisiejsze czytania: Dn 3,14-20.91-92.95; Ps: Dn 3,52-56; J 3,16; J 8,31-42

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Dn 3,14-20.91-92.95)
Król Nabuchodonozor powiedział: Czy jest prawdą, Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, że nie czcicie mojego boga ani nie oddajecie pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłem? Czy teraz jesteście gotowi - w chwili gdy usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych - upaść na twarz i oddać pokłon posągowi, który uczyniłem? Jeżeli zaś nie oddacie pokłonu, zostaniecie natychmiast wrzuceni do rozpalonego pieca. Który zaś bóg mógłby was wyrwać z moich rąk? Szadrak, Meszak i Abed-Nego odpowiedzieli, zwracając się do króla Nabuchodonozora: Nie musimy tobie, królu, odpowiadać w tej sprawie. Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas wyratować z twej ręki, królu! Jeśli zaś nie, wiedz, królu, że nie będziemy czcić twego boga, ani oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłeś. Na to wpadł Nabuchodonozor w gniew, a wyraz jego twarzy zmienił się w stosunku do Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy bardziej, niż było trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska polecił związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nega i wrzucić ich do rozpalonego pieca. Król Nabuchodonozor popadł w zdumienie i powstał spiesznie. Zwrócił się do swych doradców, mówiąc: Czy nie wrzuciliśmy trzech związanych mężów do ognia? Oni zaś odpowiedzieli królowi: Rzeczywiście, królu. On zaś w odpowiedzi rzekł: lecz widzę czterech mężów rozwiązanych, przechadzających się pośród ognia i nie dzieje się im nic złego; wygląd czwartego przypomina anioła. Nabuchodonozor powiedział na to: Niech będzie błogosławiony Bóg Szadraka, Meszaka i Abed-Nega, który posłał swego anioła, by uratował swoje sługi. W Nim pokładali swą ufność i przekroczyli nakaz królewski, oddając swe ciała, aby nie oddawać czci ani pokłonu innemu bogu poza Nim.

(Ps: Dn 3,52-56)
REFREN: Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże

Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione niech będzie Twoje imię
pełne chwały i świętości,
chwalebne i wywyższone na wieki.

Błogosławiony jesteś w przybytku świętej Twojej chwały,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.
Błogosławiony jesteś na tronie Twego królestwa,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.

Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie,
co na Cherubach zasiadasz,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba,
pełen chwały i sławny na wieki.

(J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

(J 8,31-42)
Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca. W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego. Rzekli do Niego: Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca - Boga. Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.

 

 

Straszna to niewola, w której człowiekowi wydaje się, że jest wolny. Straszna to niewola, w której Wybawca uznany jest za wroga, a ciemiężyciel za dobroczyńcę. „Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił, że ciągle traktujesz Mnie jak uzurpatora chcącego cię wywieść w pole?! Cóż mam jeszcze uczynić, byś poznał i uwierzył, że jestem Prawdą, która cię wyzwala?!”

O. Przemysław Ciesielski OP & Łukasz Kubiak OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 146

 

SYN WAS UWOLNI

W Tobie, o Chryste, mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów (Kol 1, 14)

Wolność nie jest udziałem niewolników, lecz dzieci, „jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni” (J 8, 35), Człowiek współczesny spragniony wolności musi zrozumieć, że prawdziwa wolność jest tylko w Chrystusie.

„Wolność prawdziwa — poucza Sobór — to wzniosły znak obrazu Bożego w człowieku” (KDK 17). Wolność człowieka jest odblaskiem nieskończonej wolności Boga. Bóg jest wolny bezwzględnie, człowiek zaś w sposób względny. Wolność Boga polega na tym, że może czynić dowolnie wszelkie dobro, jakie chce, wolność człowieka polega „na wolnym wyborze dobra” (tamże). Człowiek jest tym bardziej wolny, im bardziej jest zdolny wybierać i czynić dobro. Lecz grzech zranił człowieka w jego wolności, zaciemnił umysł, utrudnił poznanie prawdy, szybkie rozeznanie dobra od zła; stąd też pochodzi skłonność woli wybierająca często zło zamiast dobra. „Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, co wiedzie ku śmierci?” — woła św. Paweł, rozważając, jak trudno człowiekowi czynić dobro, choćby bardzo tego chciał, lecz zaraz pełen nadziei dodaje: „Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana!” (Rz 7, 24–25). Tylko Chrystus może uwolnić człowieka z tego smutnego stanu niewoli, która jest owocem grzechu. On bowiem „umierając zniszczył śmierć”, jaką sprowadził grzech (MP).

Człowiek, chcąc zakosztować pełni wolności, jaką daje Chrystus, powinien powierzyć się Panu i pozwolić, aby oświecała go Prawda wcielona. Powinien wprowadzać w życie i w czyny Chrystusowe słowo. Uwolniony od grzechu ma posługiwać się wolnością, jaką Bóg mu dał, a Chrystus przywrócił, by służyć Bogu i Chrystusowi w miłości. Bóg, wolność „nieskończona, jest miłością. Człowiek jest wolny, w miarę jak staje się miłością, czyli jak staje się zdolnym miłować Boga i bliźniego. „Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności — pisze św. Paweł do Galatów. — Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie” (5, 13). Wolność ma służyć miłości, a miłość prawdziwa ze swej strony jest ofiarną i bezinteresowną służbą Bogu i braciom.

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 380

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2010 www.mateusz.pl