24 PAŹDZIERNIKA 2017

Wtorek

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Rz 5,12.15b.17-19.20b-21; Ps 40,7-10.17; Łk 21,36; Łk 12,35-38

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Jezu, Ty się tym zajmij! O. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda. Wydanie prezentowe

Dzisiejsze czytania

(Rz 5,12.15b.17-19.20b-21)
Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli... Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego - Jezusa Chrystusa. A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi. Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska, aby jak grzech zaznaczył swoje królowanie śmiercią, tak łaska przejawiła swe królowanie przez sprawiedliwość wiodącą do życia wiecznego przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.

(Ps 40,7-10.17)
REFREN: Przychodzę, Boże pełnić, Twoją wolę

Nie chciałeś ofiary krwawej ani płodów ziemi,
lecz otworzyłeś mi uszy,
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane:
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje prawo mieszka w moim sercu”.
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich, o czym Ty wiesz, Panie.

Niech się radują i weselą w Tobie
wszyscy, którzy Ciebie szukają;
a ci, którzy pragną Twojej pomocy,
niech zawsze mówią: „Pan jest wielki”.

(Łk 21,36)
Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.

(Łk 12,35-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie! A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Gdy słyszymy o konieczności przygotowania się na spotkanie z Bogiem w wieczności, być może towarzyszy nam uczucie lęku. Świadomi nieuchronnego sądu oraz Bożej wszechwiedzy o naszym postępowaniu, czujemy się trochę jak więźniowie albo niewolnicy. Można jednak inaczej oczekiwać spotkania z Bogiem – tak jak czeka się na powrót do domu ukochanej osoby. To miłość sprawia, że na takie spotkanie pragniemy być jak najlepiej przygotowani, że przepełnia nas radość i nadzieja.

ks. Adam Bednarczyk, „Oremus” październik 2001, s. 95

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Rozmaitość zadań

Panie, spraw, abym Cię naśladował i służył Ci według powołania i łaski udzielonej mi (Rz 12, 6)

„W rozmaitych rodzajach życia i powinnościach jedną świętość uprawiają wszyscy, którymi kieruje Duch Boży” (KK 41). Świętość jest jedna dla wszystkich chrześcijan, ponieważ jedna jest jej istotna treść — miłość. Miłość sama przez się jest czynna i ma wewnętrzny dynamizm, którego nie może brakować w żadnym życiu duchowym: gorliwa jest o chwałę Bożą i zbawienie ludzi, modlitwę i dążenie do zjednoczenia z Bogiem, pragnienie łączności z braćmi, by zgromadzić ich wszystkich w jeden Lud Boży. Zależnie od natężenia tego wewnętrznego dynamizmu, życie duchowe chrześcijanina będzie mniej lub więcej gorące, tak samo jak jego płodność apostolska. To sprawdza się w każdym rodzaju lub stanie życia. Inaczej natomiast ma się rzecz z wewnętrznym dynamizmem miłości, który może objawiać się, i rzeczywiście objawia, w rozmaity sposób, „według rozmaitych rodzajów życia i powinności” każdego. Tworzymy jedno ciało, mówi św. Paweł, które urzeczywistnia się i rozwija w jednej miłości Chrystusowej (Ef 4, 16); jednak „nie wszystkie członki spełniają tę samą czynność”, ponieważ „mamy według udzielonej nam łaski różne dary” (Rz 12, 4. 6). Stąd, chociaż wszyscy mają powołanie chrześcijańskie, które samo przez się jest apostolskie, w praktyce każdy wypełnia je w sposób szczególny, określony przez swoje powołanie osobiste, łaskę i dary otrzymane. Apostolstwo świeckich nie jest w swej zewnętrznej formie działalności równe apostolstwu zakonników, jak apostolstwo ojców lub matek rodzin nie równa się apostolstwu kapłanów. Wszystkie jednak mają i muszą mieć wspólny element: wewnętrzny dynamizm miłości. Wszyscy bez różnicy muszą posiadać go i rozwijać; jedyną różnicę stanowi nie powołanie, lecz gorliwość osobista każdego. „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął!” (Łk 12, 49). Oby Jezus mógł znaleźć w każdym apostole żywe i gorejące ognisko miłości.

O Ojcze wieczny, udziel mi swojej mocy, abym... mogła dotrzeć wszędzie, a gdybym miała tak wielką łaskę, by móc wejść do serc, uczyniłabym wszystko, aby przeniknęła do nich miłość. O Ojcze przedwieczny... spraw, aby przynajmniej jedna dusza zdobyła tę miłość, dzięki której osiąga się wszystkie dobra, a bez której nie osiąga się żadnego prawdziwego dobra.
   O, gdybym mogła oddać życie i wyniszczyć się, aby jakaś osoba zdobyła tę miłość, o, jakże chętnie uczyniłabym to! Wlej, Ojcze, wlej swojego Ducha w serca... lecz trzeba, aby one były przygotowane i mogły Go przyjąć. Przygotuj je Ty, o Słowo, tą miłością, z jaką wylałeś swoją Krew. O Ojcze wieczny, ofiaruję Ci Twoje Słowo, i wszystko to, co jest w Nim, i Jego Krew za wszystkie stworzenia. O Ojcze przedwieczny, wlej tę miłość, wlej ją, błagam Cię o to... O Ojcze, spełnij Twoją Prawdę. Wiesz, że Ona rzekła: „ Przyszedłem rzucić ogień na ziemię, i chcę jedynie, aby zapalił się”...
   Ojcze wieczny, tak gorące budzisz we mnie pragnienie tej miłości w stworzeniach, że wszyscy ci, którzy nie chcą przyjąć miłości w stworzeniach, że wszyscy ci, którzy nie chcą przyjąć wylanej Krwi Twojego Słowa (a dzięki niej staliby się zdolnymi przyjąć w siebie miłość), są dla mnie tylu piekłami, ile jest stworzeń (św. Magdalena de Pazzi).

Zlituj się nade mną, o Panie, niech przyjdzie ten czas, bym zdołała Ci spłacić choć jaki grosz z tego wielkiego długu, który Ci jestem winna! Sam zrządź, o Boże mój, jak zechcesz, i podaj sposób, aby Ci w czymkolwiek usłużyć mogła ta służebnica Twoja...Ty umocnij duszę moją i uczyń ją naprzód sposobną, o Dobro nad wszystkie dobra, o Jezu mój, a potem szybko daj sposoby, abym mogła co uczynić dla Ciebie, bym już nie cierpiała tej męki, że tyle biorę, a nic w zamian nie oddaję. Cokolwiek by mnie kosztować miało, o Panie, nie dopuszczaj, bym dalej tak stała przed Tobą z rękami próżnymi, bo taka będzie zapłata, jakie były uczynki! Oto masz życie moje, oto masz cześć moją, oto masz wolę moją. Wszystko Tobie oddałam. Twoja jestem. Rozporządzaj mną wedle woli swojej. Znam dobrze nieudolność swoją, ale z Tobą złączona, podniesiona na tę wysoką wieżę, z której widzi się prawdę, wszystko zdołam uczynić, póki Ty ze mną jesteś (św. Teresa od Jezusa: Życie 21,5).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 347

Do góry

Książka na dziś

Jezu, Ty się tym zajmij! O. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda. Wydanie prezentowe

Jezu, Ty się tym zajmij! O. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda. Wydanie prezentowe

Joanna Bątkiewicz - Brożek

Pierwsza biografia autora potężnej modlitwy "Jezu, Ty się tym zajmij” Mistyk. Posiadał przedziwny wgląd w duszę człowieka – napisał ponad 220 tysięcy imaginette, obrazków z proroczym słowem skierowanym do konkretnej osoby. Niezwykle ceniony przez o. Pio, który często odsyłał do niego penitentów. Kapłan heroicznie wierny Kościołowi, mimo że szczególnie doświadczany: z powodu oskarżeń nieprzychylnych mu osób wielokrotnie stawiany przed Świętym Oficjum, oskarżany o herezję, z wieloletnim zakazem odprawiania Mszy Świętej i głoszenia homilii. Jest Sługą Bożym. Trwa jego proces beatyfikacyjny. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Jej lektura bardzo mocno mnie poruszyła i zapewne poruszy każdego, kto po nią sięgnie. Rozpala serce miłością ku Bogu i do poświęcenia Jemu wszystkiego, bez wyjątku. Z serca każdemu polecam! – O. Józef Witko OFM Z wielką radością przyjąłem wiadomość o tym, że powstała ta książka. Z jeszcze większą radością ją przeczytałem. I od razu pragnę przestrzec Czytelnika: autorka to złodziejka. Skradnie wam każdą wolną chwilę. Dlaczego? Bo od świadectw o neapolitańskim kapłanie trudno się oderwać. A po przeczytaniu zostaje dojmujące łaknienie poznawania księdza Ruotolo więcej i więcej… – ks. prof. Robert Skrzypczak

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.