www.mateusz.pl/czytania

25 STYCZNIA 2012

Środa

Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła

 

Dzisiejsze czytania: Dz 22,3-16 albo Dz 9,1-22; Ps 117,1-2; J 15,16; Mk 16,15-18

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Dz 22,3-16)
Ja jestem Żydem - mówił - urodzonym w Tarsie w Cylicji. Wychowałem się jednak w tym mieście, u stóp Gamaliela otrzymałem staranne wykształcenie w Prawie ojczystym. Gorliwie służyłem Bogu, jak wy wszyscy dzisiaj służycie. Prześladowałem tę drogę, głosując nawet za karą śmierci, wiążąc i wtrącając do więzienia mężczyzn i kobiety, co może poświadczyć zarówno arcykapłan, jak cała starszyzna. Od nich otrzymałem też listy do braci i udałem się do Damaszku z zamiarem uwięzienia tych, którzy tam byli, i przyprowadzenia do Jerozolimy dla wymierzenia kary. W drodze, gdy zbliżałem się do Damaszku, nagle około południa otoczyła mnie wielka jasność z nieba. Upadłem na ziemię i posłyszałem głos, który mówił do mnie: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Kto jesteś, Panie? odpowiedziałem. Rzekł do mnie: Ja jestem Jezus Nazarejczyk, którego ty prześladujesz. Towarzysze zaś moi widzieli światło, ale głosu, który do mnie mówił, nie słyszeli. Powiedziałem więc: Co mam czynić, Panie? A Pan powiedział do mnie: Wstań, idź do Damaszku, tam ci powiedzą wszystko, co masz czynić. Ponieważ zaniewidziałem od blasku owego światła, przyszedłem do Damaszku prowadzony za rękę przez moich towarzyszy. Niejaki Ananiasz, człowiek przestrzegający wiernie Prawa, o którym wszyscy tamtejsi Żydzi wydawali dobre świadectwo, przyszedł, przystąpił do mnie i powiedział: Szawle, bracie, przejrzyj! W tejże chwili spojrzałem na niego, on zaś powiedział: Bóg naszych ojców wybrał cię, abyś poznał Jego wolę i ujrzał Sprawiedliwego i Jego własny głos usłyszał. Bo wobec wszystkich ludzi będziesz świadczył o tym, co widziałeś i słyszałeś. Dlaczego teraz zwlekasz? Ochrzcij się i obmyj z twoich grzechów, wzywając Jego imienia!

albo

(Dz 9,1-22)
Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł. Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Kto jesteś, Panie? - powiedział. A On: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić. Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia, słyszeli bowiem głos, lecz nie widzieli nikogo. Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce. Przez trzy dni nic nie widział i ani nie jadł, ani nie pił. W Damaszku znajdował się pewien uczeń, imieniem Ananiasz. Ananiaszu! - przemówił do niego Pan w widzeniu. A on odrzekł: Jestem, Panie! A Pan do niego: Idź na ulicę Prostą i zapytaj w domu Judy o Szawła z Tarsu, bo właśnie się modli. /I ujrzał w widzeniu, jak człowiek imieniem Ananiasz wszedł i położył na nim ręce, aby przejrzał/. Panie - odpowiedział Ananiasz - słyszałem z wielu stron, jak dużo złego wyrządził ten człowiek świętym Twoim w Jerozolimie. I ma on także władzę od arcykapłanów więzić tutaj wszystkich, którzy wzywają Twego imienia. Idź - odpowiedział mu Pan - bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia. Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym. Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony. A gdy go nakarmiono, odzyskał siły. Jakiś czas spędził z uczniami w Damaszku i zaraz zaczął głosić w synagogach, że Jezus jest Synem Bożym. Wszyscy, którzy go słyszeli, mówili zdumieni: Czy to nie ten sam, który w Jerozolimie prześladował wyznawców tego imienia i po to tu przybył, aby ich uwięzić i zaprowadzić do arcykapłana? A Szaweł występował coraz odważniej, dowodząc, że Ten jest Mesjaszem, i szerzył zamieszanie wśród Żydów mieszkających w Damaszku.

(Ps 117, 1-2)
REFREN: Idźcie i głoście światu Ewangelię

Chwalcie Pana, wszystkie narody,
wysławiajcie Go, wszystkie ludy,
bo potężna nad nami Jego łaska,
a wierność Pana trwa na wieki.

(J 15,16)
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

(Mk 16,15-18)
Po swoim zmartwychwstaniu Jezus ukazał się Jedenastu i powiedział do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.

 

 

Nawrócenie św. Pawła dokonało się na skutek szczególnej Bożej interwencji. Miało ono doniosłe znaczenie: Szaweł z prześladowcy stał się gorliwym Apostołem Chrystusa, który zaniósł Ewangelię licznym ludom ówczesnego świata. Pochodził z Tarsu znajdującego się poza Palestyną, znał nie tylko tradycję narodu wybranego, ale też bogactwo kultury rzymskiej i greckiej. Dzięki temu Paweł był dobrze przygotowany do apostołowania wśród pogan, a jego misja ewangelizacyjna przyniosła tak wspaniałe owoce.

ks. Jan Augustynowicz, „Oremus” styczeń 2006, s. 100

 

MODLITWA JEZUSA

Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie moja modlitwa, o Ojcze, niech Ci odda chwale (MP)

Jedynie modlitwa Jezusa jest doskonałym aktem chwały i uwielbienia Trójcy, aktem dziękczynienia i skutecznego błagania, gdyż tylko Jezus może składać Trójcy Przenajświętszej hołdy o wartości nieskończonej. Lecz do swojej modlitwy, „przez którą Bóg otrzymuje doskonałą chwalę... Chrystus zawsze przyłącza Kościół, swoją oblubienicę umiłowaną, która... przez Niego oddaje cześć Ojcu Przedwiecznemu” (KL 7). Modlitwa chrześcijanina nabiera wartości, w miarę jak łączy się z modlitwą Jezusową i usiłuje stać się jej echem i przedłużeniem.

Dopełnieniem modlitwy Jezusowej jest ponadto ofiara. Złączona z modlitwą doprowadza ją do szczytu doskonałości; ofiarą tą są noce spędzone na czuwaniu, czterdziestodniowy post i umartwienia połączone z modlitwą na pustyni, życie pełne trudów i niewygód, skoro Pan nie miał nawet miejsca, gdzie by mógł skłonić głowę. Z biegiem lat ofiara w życiu Jezusa staje się coraz pełniejsza i dochodzi do najwyższego napięcia w bolesnym konaniu w Ogrójcu i na Krzyżu. Modlitwa Jego zlewa się z krwawą i całopalną ofiarą ku chwale Ojca i na zbawienie dusz. Podobnie modlitwa chrześcijanina winna być zaprawiona ofiarą, wielkodusznym oddaniem siebie razem z Chrystusem, by w Nim i przez Niego stać się też całopalną ofiarą uwielbienia i zadośćuczynienia.

Póki człowiek żyje na tym świecie, modlitwa jego, a nawet kontemplacja nie mogą być tylko radosnym uniesieniem w Bogu, musi im towarzyszyć zawsze ofiara — wówczas dopiero będą prawdziwe. Rzetelna modlitwa skłania człowieka do wielkoduszności i do podjęcia z miłości ku Bogu wszelkiej pracy, wszelkiego trudu potrzebnego do oddania Mu się bez reszty, bo na ziemi prawdziwa ofiara to pełny dar z samego siebie. Św. Teresa od Jezusa uczy, że łaski kontemplacji „mają na celu wzmocnienie naszej słabości, abyśmy zdolni byli za przykładem Pana wielkie znosić cierpienia” (T VII, 4, 4).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 67

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2012 www.mateusz.pl