www.mateusz.pl/czytania

29 LUTEGO 2012

Środa

 

Dzisiejsze czytania: Jon 3,1-10; Ps 51,3-4.12-13.18-19; Jl 2,13; Łk 11,29-32

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Jon 3,1-10)
Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym - na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego. Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Wstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele. Z rozkazu króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje: Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Niech obloką się w wory, niech żarliwie wołają do Boga! Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą [popełnia] swoimi rękami. Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy? Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.

(Ps 51,3-4.12-13.18-19)
REFREN: Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

(Jl 2,13)
Nawróćcie się do Boga waszego, On bowiem jest łaskawy i miłosierny.

(Łk 11,29-32)
Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: To plemię jest plemieniem przewrotnym. żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.

 

 

Bóg okazywał ludziom Starego Testamentu wielką miłość, objawiał im swoją mądrość i zapraszał do współpracy. Zaprosił Jonasza do udziału w ocaleniu Niniwy, a mądrością Salomona oczarował królową Saby. Te sławne wydarzenia są jednak niczym wobec dzieła zbawienia dokonanego przez Chrystusa. Z zaproszenia do udziału w nim mogą jednak skorzystać tylko ci, którzy są gotowi do nawrócenia, czyli do odnalezienia Bożego miłosierdzia, wcześniejszego niż nasza świadomość jego konieczności.

O. Piotr Stasiński OFMCap, „Oremus” Wielki Post – Triduum Paschalne 2006, s. 35

 

GRZECH

„Zmiłuj sit; nade mną, o Boże, w swojej łaskawości, w ogromie swego miłosierdzia zmaż moją nieprawość” (Ps 51, 3)

Cała historia świata stwierdza straszliwe skutki grzechu. Jeden tylko grzech w jednej chwili przemienił Lucyfera, anioła światłości, w anioła ciemności, wiecznego nieprzyjaciela Boga. Jeden tylko grzech pozbawił Adama i Ewę stanu przyjaźni z Bogiem, pozbawiając ich wszelkich darów nadprzyrodzonych i pozaprzyrodzonych, skazując ich na śmierć, a wraz z nimi całą ludzkość. Lecz jeszcze bardziej niż to wszystko męka Jezusa mówi nam, jak wielka jest złość i niszczycielska siła grzechu. Poranione członki Chrystusa, Jego najboleśniejsza śmierć na krzyżu mówią, że grzech jest bogobójstwem. Syn Boży z powodu grzechu stał się „mężem boleści... chłostanym przez Boga i zdeptanym... przebitym za nasze grzechy, zdruzgotanym za nasze winy” (Iz 53, 3-5). Lecz z drugiej strony Chrystus przyjął śmierć dobrowolnie dla zbawienia człowieka grzesznego. „Niewinny Baranek krwią swoja, dobrowolnie wylaną wysłużył nam życie; w Nim Bóg pojednał nas ze sobą i między nami samymi oraz wyrwał z niewoli Szatana i grzechu” (KDK 22).

Jezus nie wykluczył nikogo z dobrodziejstw swojego odkupienia; plemieniu tych, którzy Go odrzucili, mawiał: „żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza” (Łk 11, 29), Jak Jonasz, będący przez trzy dni w wielkiej rybie, a potem przez nią wyrzucony na ziemie żywy, został posłany, aby wzywał Niniwę do pokuty, tak Jezus, pozostając w grobie przez trzy dni, powstanie z martwych, aby dać życie wszystkim wierzącym w Niego, Śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa są największym wyrazem Jego miłości względem grzesznych ludzi, a zarazem i największym znakiem Jego Boskości. Kto go przyjmie, będzie zbawiony, będzie mógł obmyć swoje grzechy we krwi Chrystusa i zmartwychwstanie w Nim do nowego życia.

Lecz jeszcze jest wielu takich, którzy odrzucając ten znak chcieliby innego, trwając tymczasem w swoich grzechach. Każdy chrześcijanin, przez prawo solidarności, jest obowiązany nie tylko sam osobiście nawrócić się z grzechu, lecz także walczyć, cierpieć i zadośćczynić za grzechy braci, przyśpieszając ich nawrócenie przez modlitwę i miłość.

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 260

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2012 www.mateusz.pl