13 SIERPNIA 2010
Dzisiejsze czytania: Ez 16,59-63; Ps: Iz 12,2-6; 1 Tes 2,13; Mt 19,3-12
Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD
(Ez 16,59-63)
To mówi Pan Bóg: Postąpię z tobą tak, jak ty postępowałaś, ty, któraś złamała przysięgę i zerwała przymierze. Ja jednak wspomnę na przymierze, które z tobą zawarłem za dni twojej młodości, i ustanowię z tobą przymierze wieczne. Ty zaś ze swej strony wspomnisz na swoje postępowanie i zawstydzisz się, kiedy przyjąwszy siostry twoje tak starsze, jak młodsze od ciebie, dam ci je za córki w myśl zawartego z tobą przymierza. Odnowię bowiem moje przymierze z tobą i poznasz, że Ja jestem Pan, abyś pamiętała i wstydziła się, i abyś ze wstydu ust swoich nie otwarła wówczas, gdy ci przebaczę wszystko, coś uczyniła - mówi Pan Bóg.
(Ps: Iz 12,2-6)
REFREN: Gniew Twój ustąpił, w Tobie mam pociechę
Oto Bóg jest moim zbawieniem,
będę miał ufność i bać się nie będę.
Bo Pan jest moją mocą i pieśnią,
On stał się dla mnie zbawieniem.
Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę
ze zdrojów zbawienia.
Chwalcie Pana, wzywajcie Jego imienia.
Dajcie poznać Jego dzieła między narodami,
przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego.
Śpiewajcie Panu, bo uczynił wzniosłe rzeczy,
niech to będzie wiadome po całej ziemi.
Wznoś okrzyki i wołaj z radości, mieszkanko Syjonu,
bo wielki jest pośród ciebie Święty Izraela.
(1 Tes 2,13)
Przypomnijcie słowo Boże nie jako słowo ludzkie, ale jak jest naprawdę: jako słowo Boga.
(Mt 19,3-12)
Faryzeusze przystąpili do Jezusa, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela. Odparli Mu: Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? Odpowiedział im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo. Rzekli Mu uczniowie: Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić. Lecz On im odpowiedział: Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!
Słowo Boże nie jest słowem człowieka i dlatego nie kieruje się – jak nasze słowa – zmiennością, przewrotnością i zatwardziałością właściwymi dla ludzkiego serca. Bóg jest wierny swojemu słowu i przymierzu, które zawarł z człowiekiem. To człowiek próbuje zmieniać zasady przymierza i traktuje słowo Boże wybiórczo, przyjmując to, co mu odpowiada, oraz odrzucając to, co jest trudne i co niepokoi jego sumienie. Bóg do nas mówi – niech nasze serca nie będą zatwardziałe w słuchaniu i przyjmowaniu słów Dobrej Nowiny.
ks. Dariusz Kwiatkowski, „Oremus” sierpień 2004, s. 61
Panie, spraw, abym nie szukał własnej korzyści, lecz dobra innych (1 Kor 10, 33)
„Miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie” (Ga 5, 13). Jeśli egoizm zamyka człowieka w samym sobie i w ciasnym kręgu własnych korzyści, to miłość pobudza go do zapominania o sobie i otwarcia się na potrzeby bliźniego dla służenia mu. Miłość uwalnia człowieka z niewoli samolubstwa, aby go pociągnąć do wielkodusznej służby bliźniemu. Jezus dał najwyższy przykład służby; On to, będąc Bogiem, stał się sługą i powiedział: „Ja jestem pośród was jak ten, kto służy” (Łk 22, 27). A równocześnie nakazał: „Kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym... na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mt 20, 27-28). Służba nie jest czynnikiem drugorzędnym lub dowolnym w naśladowaniu Chrystusa, lecz istotnym; tak bardzo istotnym, że według słów Pana, wielkość chrześcijanina zależy od wielkoduszności jego „w stawaniu się sługą”. Nie jest to służba poniżająca, lecz uszlachetniająca, ponieważ jest owocem miłości, człowiek zaś nie może odnaleźć się w pełni inaczej, „jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego” (KDK 24). Jest to służba, która wywyższa chrześcijanina, czyniąc go podobnym do Chrystusa i nakłaniając do oddania siebie na wzór Chrystusa.
Bezinteresowne oddanie się wierzących powinno dowodzić światu wartości miłości chrześcijańskiej i być echem miłości Chrystusa do każdego człowieka, miłości Ojca niebieskiego. „Obecność chrześcijan w społecznościach ludzkich — twierdzi sobór Watykański II — powinna być ożywiona miłością, jaką umiłował nas Bóg, który pragnie, abyśmy i my tą samą miłością wzajemnie się miłowali. Miłość chrześcijańska obejmuje wszystkich... nie oczekuje żadnej korzyści czy wdzięczności. Jak bowiem Bóg umiłował nas miłością bezinteresowną., tak i wierni powinni z miłością troszczyć się o człowieka, okazując mu taką samą miłość, z jaką Bóg szukał człowieka” (DM 12).
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 62
» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.
» Powrót na stronę główną „Czytań”
© 1996–2010 www.mateusz.pl