www.mateusz.pl/czytania

28 LUTEGO 2012

Wtorek

 

Dzisiejsze czytania: Iz 55,10-11; Ps 34,4-7.16-19; Mt 4,4b; Mt 6,7-15

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Iz 55,10-11)
To mówi Pan Bóg: Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.

(Ps 34,4-7.16-19)
REFREN: Bóg sprawiedliwych uwolnił z ucisków

Wysławiajcie ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto wołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Oczy Pana zwrócone na sprawiedliwych,
uszy Jego otwarte na ich wołanie.
Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym,
by pamięć o nich wymazać z ziemi.

Pan słyszy wołających o pomoc
i ratuje ich od wszelkiej udręki.
Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
ocala upadłych na duchu.

(Mt 4,4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

(Mt 6,7-15)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego! Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.

 

 

Tak łatwo jest Bożemu słowu, które skutecznie użyźnia glebę naszych serc, przeciwstawić bezpłodne, pogańskie gadulstwo pseudomodlitwy. Bogu nie trzeba tłumaczyć i wyjaśniać swojej życiowej sytuacji, przekonywać, że konieczna jest nam Jego pomoc. On chce raczej potraktowania Go jak Ojca, który wie, czego dziecko potrzebuje, i nie waha się też stawiać mu życiowych wymagań. Każde zdanie modlitwy, której nauczył nas Jezus, niesie w sobie prawdę o woli Bożej i rodzi zobowiązanie do jej wypełnienia.

O. Piotr Stasiński OFMCap, „Oremus” Wielki Post – Triduum Paschalne 2006, s. 32

 

MOCNE SŁOWA

„Usłysz, o Panie, moją modlitwę, nakłoń ucha na moje błaganie” (Ps 143, 1)

Jak chleb jest konieczny do życia fizycznego, tak przebaczenie grzechów jest konieczne do życia duchowego. „Skoro wszyscy w wielu rzeczach upadamy — twierdzi Sobór Watykański II — ustawicznie potrzebujemy miłosierdzia Bożego i co dzień powinniśmy się modlić: «Odpuść nam nasze winy» (Mt 6, 12)” (KK 40). Kto może zwolnić się od tej pokornej modlitwy? Na próżno jednak wymawiałoby się ją ustami, gdyby serce nie było skruszone, gotowe nawrócić się, głęboko przekonane o potrzebie przebaczenia Bożego. Dla człowieka posiadającego zmysły głód może być dotkliwszym cierniem niż grzech. Konieczność zwracania się do Boga z prośbą o chleb może być bardziej odczuwana niż błaganie o Jego przebaczenie. A jednak i tutaj ma zastosowanie powiedzenie Pisma świętego: „Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4, 4) — a nade wszystko Jego słowem przebaczenia. Jeśli człowiek grzeszny żyje, to żyje właśnie dzięki przebaczeniu Bożemu.

Jezus do prośby o przebaczenie dołączył warunek jej skuteczności: „i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili” (Mt 6, 12). Obowiązek względem Boga — prosić o przebaczenie — wiąże się z obowiązkiem względem bliźniego — przebaczać bliźnim; spełnienie, tego drugiego obowiązku jest właśnie prawdziwym wypełnieniem pierwszego. Bóg stawszy się Zbawicielem ludzi pragnie, aby wszyscy byli zbawieni (Tm 2, 4), i zawsze jest gotowy udzielać przebaczenia, wysłuchuje jednak prośbę wtedy tylko, gdy człowiek spełnił już swoją część względem brata winowajcy. Wielki Post wzywając do pokuty zachęca wiernych, aby błagali Boga o przebaczenie grzechów. Zobowiązuje ich zatem do wzajemnego przebaczenia, aby mogli zanieść do Pana swoją modlitwę bez obawy odrzucenia. Jeśli modlitwa spełnia te warunki, będzie niewątpliwie skuteczna, mając zapewnienie samego Pana: „Odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone; dawajcie, a będzie wam dane” (Łk 6, 37-38). W ten sposób modlitwa ściąga miłosierdzie Boże i zadość czyni za popełnione winy, zwłaszcza gdy łączy się z sakramentem pokuty. Wówczas bowiem „uczestniczy w szczególny sposób w nieskończonym zadośćuczynieniu Chrystusa” (Paen. 7); lub gdy w czasie Mszy św. łączy się z modlitwą i ofiarą Chrystusa, który każdego dnia ofiaruje samego siebie Ojcu, jako „ofiarę naszego pojednania” (III modl. euch.).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 257

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2012 www.mateusz.pl