17 PAŹDZIERNIKA 2017

Wtorek

Wspomnienie św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika

Dzisiejsze czytania: Rz 1,16-25; Ps 19,2-5; Hbr 4,12; Łk 11,37-41

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: (Nie) bój się Boga. Co Biblia mówi o lęku?

Dzisiejsze czytania

(Rz 1,16-25)
Ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka. W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boża, która od wiary wychodzi i ku wierze prowadzi, jak jest napisane: a sprawiedliwy z wiary żyć będzie. Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy. Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za mądrych stali się głupimi. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.

(Ps 19,2-5)
REFREN: Niebiosa głoszą chwałę Pana Boga

Niebiosa głoszą chwałę Boga,
dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
Dzień opowiada dniowi,
noc nocy przekazuje wiadomość.

Nie są to słowa ani nie jest to mowa,
których by dźwięku nie usłyszano:
Ich głos się rozchodzi po całej ziemi,
ich słowa aż po krańce świata.

(Hbr 4,12)
Żywe bowiem jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

(Łk 11,37-41)
Pewien faryzeusz zaprosił Jezusa do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem. Lecz faryzeusz, widząc to, wyraził zdziwienie, że nie obmył wpierw rąk przed posiłkiem. Na to rzekł Pan do niego: Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Dzisiejszy patron, św. Ignacy Antiocheński (zm. 107), według legendy miał być tym dzieckiem, które Chrystus postawił przed Apostołami, mówiąc: „Zaprawdę powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”. Wiadomo, że był trzecim z kolei (po św. Piotrze i św. Ewodiuszu) biskupem Antiochii (ok. 70-107). Podczas prześladowania chrześcijan, za cesarza Trajana, został skazany na pożarcie przez dzikie zwierzęta. Miał już 80 lat. Odesłano go pod eskortą do Rzymu. Podczas długiej i męczącej podróży napisał kilkanaście listów do gmin chrześcijańskich. Wyraził w nich głęboką wiarę i pokój serca wobec czekającej go męczeńskiej śmierci. Są one ważnym świadectwem wiary pierwotnego Kościoła.

Hanna Ożdżyńska, „Oremus” październik 2009, s. 74

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Jedni dla drugich członkami

Panie, spraw, abym mógł pomóc dla dobra wielu, aby osiągnęli zbawienie (1 Kor 10, 33)

„Powołanie chrześcijańskie — poucza Sobór Watykański II — jest ze swej natury również powołaniem do apostolstwa” (DA 2). Będąc przez chrzest członkiem Kościoła, chrześcijanin powołany jest do współpracy dla jego dobra i rozwoju. „Podobnie jak w żywym organizmie żaden członek nie zachowuje się biernie, ale uczestnicząc w życiu ciała, bierze równocześnie udział w jego działaniu, tak i w Ciele Chrystusa, którym jest Kościół, całe Ciało <według zakresu działania właściwego każdemu członkowi przyczynia sobie wzrostu> (Ef 4, 16)” (tamże). Każdy członek jest żywy dzięki życiu, jakie otrzymuje z ciała, do którego należy, i dzieląc z nim jego życie, dzieli koniecznie także działanie, Członek całkowicie bierny byłby sparaliżowany lub martwy. Ten proces, który zachodzi mechanicznie w członkach ciała fizycznego, jakim jest ciało ludzkie, powinien urzeczywistniać się świadomie i odpowiedzialnie w każdym ochrzczonym, żywym członku Mistycznego Ciała Chrystusa. Jeśli chrześcijanin pozwala słabnąć lub zgasnąć w sobie życiu łaski i miłości, to szkodzi nie tylko sobie samemu, lecz całemu Kościołowi, obniżając w nim poziom świętości. Jeśli zaś coraz bardziej wzrasta w lasce i miłości, uświęca nie tylko siebie samego, lecz wywiera nowy wpływ na życie i świętość w całym Kościele. Rozważanie tej prawdy powinno kształtować w każdym wierzącym świadomość kościelną, dzięki której czułby się wprost zobowiązany do pracy dla dobra całego Ciała Mistycznego i działał ze względu na nie. Duchowość chrześcijańska nie może się kończyć na jednostce: nawet pustelnik lub zakonnica klauzurowa żyjący w samotności nie przestają żyć w Kościele i dla Kościoła. Ich życie duchowe jest prawdziwe o tyle tylko, o ile jest otwarte na Kościół i o ile to otwarcie przynagla ich do większej żarliwości w modlitwie i ofierze dla potrzeb całego Ludu Bożego. Kościół jest ciałem tak zgodnym i zespolonym,- „iż członka, który nie przyczynia się według swej miary do wzrostu Ciała, należy uważać za niepożytecznego tak dla siebie, jak i dla Kościoła” (tamże).

Boże mój, doznaję ogromnej udręki wskutek zguby tylu dusz, szczególnie tych, które przez chrzest stały się członkami Kościoła, i pragnę gorąco pracować nad ich zbawieniem, a nawet jestem gotowa ponieść tysiąc razy śmierć, byleby choć jedną uwolnić od strasznych kar piekielnych... Jak możemy żyć spokojnie widząc duszę skazaną na wieczność na największe kary? Czyje serce mogłoby patrzeć na to obojętnie? Jeśli ogarnia nas współczucie, gdy widzimy cierpienia ludzkie, które zresztą skończą się, przynajmniej przez śmierć, jak moglibyśmy pozostawać obojętni wobec wiecznych cierpień?
   Boże mój, jeśli pragnę śmierci, to tylko w tych krótkich chwilach, gdy gwałtownie pragnę ujrzeć Ciebie... lecz dusza moja pragnie na powrót żyć, jeśli tak podoba się Tobie, by więcej jeszcze służyć Tobie... Gdybym mogła przyczynić się w jakiś sposób do tego, by jakaś dusza kochała Cię więcej i więcej Cię wielbiła, choćby to miało być tylko chwilowo, wybrałabym wtedy raczej życie, choćby długie, aniżeli wieczną chwałę (św. Teresa od Jezusa: Życie 32, 6; Sprawozdania duchowe 6, 7).

Panie, Ty wiesz, dlaczego wołam do Ciebie z tak śmiałą ufnością; Ty bowiem, udzielając mi współczucia i miłości, zmuszasz mnie, abym zanosiła do tronu Twojego moje prośby... Widzę zgubione dusze niezliczonych grzeszników, a gdy je widzę, kraje mi się serce lub raczej... rozszerza mi się serce, i tak przejęta współczuciem nie mogę nie opłakiwać ich nędzy, jak gdybym była podobna do nich, zanurzona w błocie ich win... Panie, Ty w ciągu swego życia śmiertelnego niosłeś ciężar dwóch krzyży, niosąc na swoich ramionach ciężar ogromny grzechów naszych; tak też, abym stała się doskonale podobną do Ciebie, obarczyłeś mnie dwoma krzyżami: jeden przyciska mnie przez choroby i inne utrapienia ciała, drugi rani duszę zbolałą wskutek zguby i ślepoty tylu godnych pożałowania grzeszników...
   Ofiaruję Ci życie moje, Panie, teraz i na zawsze, kiedy spodoba się Tobie; składam je na Twoją chwałę błagając pokornie, przez moc Twojej męki, abyś oczyścił i uwolnił od wszelkiego błędu... Kościół, Twoją oblubienicę... Nie opóźniaj się już! (św. Katarzyna ze Sieny).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 317

Do góry

Książka na dziś

(Nie) bój się Boga. Co Biblia mówi o lęku?

(Nie) bój się Boga. Co Biblia mówi o lęku?

Danuta Piekarz

Pismo Święte to księga pełna bohaterów takich jak my, doświadczających strachu i radości, smutku i obaw, także w relacji do Boga. Czym jest tak naprawdę bojaźń Boża? Jak ją rozumieć, by nas zbliżała, a nie oddalała od Boga? Danuta Piekarz, wędrując po kartach Pisma Świętego, odkrywa emocje towarzyszące ludziom w kontaktach z Bogiem. Z dużą wrażliwością pokazuje, czym jest lęk w Biblii i w jaki sposób możemy go przeżywać w codzienności. Każdego ranka Bóg kieruje do nas zachętę: Nie bój się!

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.