www.mateusz.pl/czytania

14 SIERPNIA 2010

Sobota

Wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika

 

Dzisiejsze czytania: Ez 18,1-10.13b.30-32; Ps 51,12-15.18-19 ; Mt 11,25; Mt 19,13-15

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Ez 18,1-10.13b.30-32)
Pan skierował do mnie te słowa: Z jakiego powodu powtarzacie między sobą tę przypowieść o ziemi izraelskiej: Ojcowie jedli zielone winogrona, a zęby ścierpły synom? Na moje życie - wyrocznia Pana Boga. Nie będziecie więcej powtarzali tej przypowieści w Izraelu. Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są moje. Umrze tylko ta osoba, która zgrzeszyła. Ktokolwiek jest sprawiedliwy i przestrzega prawa i sprawiedliwości, kto nie jada mięsa z krwią i oczu nie podnosi ku bożkom domu Izraela, nie bezcześci żony bliźniego, nie zbliża się do żony w okresie jej nieczystości, nie krzywdzi nikogo, zwraca zastaw dłużnikowi, nie popełnia rozboju, łaknącemu udziela swego chleba, nagiego przyodziewa szatą, nie uprawia lichwy, nie żąda odsetek, odsuwa swą rękę od nieprawości, sprawiedliwie rozsądza między jednym człowiekiem a drugim, stosuje się do moich ustaw i zachowuje wiernie moje przykazania, postępując uczciwie - ten na pewno żyć będzie - wyrocznia Pana Boga. Lecz jeśliby zrodził syna gwałtownika i rozlewającego krew, winnego jednej z tych zbrodni - uprawiał lichwę i żądał odsetek - ten nie będzie żył, bo popełnił wszystkie te bezeceństwa. Ten na pewno umrze, a [odpowiedzialność za] krew jego spadnie na niego samego. Dlatego, domu Izraela, będę was sądził, każdego według jego postępowania - wyrocznia Pana Boga. Nawróćcie się! Odstąpcie od wszystkich waszych grzechów, aby wam już więcej nie były sposobnością do przewiny. Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy, któreście popełniali przeciwko Mnie, i utwórzcie sobie nowe serce i nowego ducha. Dlaczego mielibyście umrzeć, domu Izraela? Ja nie mam żadnego upodobania w śmierci - wyrocznia Pana Boga. Zatem nawróćcie się, a żyć będziecie.

(Ps 51,12-15.18-19)
REFREN: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste

Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Będę nieprawych nauczał dróg Twoich
i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz
i całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

(Mt 11,25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

(Mt 19,13-15)
Przynoszono do Jezusa dzieci, aby włożył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego. Lecz Jezus rzekł: Dopuście dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie. Włożył na nie ręce i poszedł stamtąd.

 

 

„Zmusiło mnie do tego życie” – mówimy, aby usprawiedliwić swoje niewłaściwe decyzje lub postępowanie. Św. Maksymilian (1894-1941), kapłan i męczennik, ukazał swoim życiem, że nawet w okrutnych warunkach obozu koncentracyjnego można zachować ludzką godność i wypełnić przykazanie miłości, oddając życie za drugiego człowieka. Jednocząc się z Chrystusem w Eucharystii, odnawiajmy nasze serca i naszego ducha, abyśmy potrafili być wierni Bogu do końca.

ks. Dariusz Kwiatkowski, „Oremus” sierpień 2004, s. 64-65

 

MIŁOŚĆ NIE UNOSI SIĘ GNIEWEM

Udziel mi, Panie, miłości skłonnej do zgody, ustępliwej, pełnej miłosierdzia (Jk 3, 17)

Miłość „nie unosi się gniewem” (1 Kor 13, 5), dlatego św. Paweł poleca: „Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważanie — wraz z wszelką złością” (Ef 4, 31). Wszystkie wady przeciwne miłości pochodzą z nieujarzmionych namiętności, które wobec sprzeciwu zrywają wszelkie hamulce. Niepowstrzymany gniew jest źródłem słów i czynów nierozważnych, gwałtownych, bardzo zakłócających współżycie braterskie. Kto miłuje bliźniego, woli raczej zadać gwałt sobie samemu, zwyciężając budzący się gniew, niż zranić innych twardością i gwałtem.

Miłość jednak nie wyklucza, co więcej, niekiedy wymaga stanowczości, zwłaszcza kiedy trzeba poprawić lub pohamować zło, przede wszystkim jeśli wchodzą w grę prawa Boga lub maluczkich i słabych. Jezus także się oburzył na znieważających świątynię i wypowiedział twarde słowa przeciwko faryzeuszom, którzy swoją obłudą i fałszywym tłumaczeniem prawa uciskali i oszukiwali lud. Lecz Chrystus panował doskonale rozumem i wolą nad oburzeniem, inaczej zaś ma się rzecz z człowiekiem z powodu nieporządku, jaki wprowadził do jego duszy grzech; dlatego zawsze jest niebezpieczne dawać upust gniewowi. „Gniewajcie się, a nie grzeszcie — mówi Apostoł — niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce. Ani nie dawajcie miejsca diabłu!” (Ef 4, 26-27). Jeśli wskutek słabości ludzkiej jakaś iskra się zapala, należy pospiesznie ją zgasić, by nie uczyniła spustoszenia w sercu własnym i sercach innych, powodując grzech. Diabeł posługuje się gniewem, by wzbudzać żale i niezgody, które niszczą miłość. W Księdze Przysłów czytamy: „Odpowiedź łagodna uśmierza zapalczywość, słowo raniące pobudza do gniewu. — Człowiek gniewliwy wznieca kłótnie, a cierpliwy spory łagodzi. — Dobre słowa są plastrem miodu, słodyczą dla gardła, lekiem dla ciała” (15, 1. 18; 16, 24). Rozważenie tych zdań pełnych mądrości i natchnionych przez Ducha Świętego jest bardzo pożyteczne, abyśmy nauczyli się poskramiać siebie samych i naśladowali łagodność Chrystusa, który powiedział: „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem” (Mt 11, 29).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 65

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2010 www.mateusz.pl