19 SIERPNIA 2017

Sobota

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Joz 24,14-29; Ps 16,1-2.5.7-8.11; Mt 11,25; Mt 19,13-15

Rozważania: Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Modlitwa uwolnienia. Komplet 4 części

Dzisiejsze czytania

(Joz 24,14-29)
Jozue zgromadził wszystkie pokolenia Izraela w Sychem. Wtedy przemówił do całego narodu: Bójcie się więc Pana i służcie Mu w szczerości i prawdzie! Usuńcie bóstwa, którym służyli wasi przodkowie po drugiej stronie Rzeki i w Egipcie, a służcie Panu! Gdyby jednak wam się nie podobało służyć Panu, rozstrzygnijcie dziś, komu służyć chcecie, czy bóstwom, którym służyli wasi przodkowie po drugiej stronie Rzeki, czy też bóstwom Amorytów, w których kraju zamieszkaliście. Ja sam i mój dom służyć chcemy Panu. Naród wówczas odrzekł tymi słowami: Dalekie jest to od nas, abyśmy mieli opuścić Pana, a służyć bóstwom obcym! Czyż to nie Pan, Bóg nasz, wyprowadził nas i przodków naszych z ziemi egipskiej, z domu niewoli? Czyż nie On przed oczyma naszymi uczynił wielkie znaki i ochraniał nas przez całą drogę, którą szliśmy, i wśród wszystkich ludów, pomiędzy którymi przechodziliśmy? Pan ponadto wypędził przed nami wszystkie te ludy wraz z Amorytami, którzy mieszkali w tym kraju. My również chcemy służyć Panu, bo On jest naszym Bogiem. I rzekł Jozue do ludu: Wy nie możecie służyć Panu, bo jest On Bogiem świętym i jest Bogiem zazdrosnym i nie przebaczy wam występków i grzechów. Jeśli opuścicie Pana, aby służyć bogom obcym, ześle na was znów nieszczęścia, a choć przedtem dobrze wam czynił, wtedy sprowadzi zagładę. Lecz lud odrzekł Jozuemu: Nie! My chcemy służyć Panu! Jozue odpowiedział ludowi: Wy jesteście świadkami przeciw samym sobie, że wybraliście Pana, aby Mu służyć. I odpowiedzieli: Jesteśmy świadkami. Usuńcie więc bogów obcych spośród was i zwróćcie serca wasze ku Panu, Bogu Izraela. I odrzekł lud Jozuemu: Panu, Bogu naszemu, chcemy służyć i głosu Jego chcemy słuchać. Zawarł więc Jozue w tym dniu przymierze z ludem i nadał mu ustawę i nakaz w Sychem. Jozue zapisał te słowa w księdze Prawa Bożego. Wziął następnie wielki kamień i wzniósł go tam pod terebintem, który jest w miejscu poświęconym Panu. Następnie Jozue rzekł do zgromadzonego ludu: Patrzcie, oto ten kamień będzie dla was świadkiem, ponieważ on słyszał wszystkie słowa, które Pan mówił do nas. Będzie on świadkiem przeciw wam, abyście się nie wyparli waszego Boga. Wtedy Jozue odprawił lud i każdy pospieszył do swojej posiadłości. Potem umarł Jozue, syn Nuna, sługa Pana, mając sto dziesięć lat.

(Ps 16,1-2.5.7-8.11)
REFREN: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,
mówię do Pana: „Tyś jest Panem moim,
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza”.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy.

(Mt 11,25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

(Mt 19,13-15)
Wtedy przyniesiono Mu dzieci, aby włożył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego. Lecz Jezus rzekł: Dopuście dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie. Włożył na nie ręce i poszedł stamtąd.

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Co to znaczy służyć Panu? Nawet przy najlepszych intencjach można popełniać poważne błędy, jak o tym przypomina opór Apostołów wobec dzieci oblegających Jezusa. Każda chwila życia ma wzmacniać naszą wolę służenia Bogu, z nieustanną gotowością pokornego wsłuchiwania się w Jego słowo, które najczęściej przekracza nasze przyzwyczajenia i wyobrażenia.

Ks. Jan Konarski, „Oremus” sierpień 2005, s. 60

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Miłość nie unosi się gniewem

Udziel mi, Panie, miłości skłonnej do zgody, ustępliwej, pełnej miłosierdzia (Jk 3, 17)

„Kiedy Jakub i Jan oburzyli się na Samarytan, którzy nie przyjęli Mistrza, powiedzieli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?» On odwróciwszy się zabronił im” (Łk 9, 54-55). Jezus przyszedł zbawiać, a nie gubić, uzdrawiać chorych na duszy i na ciele i ratować grzeszników, więc nie używa gwałtownych środków. Przedstawia się światu jako prawdziwy „Sługa Pański”, który nie krzyczy, nie złamie trzciny zgniecionej, nie dogasi knota tlejącego (Mt 12, 19-20). Z nieskończoną słodyczą wywiera wpływ na serca, poucza, upomina, wskazuje drogę zbawienia i wszystkim, którzy idą za Nim, powtarza: „Jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (Mt 11, 30).

Słodycz jest kwiatem miłości. Jest uczestnictwem w nieskończonej słodyczy, z jaką Bóg prowadzi wszystkie rzeczy i nimi rządzi. Nikt nie pragnie dobra człowieka z tak wielką mocą jak Bóg, a jednak nie robi tego w sposób twardy, surowy lub gwałtowny, lecz ze słodyczą, szanując wolność człowieka, podtrzymując jego wysiłki, oczekując z nieskończoną wspaniałomyślnością jego przyzwolenia na łaskę. Jezus dał światu przykład najbardziej przekonywający, szczególnie podczas swojej męki, kiedy „Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził” (1 P 2, 23). Piotr, który był tego naocznym świadkiem w chwili pojmania Mistrza i usłyszał, jak Mistrz powiedział mu: „Schowaj miecz swój do pochwy” (Mt 26, 52), przejął się tym tak głęboko, że pokonał raz na zawsze swoje gwałtowne usposobienie. Świadczą o tym jego częste wezwania do łagodności ewangelicznej. Domownikom zaleca być uległymi względem panów, „nie tylko dobrych i łagodnych, lecz także surowych” (1 P 2, 18); żonom, aby były poddane swoim mężom „w nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga” (tamże 3, 1. 4); wszystkim zaleca odpowiadać „z łagodnością i bojaźnią Bożą” (tamże 16), nawet wtedy, kiedy ktoś niesprawiedliwie zadaje nam cierpienie. Św. Jakub wtóruje jak echo: „Mądrość zstępująca z góry jest... skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia” (Jk 3, 17). Obydwaj apostołowie przejęli od Chrystusa styl miłości.

O niewysłowiona miłości Boga naszego!... Czegoś Ty mnie nauczyła, o Miłości nie stworzona? Nauczyłaś mnie, abym jak baranek cierpliwie znosiła nie tylko słowa przykre, lecz także bolesne i twarde uderzenia, obelgi i krzywdy. I chcesz, abym przez to była niewinną i bez zarzutu, czyli nie szkodziła nikomu z bliźnich i braci moich; nie tylko tym, którzy nas nie prześladują, lecz również tym, którzy nas znieważają. Chcesz, abyśmy się modlili za nich jako za szczególnych przyjaciół, którzy czynią nam dobrze i przynoszą wielką korzyść. I chcesz, abym była cierpliwą i cichą, nie tylko znosząc zniewagi i szkody doczesne, lecz zawsze i we wszystkich rzeczach przeciwnych mojej woli; tak jak Ty chciałeś, aby w niczym nie było Twojej woli, lecz tylko wola Ojca Twojego...
   O najsłodsza miłości Jezusa, spraw, aby zawsze w nas wypełniała się Twoja wola tak, jak ją zawsze pełnią w niebie aniołowie i święci Twoi (św. Katarzyna ze Sieny).

O miłości, ty nie szukasz własnej korzyści, nie unosisz się gniewem, a za wyrządzone zło obsypujesz dobrem... O miłości, która wszystko znosisz, Ty ukrywasz, wyczekujesz, nie dozwalasz upaść błądzącemu; o miłości, ponieważ jesteś łaskawa, pociągasz, zdobywasz, oddalasz od błędu. O miłości łaskawa, Ty miłujesz również tych, których musisz znosić, i kochasz ich gorąco. Tak, Ty płaczesz, lecz z miłości, nie z bólu; płaczesz z pragnienia, płaczesz z płaczącymi.
   O miłości, matko dobra, czy to podtrzymując słabych, czy też pobudzając podeszłych wiekiem, czy to karcąc niespokojnych, chociaż okazujesz się różna wobec różnych osób, miłujesz wszystkich jak dzieci! Kiedy karcisz, jesteś łagodna, kiedy obsypujesz pieszczotami, jesteś prosta; zwykle gdy się srożysz, litujesz się; łagodzisz nie oszukując; umiesz gniewać się, pozostając cierpliwą; oburzać się, pozostając pokorną; obrażana, nie obrażasz się; wzgardzona, przybywasz z powrotem. Ty istotnie jesteś matką ludzi i aniołów. Ty, przebłagawszy Boga za człowieka, pojednałaś człowieka z Bogiem (Anonim, w. XIII).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 64

Do góry

Książka na dziś

Modlitwa uwolnienia. Komplet 4 części

Modlitwa uwolnienia. Komplet 4 części

Neal Lozano, Remigiusz Recław SJ

Modlitwa uwolnienia cz. 1 (konieczne podstawy)Ta książka mówi nie tyle o demonach, ile o tym, iż musimy uświadomić sobie, jakie otworzyliśmy im drzwi i pokazuje, jak możemy je zamknąć. Pisząc ją skupiłem się na uwolnieniu od złych duchów w kontekście zwykłego chrześcijańskiego życia. Wielu ludzi korzysta z pomocy psychoterapeutów, wyznaje swoje grzechy, stara się prowadzić życie skoncentrowane na Bogu i robi wszystko, co jest w ich mocy, by uwolnić się od duchowych więzów w pewnych dziedzinach swego życia, a jednak im się to nie udaje. Wielu pełnych wiary i ducha chrześcijan zmaga się z ukrywanymi grzechami, nałogami czy lękiem, którego źródło tkwi w kłamstwie przykrywającym działanie złych duchów. Być może nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogą potrzebować uwolnienia. Modlitwa uwolnienia cz. 2 (praktyka) Ta książka mówi nie tyle o demonach, ile o tym, iż musimy uświadomić sobie, jakie otworzyliśmy im drzwi i pokazuje, jak możemy je zamknąć. Pisząc ją skupiłem się na uwolnieniu od złych duchów w kontekście zwykłego chrześcijańskiego życia. Wielu ludzi korzysta z pomocy psychoterapeutów, wyznaje swoje grzechy, stara się prowadzić życie skoncentrowane na Bogu i robi wszystko, co jest w ich mocy, by uwolnić się od duchowych więzów w pewnych dziedzinach swego życia, a jednak im się to nie udaje. Wielu pełnych wiary i ducha chrześcijan zmaga się z ukrywanymi grzechami, nałogami czy lękiem, którego źródło tkwi w kłamstwie przykrywającym działanie złych duchów. Być może nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogą potrzebować uwolnienia. Modlitwa uwolnienia cz. 3 Książka jest doskonałym uzupełnieniem modlitwy o uwolnienie metodą „pięciu kluczy” Neala Lozano. Po doświadczeniu tej modlitwy, dobrze byłoby nadal rozmawiać z Bogiem o tym, co przeżyliśmy. Książka proponuje 15 rozważań modlitewnych, opartych na specjalnie dobranych fragmentach Pisma świętego. Można je praktykować przez 15 dni lub wracać do nich raz w tygodniu, mając wówczas propozycję modlitewną na 15 tygodni. Korzystanie z tej książki pomoże w głębszym przygotowaniu się do modlitwy o uwolnienie bądź utrwali jej owoce. Proponowane medytacje sprawdzą się również w codziennej modlitwie Pismem świętym lub jako synteza rekolekcji ignacjańskich. Modlitwa uwolnienia cz. 4 Kiedy ukazały się pierwsze części książki Modlitwa uwolnienia, model modlitwy według „pięciu kluczy” rozpowszechnił się na całym świecie. Gdy zaczynało napływać coraz więcej świadectw uwolnienia, jej autor, Neal Lozano, postanowił napisać podręcznik, który mógłby służyć pomocą wszystkim, którzy podejmują trud posługi uwolnienia w tak wielu zakątkach świata. Niniejszy Podręcznik dla posługujących stanowi rozwinięcie tematów podjętych w drugiej części Modlitwy uwolnienia. Z pewnością nie tylko poszerzy wiedzę wszystkich, którzy już korzystają z modelu „pięciu kluczy”, ale również ośmieli tych, którzy czują się powołani do tej modlitwy, ale jeszcze jej nie podjęli. Mądre, praktyczne wskazówki, opracowane na podstawie lat doświadczenia, zachęcą do niesienia wolności w Chrystusie bez koncentrowania się na demonach, ale skupiając się na Bogu i Jego działaniu w życiu chrześcijan. Neal Lozano

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.