25 SIERPNIA 2010
Dzisiejsze czytania: 2 Tes 3,6-10.16-18; Ps 128,1-2.4-5; 1 J 2,5; Mt 23,27-32
Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD
(2 Tes 3,6-10.16-18)
Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście stronili od każdego brata, który postępuje wbrew porządkowi, a nie według tradycji, którą przejęliście od nas. Sami bowiem wiecie, jak należy nas naśladować, bo nie wzbudzaliśmy wśród was niepokoju ani u nikogo nie jedliśmy za darmo chleba, ale pracowaliśmy w trudzie i zmęczeniu, we dnie i w nocy, aby dla nikogo z was nie być ciężarem. Nie jakobyśmy nie mieli do tego prawa, lecz po to, aby dać wam samych siebie za przykład do naśladowania. Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je! A sam Pan pokoju niech was obdarzy pokojem zawsze i na wszelki sposób! Pan niech będzie z wami wszystkimi! Pozdrowienie ręką moją - Pawła. Ten znak jest w każdym liście: Tak piszę. Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa z wami wszystkimi!
(Ps 128,1-2.4-5)
REFREN: Błogosławiony, kto się boi Pana
Błogosławiony każdy, kto się boi Pana,
kto chodzi Jego drogami.
Bo z pracy rąk swoich będziesz pożywał,
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie.
Małżonka twoja jak płodny szczep winny
we wnętrzu twojego domu.
Synowie twoi jak sadzonki oliwki
dokoła twojego stołu.
Oto takie błogosławieństwo dla męża,
który boi się Pana.
Niechaj cię Pan błogosławi z Syjonu,
oglądaj pomyślność Jeruzalem przez całe swe życie.
(1 J 2,5)
Kto zachowuje naukę Chrystusa, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała.
(Mt 23,27-32)
Jezus przemówił tymi słowami:
Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych, i mówicie: Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie bylibyśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków. Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków. Dopełnijcie i wy miary waszych przodków!
Jak grzyby po deszczu wyrosły w naszych miastach i miasteczkach pomniki papieża Jana Pawła II oraz pojawiły się ulice, szkoły i instytucje, które noszą jego imię. Chlubimy się największym Polakiem. Jednak czy i do nas nie odnosi się „biada” z dzisiejszej Ewangelii, które Jezus kieruje przeciw faryzeuszom, którzy budowali grobowce prorokom i sprawiedliwym, choć wcześniej ich nie słuchali, a nawet mordowali? Czy potrafimy słuchać i żyć słowem Dobrej Nowiny, którą dziś głosi nam następca św. Piotra?
ks. Dariusz Kwiatkowski, „Oremus” sierpień 2004, s. 114
„Bogu samemu — cześć i chwalą na wieki wieków” (1 Tm 1, 17)
„Przyjdźcie, uwielbiajmy, padnijmy na twarze i zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył. Albowiem On jest naszym Bogiem, a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku” (Ps 95, 6-7). W tym zaproszeniu do adoracji, tak często powtarzanym w liturgii, uderza pojęcie Boga Stworzyciela i pojęcie przynależności do Niego wszystkich ludzi, jako Jego ludu. Jego trzody. Wspaniałą wizję Stworzyciela uzupełnia miła wizja Pasterza, który pasie „owce w swoim ręku”.
Jezus powie jeszcze więcej: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje. Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się” (Mt 6, 9-10). Te wiersze pozwalają dojrzeć coś z adoracji Chrystusa względem Ojca, adoracji prawdziwej, do której pragnie zaprawić swoich uczniów. Przede wszystkim uznanie ojcostwa Bożego: przez nie Ojciec rodzi od wieków Syna — »Boga z Boga, Światłość ze Światłości, Boga prawdziwego z Boga prawdziwego.- zrodzonego a nie stworzonego; współistotnego Ojcu” (Wierzę); uznanie odwiecznego ojcostwa boskiego, które jest korzeniem ojcostwa Bożego w czasie, względem ludzi. Zarazem jest uznaniem Jego królewskiego Majestatu, ponieważ Bóg to ten, który „jest w niebie”, nieskończenie różny i wznioślejszy niżeli wszelki byt stworzony. Następnie wywyższenie świętości Ojca; żywe i synowskie pragnienie, aby Jego świętość uznały i wychwalały wszystkie stworzenia. To jest pierwsza troska Jednorodzonego Syna, istotny powód Jego wcielenia, i ono też powinno być pierwszym pragnieniem tych wszystkich, którzy staną się dziećmi przybranymi Boga. Na koniec ogłoszenie powszechnego królestwa Bożego i życzenie, aby Jego królestwo rozszerzało się na całej ziemi. Dlatego modli się o wypełnienie Jego woli, jedynej woli świętej i uświęcającej, zdolnej urzeczywistnić królestwo i zbawienie stworzeń. Aby wypełnić tę wolę, Chrystus będzie konał i pocił się krwią. Adoracja osiąga swój szczyt w najwyższej ofierze stworzenia.
O wiele łatwiej jest adorować w milczeniu niż poprzez słowa; jeżeli jednak używa się słów, to jedynie trafne dla ukazania głębokiego znaczenia są słowa adoracji, jakie Jezus włożył w usta swoich uczniów.
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 114
» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.
» Powrót na stronę główną „Czytań”
© 1996–2010 www.mateusz.pl