23 LUTEGO 2017

Czwartek

Wspomnienie św. Polikarpa, męczennika

Dzisiejsze czytania: Syr 5,1-8; Ps 1,1-4.6; Mk 9,41-50

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Rozmowa o apokalipsie

Dzisiejsze czytania

(Syr 5,1-8)
Nie polegaj na swoich bogactwach i nie mów: Jestem samowystarczalny. Nie daj się uwieść żądzom i sile, by iść za zachciankami swego serca. Nie mów: Któż mi ma coś do rozkazywania? Albowiem Pan z całą pewnością wymierzy ci sprawiedliwość. Nie mów: Zgrzeszyłem i cóż mi się stało? Albowiem Pan jest cierpliwy. Nie bądź tak pewny darowania ci win, byś miał dodawać grzech do grzechu. Nie mów: Jego miłosierdzie zgładzi mnóstwo moich grzechów. U Niego jest miłosierdzie, ale i zapalczywość, a na grzeszników spadnie Jego gniew karzący. Nie zwlekaj z nawróceniem do Pana ani nie odkładaj tego z dnia na dzień: nagle bowiem gniew Jego przyjdzie i zginiesz w dniu wymiaru sprawiedliwości. Nie polegaj na bogactwach niesprawiedliwie nabytych, nic ci bowiem nie pomogą w nieszczęściu.

(Ps 1,1-4.6) REFREN: Błogosławiony, kto zaufał Panu.

Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą
które wydaje owoc w swoim czasie,
liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie.

(1 Tes 2,13)
Przyjmijcie słowo Boże nie jako słowo ludzkie, ale jak jest naprawdę, jako słowo Boga.

(Mk 9,41-50)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie. Bo każdy ogniem będzie posolony. Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak utraci, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Św. Polikarp (I/II w.) należał do grona uczniów samych Apostołów. Nakłaniany w czasie przesłuchania przez prokonsula do zaparcia się wiary w Chrystusa, miał odpowiedzieć: „Osiemdziesiąt sześć lat Mu służę i On nigdy mnie nie skrzywdził. Jakże więc teraz miałbym mówić źle o Królu, który mnie zbawia?”. Został skazany na spalenie żywcem. Pamięć o jego ostatnich dniach i męczeństwie silnie wpływała na wyobraźnię chrześcijan. I nie tylko chrześcijan. Poganie i Żydzi zastanawiali się nawet, czy po tak heroicznej śmierci Polikarp nie będzie czczony bardziej od samego Chrystusa.

Krzysztof Mądel SJ, „Oremus”, luty/marzec 2000, s. 96

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Dar Boży

O Panie, Ty powołujesz do siebie tych, których chcesz, spraw, abym szedł za Tobą (Mk 3, 13)

Młodzieńcowi pytającemu, co powinien czynić, aby osiągnąć życie wieczne, Jezus odpowiedział: „Zachowaj przykazania”, lecz on na to odrzekł: „Przestrzegałem tego wszystkiego, czegóż mi jeszcze brakuje?” Wtedy Jezus dodał: „Jeśli chcesz być doskonały, idź sprzedaj, co posiadasz... przyjdź i chodź za Mną” (Mt 19, 17–21). Pan, twierdząc tak, nie powiedział, że istnieją dwie różne świętości: jedna obowiązkowa, osiągalna przez zachowanie przykazań, a druga dowolna — przez wybór rad. Istota świętości polega zawsze dla wszystkich na zachowaniu przykazań, z których największe jest przykazanie miłości. Rady natomiast są środkiem, aby zachowywać doskonalej same przykazania. Jezus powiedział: „Jeśli chcesz być doskonały”, podporządkowując radę ideałowi doskonałości.

Rady ewangeliczne nie są nakazane, lecz zalecone jako miłosne wezwanie Boże. Są one — stwierdza Sobór — „darem Bożym, który Kościół otrzymał od swojego Pana i z łaski Jego ustawicznie zachowuje” (KK 43). Jezus ofiarował je Kościołowi, swojej oblubienicy, aby nie przestała jaśnieć przykładem Jego życia ubogiego, czystego, posłusznego. Kościół ma przechować ten przykład, ma też zadanie strzec tego wielkiego daru i nienaruszonym przekazać go tym, których Bóg sam powołał, aby nim żyli. Powołanie pochodzi tylko od Boga: „Jeśli chcesz... przyjdź i chodź za Mną. Jest to powołanie ze szczególnego upodobania, zależne jedynie od woli Boga; to On jest zawsze gospodarzem, który wzywa, kiedy chce, jak chce i kogo chce. „Nie wszyscy to pojmują — powiedział Jezus mówiąc o doskonałej czystości — lecz tylko ci, którym to jest dane” (Mt 19, 11). Łaska powołania polega na wewnętrznym świetle i na poruszeniu woli. Łaska ta sprawia, że wierny może zrozumieć dar Boży, chcieć go i wybrać stawiając ponad wszystkie inne rzeczy.

O Panie, każesz nam naśladować Cię nie dlatego, abyś Ty potrzebował naszej służby, lecz tylko w trosce o nasze zbawienie. Istotnie, naśladować Ciebie, nasz Zbawicielu, to znaczy uczestniczyć w zbawieniu, a iść za Twoim światłem, to znaczy przyjąć światło... Nasza służba nie daje Ci nic. Ty bowiem nie potrzebujesz służby ludzi. Lecz tym, którzy Ci służą i naśladują Cię, dajesz życie, nieskazitelność i chwałę wieczną... jeśli pragniesz służby od ludzi, to dlatego, aby móc udzielać swoich dobrodziejstw tym, którzy trwają w Twojej służbie, ponieważ jesteś dobry i miłosierny. Ty, o Panie, nie potrzebujesz niczego, my zaś potrzebujemy łączności z Tobą. Istotnie, naszą chwałą jest trwać i pozostawać mężnie w Twojej służbie. Dlatego, o Panie, powiedziałeś swoim uczniom: „Nic wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15, 16), chcąc dać im poznać, że to nie oni uczcili Cię idąc za Tobą, lecz dlatego szli za Tobą, że Ty ich uczciłeś (św. Ireneusz).

O Jezu, miłości, wskaż mi drogę miłości, aby mnie zaprowadziła do Ciebie. Zawsze pójdę za Tobą z czystą miłością, gdziekolwiek się udasz. Pójdę za Tobą z miłością oblubienicy, tam gdzie królujesz i panujesz w majestacie Bóstwa, słodko zjednoczona z Tobą gorącą miłością i żywą przyjaźnią z Twoim płomiennym Bóstwem, tam dokąd prowadzisz niezliczone zastępy dziewic, które odziane w białe szaty śpiewają w pełnej radości słodkie hymny godów wieczystych. Tymczasem, o Jezu, miłości, w czasie tego nędznego życia strzeż mnie w cieniu Twojej miłości, abym po tym wygnaniu mogła stanąć bez najmniejszej skazy w Twoim sanktuarium wśród tych zastępów dziewic. Tam będę piła ze źródła zawsze żywego Twojej boskiej przyjaźni i nasycę się najsłodszą rozkoszą Twojej miłości (św. Gertruda).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 177

Do góry

Książka na dziś

Rozmowa o apokalipsie

Rozmowa o apokalipsie

o. Augustyn Jankowski OSB

Apokalipsa zawsze budziła u ludzi niepokojące skojarzenia. Z jednej strony bano się groźnych przepowiedni, z drugiej jednak chciano zrozumieć zapisane w nich wizje, by poznać scenariusz zbliżających się wydarzeń. Zainteresowanie tekstem wzrastało w chwilach gwałtownych zmian, burzliwych wydarzeń, a także pod koniec wieku. Jeszcze bardziej zainteresowanie wzrasta, gdy kończy się kolejne tysiąclecie! Wielu oczekuje znaków nadchodzącego końca. Obrazowy język Apokalipsy pozwala, przy odrobinie wyobraźni, tworzyć rozmaite skojarzenia i na ich podstawie przewidywać przyszłość. Jak to się jednak ma do samej prawdy głoszonej przez Słowo Boże zapisane w księdze Objawienia św. Jana? Jak należy do niej podchodzić? Jak rozumieć obrazy? Do czego się one odnoszą? Jaki jest dzisiaj ich sens dla nas żyjących ponad 1900 lat po jej napisaniu? Czy należy i dlaczego należy czytać Apokalipsę? Jaki jest zasadniczy cel tej ostatniej księgi Pisma Świętego? Z takimi pytaniami zwróciliśmy się do O. Augustyna Jankowskiego OSB, który przez wiele lat zajmował się właśnie tą księgą. Jego tłumaczenie polskie znajduje się zarówno w Biblii Tysiąclecia jak i w Biblii Poznańskiej. Jest on także autorem komentarza do Apokalipsy, wciąż aktualnego, który ukazał się przed laty w KUL-owskiej serii komentarzy biblijnych do Nowego Testamentu nakładem wydawnictwa Pallottinum.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.