2 SIERPNIA 2010
Dzisiejsze czytania: Jr 28,1-17; Ps 119,29.43.79-80.95.102; Mt 4,4b; Mt 14,13-21
Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD
(Jr 28,1-17)
W czwartym roku Sedecjasza, króla judzkiego, w piątym miesiącu rzekł do mnie Chananiasz, syn Azzura, prorok z Gibeon, w domu Pańskim wobec kapłanów i całego ludu: To mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Złamię jarzmo króla babilońskiego. W ciągu dwóch lat przywrócę na to miejsce wszystkie naczynia domu Pańskiego, które zabrał Nabuchodonozor, król babiloński, z tego miejsca, wywożąc do Babilonu. Jechoniasza, syna Jojakima, króla judzkiego, i wszystkich uprowadzonych z Judy do Babilonu sprowadzę na to miejsce - wyrocznia Pana - skruszę bowiem jarzmo króla babilońskiego. Prorok zaś Jeremiasz przemówił do proroka Chananiasza wobec kapłanów i całego ludu stojącego w domu Pańskim. Prorok Jeremiasz powiedział: Niech się stanie! Niech tak Pan uczyni! Niech Pan wypełni twoje słowa, które prorokowałeś, sprowadzając naczynia z domu Pańskiego i wszystkich uprowadzonych w niewolę z Babilonu na to miejsce. Posłuchaj jednak tego słowa, które powiem do twoich uszu i do całego ludu. Prorocy, którzy byli przede mną i przed tobą od najdawniejszych czasów, prorokowali przeciw licznym krajom i przeciw wielkim królestwom o wojnie, nieszczęściu i zarazie. Prorok, który przepowiada pomyślność, będzie uznany za proroka prawdziwie posłanego przez Pana, gdy się spełni przepowiednia prorocka. Wtedy prorok Chananiasz wziął jarzmo z szyi Jeremiasza proroka i połamał je. I powiedział Chananiasz wobec całego ludu: To mówi Pan: Tak samo skruszę jarzmo Nabuchodonozora, króla babilońskiego, znad szyi wszystkich narodów w ciągu dwóch lat. Jeremiasz zaś odszedł swoją drogą. Po połamaniu jarzma, [wziętego] z szyi proroka Jeremiasza przez proroka Chananiasza, skierował Pan do Jeremiasza następujące słowo: Idź i powiedz Chananiaszowi: To mówi Pan: Połamałeś jarzmo drewniane, lecz przygotowałeś zamiast niego jarzmo żelazne. To bowiem mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Wkładam jarzmo żelazne na szyję wszystkich tych narodów, aby służyły Nabuchodonozorowi, królowi babilońskiemu, i były mu poddane; także zwierzęta polne mu poddaję. I rzekł prorok Jeremiasz do proroka Chananiasza: Słuchaj, Chananiaszu! Pan cię nie posłał, ty zaś pozwoliłeś żywić temu narodowi zwodniczą nadzieję. Dlatego to mówi Pan: Oto usunę ciebie z powierzchni ziemi. Umrzesz w tym roku, bo głosiłeś bunt przeciw Panu. I zmarł Chananiasz prorok w tym roku, w siódmym miesiącu.
(Ps 119,29.43.79-80.95.102)
REFREN: Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw Twoich
Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa,
obdarz mnie łaską Twego Prawa.
Nie odbieraj moim ustom słowa Prawdy,
bo ufam Twoim wyrokom.
Niech zwrócą się ku mnie Twoi wyznawcy
i ci, którzy uznają Twoje napomnienia.
Niech się moje serce doskonali w Twych ustawach,
abym nie doznał wstydu.
Czyhają na mnie grzesznicy, ażeby mnie zgubić,
ja zaś przestrzegam Twoich napomnień.
Nie odstępuję od Twoich wyroków,
albowiem Ty mnie pouczasz.
(Mt 4,4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
(Mt 14,13-21)
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności! Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść! Odpowiedzieli Mu: Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb. On rzekł: Przynieście Mi je tutaj! Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
Współczesny świat mami człowieka licznymi obietnicami dobrobytu i zadowolenia. Głosiciele szczęścia bez Chrystusa i Jego krzyża są fałszywymi prorokami, sprowadzającymi człowieka na manowce. Tylko Chrystus jest Dobrym Pasterzem, który potrafi zaradzić potrzebom człowieka i ulitować się nad jego cierpieniem. On jest Tym, który leczy chorych, głosi Dobrą Nowinę i karmi do syta chlebem. Również w czasie tej Eucharystii przychodzi do nas jako Zbawiciel, pragnący odnowić nasze życie.
ks. Dariusz Kwiatkowski, „Oremus” sierpień 2004, s. 8-9
Panie, „Twoje przykazanie jest nieskończone. Jakże miłuje Prawo Twoje!” (Ps 119, 96-97)
Sobór Watykański II, omawiając powołanie wszystkich do świętości, wyjaśnia: „Wszyscy chrześcijanie jakiegokolwiek stanu i zawodu powołani są do pełni życia chrześcijańskiego i do doskonałości miłości” (KK 40). Istotnie, nie ma pełni życia chrześcijańskiego bez pełni miłości, ponieważ postęp w łasce jest równoczesny i równoległy z postępem w miłości. Miłość mocniejsza i bardziej wielkoduszna wymaga większej i obfitszej łaski.
Ponadto miłość nie jest radą, jest przykazaniem skierowanym do wszystkich bez różnicy i bezwzględnie koniecznym do zbawienia wiecznego: „Kto nie miłuje, nie zna Boga”(1 J 4, 8). Lecz do jakiego stopnia trzeba miłować Boga? Odpowiada św. Bernard: „Przyczyną, dla której miłujemy Boga, jest Bóg sam; miarą miłowania Boga jest miłować Go bez miary”. Choćby człowiek nie wiadomo jak miłował Boga, nie potrafi nigdy umiłować Go tak, jak tego wymaga Jego nieskończona miłość, dlatego przykazanie miłości wyklucza z natury swojej jakąkolwiek granicę. Życie chrześcijanina jest ciągłym dążeniem do Boga, jego celu ostatecznego. Na tej drodze, uczy św. Tomasz, „tym więcej postępujemy, im bardziej zbliżamy się do Boga, a człowiek zbliża się do Niego nie krokami ciała, lecz afektami duszy” (II-a II-ae 24, 4). Są to kroki miłości prowadzące do Boga, jest to miłość jednocząca. Jeśli te kroki ustaną, miłość nie wzrasta i chrześcijanin nie może dojść do mety. Św. Paweł pisał do Filipian: „modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej” (Flp 1, 9), a mówiąc o sobie samym dodawał: „Nie mówię, że ja już metę osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też to zdobył” (tamże 3, 12). Przykazanie miłości wymaga ciągłego zrywu, ciągłego dążenia do Boga, Dobra nieskończonego. Tak samo brzmi przykazanie: „Będziesz miłował całym sercem, cala duszą, całą mocą”. Oznacza to całkowitość, wielkoduszność, nieustanność i brak jakichkolwiek zastrzeżeń. Ponieważ jednak miłość pochodzi tylko od Boga, więc tylko Bóg może ją pomnożyć. A Bóg, moc nieskończona, może ją mnożyć bez granic; aby móc to uczynić, żąda jedynie woli uległej, posłusznej, wielkodusznej.
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 17
» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.
» Powrót na stronę główną „Czytań”
© 1996–2010 www.mateusz.pl