11 SIERPNIA 2010
Dzisiejsze czytania: Ez 9,1-7;10,18-22; Ps 113,1-6; 2 Kor 5,19; Mt 18,15-20
Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD
(Ez 9,1-7;10,18-22)
Pan wołał donośnie, tak że ja słyszałem: Zbliżcie się, straże miasta, każdy z niszczycielską bronią w ręku! I oto przybyło sześciu mężów drogą od górnej bramy, położonej po stronie północnej, każdy z własną niszczycielską bronią w ręku. Wśród nich znajdował się pewien mąż, odziany w lnianą szatę, z kałamarzem pisarskim u boku. Weszli i zatrzymali się przed ołtarzem z brązu. A chwała Boga izraelskiego uniosła się znad cherubów, na których się znajdowała, do progu świątyni. Następnie zawoławszy męża odzianego w szatę lnianą, który miał kałamarz u boku, Pan rzekł do niego: Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy i nakreśl ten znak TAW na czołach mężów, którzy wzdychają i biadają nad wszystkimi obrzydliwościami w niej popełnianymi.. Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! Starca, młodzieńca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni! I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią. Następnie rzekł do nich: Zbezcześćcie również świątynię, dziedzińce napełnijcie trupami! Wyszli oni i zabijali w mieście. A chwała Pańska odeszła od progu świątyni i zatrzymała się nad cherubami. Cheruby rozwinęły skrzydła i uchodząc uniosły się z ziemi na moich oczach, a koła z nimi. Zatrzymały się w wejściu wschodniej bramy świątyni Pańskiej, a chwała Boga izraelskiego spoczywała nad nimi u góry. Była to ta sama istota żywa, którą pod Bogiem izraelskim oglądałem nad rzeką Kebar, i poznałem, że były to cheruby. Każdy miał po cztery oblicza i cztery skrzydła, a pod skrzydłami coś w rodzaju rąk ludzkich. Wygląd ich twarzy był podobny do tych samych twarzy, które widziałem nad rzeką Kebar. Każdy poruszał się prosto przed siebie.
(Ps 113,1-6)
REFREN: Ponad niebiosa sięga chwała Pana
Chwalcie słudzy Pańscy,
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pana będzie błogosławione,
teraz i na wieki.
Od wschodu do zachodu słońca,
niech będzie pochwalone imię Pana.
Pan jest wywyższony nad wszystkie ludy,
ponad niebiosa sięga Jego chwała.
Kto jest jak nasz Pan Bóg,
co ma siedzibę w górze,
i w dół spogląda
na niebo i na ziemię?
(2 Kor 5,19)
W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą, nam zaś przekazał słowo jednania.
(Mt 18,15-20)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
Gdy brat twój zgrzeszy
Być mądrym i roztropnym w oczach tego świata oznacza posiadać wiele bogactwa i umieć się w życiu dobrze ustawić. Św. Klara (1194-1253), wspominana w dzisiejszej liturgii, wybierając ubóstwo życia franciszkańskiego, pozbawiła się wszelkich dóbr ziemskich. W oczach Bożych, to ona wybrała prawdziwą mądrość i roztropność. Niech uczestnictwo w Eucharystii uczy nas Bożej mądrości i roztropności.
ks. Dariusz Kwiatkowski, „Oremus” sierpień 2004, s. 52
O Panie, niech serce moje stanie się nienaganne w Twych ustawach (Ps 119, 80)
Robotnikom pierwszej godziny, narzekającym, że tym z ostatniej godziny zapłacono tak samo jak im, właściciel winnicy mówi: „Czy mi nie wolno czynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” (Mt 20, 15). Jeśli oko jest złe, a serce nieżyczliwe dla bliźniego, to dobro bliźnich nieuchronnie wzbudza niezadowolenie, zazdrość, chciwość. Miłość, przeciwnie, „nie zazdrości” (1 Kor 13, 4), owszem, cieszy się z dobra innych, popiera je, stara się o nie, nawet gdyby czyniąc to, musiała sama ponieść stratę, „Ciesz się z dobra innych jak ze swego własnego — mówi św. Jan od Krzyża — pragnąc serdecznie, aby we wszystkim innych nad ciebie przenoszono... Staraj się ćwiczyć w tym, zwłaszcza względem osób mniej sobie miłych” (Pr.d. 13).
Postępowanie Chrześcijanina względem bliźniego powinno odzwierciedlać łaskawość i miłość Boga; Jego bowiem dobroci zawdzięczamy zbawienie (Tt 3,4): łaskawość w uczuciach, w myślach, w słowach, w czynnościach, jak tego nieustannie wymaga Pismo święte. Św. Piotr zachęca, by odrzucić „zazdrość i jakiekolwiek złe mowy” (1 P 2, 1). Św. Jakub poleca: „Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego. Kto oczernia brata swego lub sądzi go, uwłacza prawu” (Jk 4, 11). Prawo miłości, jakie Chrystus dał swoim uczniom, zostaje przez takie postępowanie naruszone, a przyjaźń z Chrystusem pomniejsza się i oziębia. Czy można zapomnieć Jego słowa: „Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję” (J 15, 14)? Jego najdroższym przykazaniem jest właśnie przykazanie miłości wzajemnej. Również św. Paweł nalega: „Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, abyście się stali bez zarzutu i bez winy, jako nienaganne dzieci Boże” (Flp 2, 14-15). Nienaganni w praktyce życzliwej i czystej miłości, która szuka dobra innych, a nie własnego zadowolenia serca lub własnej korzyści.
Miłość — na koniec — jest łaskawa przez uprzejmość i grzeczność, jest łaskawa szerząc wszędzie dobroć, nawet tam gdzie wydaje się, że jej nie ma. W każdym człowieku, choćby był zły, istnieje dobro, jest ślad Boga, który go stworzył. Zadaniem dobroci jest odkrywać i rozwijać to dobro. Dobroć chrześcijanina winna być podobną do dobroci Boga, On bowiem stwarza dobro w tych, których miłuje.
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 54
» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.
» Powrót na stronę główną „Czytań”
© 1996–2010 www.mateusz.pl