22 LUTEGO 2017

Środa

Święto Katedry św. Piotra Apostoła

Dzisiejsze czytania: 1 P 5,1-4; Ps 23,1-6; Mt 16,18; Mt 16,13-19

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Życie po śmierci. I co dalej...?

Dzisiejsze czytania

(1 P 5,1-4)
Starszych więc, którzy są wśród was, proszę, ja również starszy, a przy tym świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się objawić: paście stado Boże, które jest przy was, strzegąc go nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem; i nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe przykłady dla stada. Kiedy zaś objawi się Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnący wieniec chwały.

(Ps 23,1-6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów,
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
i kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

(Mt 16,18)
Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą.

(Mt 16,13-19)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Święto dziś obchodzone przypomina wszystkim wierzącym, że Stolica Piotrowa jest podstawą jedności Kościoła powszechnego. Misją każdego kolejnego biskupa Rzymu jest służba całemu Kościołowi. Ma on być żywym przykładem dla wierzących, człowiekiem pełnym oddania. Tym jednak, który daje mu moc i siły do pełnienia tej misji, jest Chrystus, Najwyższy Pasterz, który sam jednoczy swój lud i czyni z niego wspólnotę.

Małgorzata Konarska, „Oremus” luty 2003, s. 90

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Wezwanie Boże

„Szczęśliwy, kogo wybierasz i przygarniasz do siebie!” (Ps 65, 5)

„Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy” (Mt 20, 1). Gospodarz jest figurą Boga nieustannie wzywającego ludzi „do królestwa niebieskiego”, czyli do zbawienia. Bóg wzywa wszystkich, o każdej godzinie, bez żadnej różnicy: „Idźcie i wy do mojej winnicy” (tamże 4). Jest to powszechne wezwanie do życia chrześcijańskiego, do świętości. Wezwanie Boże to nie tylko prosty, zewnętrzny bodziec. Kiedy bowiem Bóg wzywa, to sarn usprawnia ludzi, aby mogli odpowiedzieć na Jego wezwanie, a czyni to udzielając im daru łaski. „Jasne jest... że wszyscy chrześcijanie jakiegokolwiek stanu i zawodu powołani są do pełni życia chrześcijańskiego i do doskonalej miłości” (KK 40); aby ją osiągnąć, potrzebują tylko żyć w pełni łaską otrzymaną na chrzcie.

Mimo tego powszechnego powołania do świętości — jedynego w swej istocie, ponieważ opartego na „jednej wierze i jednym chrzcie” (Ef 4, 5), na jednej i tej samej łasce, tej samej miłości — „nie wszyscy idą tą samą drogą” (KK 32). Bóg, jak gospodarz w przypowieści, może powoływać, jak i kiedy chce, powierzając rozmaite zadania i obowiązki, udzielając tej samej łaski w różnej mierze i w różny sposób, to jest „udzielając każdemu tak, jak chce” (1 Kor 12, 11). Dlatego obok laików wezwanych, by realizować powołanie do świętości na Jonie rodziny i w życiu społecznym, są też „poświęceni”, powołani do bezpośredniej i wyłącznej służby Bogu. Powszechne powołanie do świętości — naucza Sobór Watykański II — „wyraża się w pewien właściwy sobie sposób w praktykowaniu rad... ewangelicznych. To praktykowanie... podejmowane przez licznych chrześcijan dzięki natchnieniom Ducha Świętego... daje w świecie i dawać powinno wspaniałe świadectwo tej właśnie świętości Kościoła” (KK 39).

Ty, Panie Jezu, przyszedłeś na świat pełnić. wolę Ojca, a nie swoją, daj mi więc najpełniejszą uległość woli Ojca oraz woli Twojej. Wierzę, o mój Zbawicielu, że Ty wiesz, co dla mnie jest najlepsze. Wierzę, że Ty miłujesz mnie więcej niż ja siebie samego, Twoja opatrzność bowiem jest wszechwiedząca, a opieka wszechmocna. Jak Piotr, również i ja nie wiem, co przyszłość mi przygotowuje (J 21, 22). Poddaję się, zgadzam się całkowicie na moją niewiedzę i dziękuję Ci z całego serca, że odjąłeś mi ciężkie zadanie kierowania sobą, a pobudzasz mnie, abym powierzył się Tobie. Mogę prosić tylko o to, bym stał się przedmiotem Twojej, a nie mojej troski.
Postanawiam, Panie, naśladować Cię przy pomocy łaski, gdziekolwiek pójdziesz, i zrzekam się wybierania własnej mojej drogi. Będę czekał, dopóki Ty mnie nie poprowadzisz, gotowy trwać w prostocie i bez bojaźni. Obiecuję Ci, że nie będę niecierpliwy, choćbyś mi zesłał chwile ciemności i niepewności, i nie będę narzekał na żadne niepowodzenie i żadną niepewność (J. H. Newman).

Idę, idę do Ciebie, Jezu najmilszy, Ciebie umiłowałam, szukałam i zawsze pragnęłam. Przychodzę, bo pociąga mnie Twoja słodycz, litość i miłość, przychodzę z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich sił. Idę za Tobą, gdyż mnie powołałeś. W Tobie pragnąc miłować ponad wszystko, chcę odnajdywać wszystko; obym umiała dotrzymywać tego, co obiecałam. Tobie, który badasz serca, pragnę podobać się nie ciałem, lecz duszą.
O mój Bracie i Oblubieńcze, Jezu, Królu najwyższy, Boże i Ofiaro, połóż na mnie swoją pieczęć, abym niczego nie szukała na tym świecie, niczego nie pragnęła i niczego nie kochała prócz Ciebie. A Ty, o Panie, racz zjednoczyć mnie z osobą przez duchowe zaślubiny, abym stała się Twoją prawdziwą oblubienicą przez miłość nierozłączną, której nawet śmierć nie jest zdolna rozerwać (św. Gertruda).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 174

Do góry

Książka na dziś

Życie po śmierci. I co dalej...?

Życie po śmierci. I co dalej...?

Życie po śmierci jest niezwykłym tematem i zawsze aktualnym, jako że każdy człowiek umiera i każdego interesuje to, czy jest jakieś życie po śmierci czy jesteśmy, jak bańka mydlana na wietrze, która znika i wszelaki ślad po niej ginie. Dobrze, że ukazuje się kolejna książka o tym, co jest po śmierci, bo im większa świadomość tego, że z chwilą śmierci tak naprawdę nie wszystko się kończy, tym lepsze życie, tym większa miłość do ludzi, świata, lepsze przeżywanie swojego życia i tego, co dobre i piękne w życiu, bo nie zabierzesz na tamten świat mieszkania, które kupiłeś albo dom, który wybudowałeś i najnowszy model samochodu, który podziwiają sąsiedzi i za to mnie cenią. Zabierzesz jedynie to, co z siebie szczerze i bezinteresownie dałeś ludziom, zabierzesz owoce Twojej Miłości, a jaka ona była? Rozsądź sam…

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.