9 SIERPNIA 2010
Dzisiejsze czytania: Oz 2,16b.17b.21-22; Ps 45,11-12.14-17; Mt 25,1-13 lub Mt 16,24-27
Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD
(Oz 2,16b.17b.21-22)
Na pustynię chcę ją wyprowadzić i mówić jej do serca. I będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I poślubię cię sobie na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.
(Ps 45,11-12.14-17)
REFREN: Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha
Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha,
zapomnij o swym ludzie, o domu twego ojca.
Król pragnie twego piękna,
on twoim panem, oddaj mu pokłon.
Córa królewska wchodzi pełna chwały,
odziana w złotogłów.
W szacie wzorzystej prowadzą ją do króla,
za nią przywodzą do ciebie dziewice, jej druhny.
Z weselem je wiodą i w uniesieniu,
wkraczają do królewskiego pałacu.
Synowie twoi zajmą miejsce twoich ojców,
ustanowisz ich książętami na całej ziemi.
Przyjdź, oblubienico Chrystusa, przyjmij wieniec, który Pan przygotował dla ciebie na wieki.
(Mt 25,1-13)
Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: "Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną". Odpowiedziały roztropne: "Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!" Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: "Panie, panie, otwórz nam!" Lecz on odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was". Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.
lub
(Mt 16,24-27)
Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi11, i wtedy odda każdemu według jego postępowania.
W święto patronki Europy, św. Teresy Benedykty od Krzyża (1891-1942) – w świecie Edyty Stein – stajemy wobec pytań i wyzwań, które niesie nasza przynależność do struktur jednoczącej się Europy. Edyta Stein, pochodząca z tradycyjnej żydowskiej rodziny, dzięki swej otwartości na działanie Boga przełamała obowiązujące granice i stereotypy. W jej życiu zrealizowały się słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii o prawdziwych czcicielach Boga, którzy oddają Mu cześć w Duchu i prawdzie. Otwierając się na Ducha i prawdę, bądźmy i my prawdziwymi czcicielami Boga, których nie zdołają ograniczyć żadne ziemskie struktury.
ks. Dariusz Kwiatkowski, „Oremus” sierpień 2004, s. 45
Naucz mnie, o Panie, abym usiłował zawsze czynić dobrze wszystkim (1 Tes 5, 15)
Do wiernych w Koryncie, którzy w swoich codziennych sporach ciągali się wzajemnie przed sądy świeckie, św. Paweł pisze: „Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody?” (1 Kor 6, 7). Apostoł nie pyta, kto wywołał spór; potępia każdy spór między tymi, których obowiązuje przykazanie wzajemnej miłości, takiej, jaką Chrystus nas umiłował. Zamiast podtrzymywać spór z braćmi, o wiele lepiej jest znosić niesprawiedliwość. To zaś nie jest ukazane jako akt heroiczny, lecz jako prosty obowiązek każdego chrześcijanina.
„Nauka Chrystusowa — przypomina Sobór Watykański II — Żąda, abyśmy wybaczali krzywdy... Do okazywania obecności Boga przyczynia się najbardziej miłość braterska wiernych, którzy jednomyślni w duchu... stają się znakiem jedności” (KDK 28, 21). Jedną z rzeczy, które najbardziej gorszą świat, jest właśnie rozdział między dobrymi, niezgoda wśród wiernych, spory między osobami religijnymi. Kościół wzywa wszystkie swoje dzieci do odnowienia się pod tym względem: „prawem fundamentalnym doskonałości ludzkiej, a w następstwie tego i prawem przekształcenia świata, jest nowe przykazanie miłości. Tych więc, którzy wierzą miłości Bożej, zapewnia [Chrystus], że droga miłości otwiera się dla wszystkich ludzi oraz że nie jest daremny wysiłek skierowany ku przywróceniu powszechnego braterstwa. Zarazem upomina, żeby szukać tej miłości nie w samych tylko wielkich sprawach, lecz przede wszystkim w powszednich okolicznościach życia” (KDK 38).
Tylko miłość Chrystusowa może przekształcić świat i „urzeczywistnić powszechne braterstwo”. Chrześcijanie winni dawać przykład wszędzie: takie jest ich zadanie, ich obowiązek. „Bądźcie wszyscy jednomyślni — zachęca św. Piotr — współczujący, pełni braterskiej miłości, miłosierni, pokorni. Nie oddawajcie złym za złe ani złorzeczeniem za złorzeczenie. Przeciwnie zaś, błogosławcie. Do tego bowiem jesteście powołani, abyście odziedziczyli błogosławieństwo” (1 P 3, 8-9). Chrześcijanie ubłogosławieni przez Boga w Chrystusie, zostali powołani, aby przekazywać innym błogosławieństwo otrzymane od Boga, mówiąc dobrze o wszystkich, życząc i czyniąc dobrze wszystkim, jak i Bóg wszystkich obsypuje dobrami.
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 47
» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.
» Powrót na stronę główną „Czytań”
© 1996–2010 www.mateusz.pl