www.mateusz.pl/czytania

24 SIERPNIA 2010

Wtorek

Święto św. Bartłomieja Apostoła

 

Dzisiejsze czytania: Ap 21,9b-14; Ps 145,10-13.17-18; J 1,49b; J 1,45-51

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Ap 21,9b-14)
Anioł tak się do mnie odezwał: Chodź, ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka. I uniósł mnie w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte - Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga. źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu: Miało ono mur wielki a wysoki, miało dwanaście bram, a na bramach - dwunastu aniołów i wypisane imiona, które są imionami dwunastu pokoleń synów Izraela. Od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy, i od południa trzy bramy, i od zachodu trzy bramy. A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu, a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka.

(Ps 145,10-13.17-18)
REFREN: Niech wierni Twoi sławią Twe królestwo

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają,
wszystkich wzywających Go szczerze.

(J 1,49b)
Nauczycielu, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!

(J 1,45-51)
Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy - Jezusa, syna Józefa z Nazaretu. Rzekł do niego Natanael: Czyż może być co dobrego z Nazaretu? Odpowiedział mu Filip: Chodź i zobacz. Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu. Powiedział do Niego Natanael: Skąd mnie znasz? Odrzekł mu Jezus: Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym. Odpowiedział Mu Natanael: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela! Odparł mu Jezus: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to. Potem powiedział do niego: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego.

 

 

W liturgiczne święto Bartłomieja Apostoła wraz z całym Kościołem z radością wołamy: „Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię, każdego dnia głoście Jego zbawienie”. Św. Bartłomiej, pełen szczerej wiary, wypełnił te słowa własnym życiem – głosił Dobrą Nowinę, a potem uwielbił Boga męczeńską śmiercią. Dla każdego z nas drogą do świętości jest wierność Bogu w realizacji życiowych zadań. Uczestnictwo we Mszy świętej umacnia nas na tej drodze.

ks. Dariusz Kwiatkowski, „Oremus” sierpień 2004, s. 110-111

 

OJCZE!

Panie, każdego rana pobudzasz me ucho, bym słuchał Cię i służył Ci z miłością (Iz 50, 4)

Jezus, Jednorodzony Syn Boga, chciał nosić tytuł „Sługi Pańskiego” (Iz 42). Syn i sługa: dwie nazwy, które wydają się przeciwstawne, lecz w rzeczywistości nie są takimi, bo ten, kto je uosabia, służy Ojcu z miłością syna i miłuje Go, służąc mu z pełnym oddaniem. To właśnie wypełnia Jezus, którego całe życie jest oddane miłosnej służbie Ojca: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? (Łk 2, 49). W słowach Jezusa młodzieniaszka kryje się cala troska Jego serca synowskiego, pragnącego oddać się jak najrychlej służbie Ojcu. Zmysł religijny chrześcijanina powinien zmierzać do podobnej postawy: oddać całe swoje serce i całe swoje życie na służbę Bogu. To jest prawdziwa pobożność, którą św. Tomasz określa jako „wolę... oddania się ochoczo sprawom należącym do służby Bogu” (II-a II-ae 82, 1). Pobożność w znaczeniu ogólnym obejmuje całe życie i kieruje je do służenia Panu; pobożność w znaczeniu szczegółowym obejmuje wszystkie akty czci wewnętrznej i zewnętrznej. W każdym wypadku pobożność nie jest uczuciem, lecz owocem woli, jest postanowieniem mocnym, wytrwałym i wielkodusznym oddania się Bogu. Prawdziwa pobożność może więc istnieć w duszy człowieka, który zamiast odczuwać pociechę w służbie Bogu doświadcza oschłości, oziębłości, a może nawet odrazy, tak w modlitwie jak i w praktyce cnoty. Wartość ma postanowienie woli i szczera postawa synowska, przez którą chrześcijanin służy Bogu nie sercem najemnika, lecz syna. Najemnik czyni tylko to, co jest ściśle konieczne, by otrzymać zapłatę; jest leniwy, chciwy, oszczędza się, ile tylko może. Syn natomiast oddaje się na usługi ojca bez wyrachowania i bez zastrzeżeń; jest pilny, ofiarny, nie mierzy swojego oddania, stara się jedynie zadowolić ojca, szczęśliwy, że może mu mówić każdej chwili: „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją” (Hbr 10, 9). Tak postępuje chrześcijanin, łącząc w sobie uczucia pokory i uszanowania sługi Boga, a także miłości i bezinteresownego oddania syna Ojca niebieskiego.

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2010 www.mateusz.pl