15 LISTOPADA 2017

Środa

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Mdr 6,1-11; Ps 82,3-4.6-7; 1 Tes 5, 18; Łk 17,11-19

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Dzisiaj trzeba wybrać. O potędze Maryi, walce duchowej i czasach ostatecznych

Dzisiejsze czytania

(Mdr 6,1-11)
Słuchajcie więc, królowie, i zrozumiejcie, nauczcie się, sędziowie ziemskich rubieży! Nakłońcie ucha, wy, co nad wieloma panujecie i chlubicie się mnogością narodów, bo od Pana otrzymaliście władzę, od Najwyższego panowanie: On zbada uczynki wasze i zamysły wasze rozsądzi. Będąc bowiem sługami Jego królestwa, nie sądziliście uczciwie aniście prawa nie przestrzegali, aniście poszli za wolą Boga, przeto groźnie i rychło natrze On na was, będzie bowiem sąd surowy nad panującymi. Najmniejszy znajdzie litościwe przebaczenie, ale mocnych czeka mocna kara. Władca wszechrzeczy nie ulęknie się osoby ani nie będzie zważał na wielkość. On bowiem stworzył małego i wielkiego i jednakowo o wszystkich się troszczy, ale możnym grozi surowe badanie. Do was więc zwracam się, władcy, byście się nauczyli mądrości i nie upadli. Bo ci, co świętości święcie przestrzegają, dostąpią uświęcenia, a którzy się tego nauczyli, ci znajdą słowa obrony. Pożądajcie więc słów moich, pragnijcie, a znajdziecie naukę.

(Ps 82,3-4.6-7)
REFREN: Powstań, o Boże, osądź Twoją ziemię

„Ujmijcie się za sierotą i uciśnionym,
oddajcie sprawiedliwość ubogim i nieszczęśliwym.
Uwolnijcie uciśnionego i nędzarza,
wyrwijcie go z rąk występnych”.

Ja rzekłem: „Jesteście bogami,
jesteście wszyscy synami Najwyższego.
Lecz wy pomrzecie jak ludzie,
poupadacie wszyscy jak książęta”.

(1 Tes 5, 18)
Za wszystko dziękujcie Bogu, taka jest bowiem wola Boża względem was w Jezusie Chrystusie.

(Łk 17,11-19)
Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodził do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Doświadczenie nadzwyczajnych łask ze strony Boga samo przez się nie przybliża nas jeszcze do Niego. Możemy zachować się jak dziewięciu trędowatych, których doznany cud nie zbliżył do Boga. Poszli oni dalej swoją drogą. Otrzymawszy jakikolwiek dar od Pana, nie koncentrujmy naszej uwagi na samym darze, ale spróbujmy dostrzec samego Dawcę. Doznane łaski są owocne wtedy, gdy powodują wzrost naszej wiary i oddania Bogu.

Maciej Zachara MIC, „Oremus” listopad 2001, s. 63

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Obłok ciemny i jasny

Ty, o Panie, bądź mi za dnia osłoną, a światłem wśród nocy (Mdr 10, 17)

W czasie podróży przez pustynię Izrael nie był pozostawiony sam sobie; Pan go prowadził: „Szedł przed nim podczas dnia jako słup obłoku... podczas nocy zaś jako słup ognia” (Wj 13, 21). Był to ten sam obłok, za dnia ciemny, w nocy świetlany, mający wskazywać drogę. W tym obłoku, znaku obecności Bożej wśród swojego ludu, mistycy widzieli symbol wiary prowadzącej człowieka w poszukiwaniu Boga. Wiara, mówi św. Jan od Krzyża, „jest obłokiem ciemnym i mrocznym dla duszy, [a jednak] oświeca i przynosi światło ciemnościom duszy” (Dr. II, 3, 9). Wiara jest jasna o tyle, o ile oświeca człowieka oznajmiając mu Boga i Jego tajemnice; lecz równocześnie, nie mogąc dać mu bezpośredniego widzenia, jest podobna do obłoku, który wskazywał Żydom obecność Boga, lecz jej nie odsłaniał. W pustyni obecnego życia człowiek nie ma bezpieczniejszego przewodnika niż wiara; aby jednak mógł się jej powierzyć, powinien wyzbyć się swego sposobu pojmowania Boga, Bóg bowiem jest niewysłowiony i niewyrażalny za pomocą idei i pojęć ludzkich oraz nieuchwytny dla wszelkich odczuć zmysłowych. „Jak długo pozostajemy w ciele — mówi św. Paweł —. .. postępujemy według wiary, a nie dzięki widzeniu” (2 Kor 5, 6-7). Nie znaczy to, że Boga poznać nie można, owszem, Bóg dał się poznać przez Objawienie, przez swojego Syna, który stał się człowiekiem. Chodzi tu jednak o poznanie niedoskonałe: „Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak zostałem poznany” (1 Kor 13, 12). Im bardziej człowiek postępuje w wierze, tym lepiej rozumie, że tutaj na ziemi może mieć tylko częściowe poznanie Boga, że nieskończone tajemnice przewyższają go w sposób niepojęty. Aby odsunąć od człowieka pokusę sprowadzania Boga do wymiarów swoich pojęć i odczuć, Bóg sam stawia go w próżni, w wewnętrznej oschłości, wyrywając go w ten sposób z jego własnego, tak bardzo ograniczonego sposobu pojmowania, przedstawiania sobie rzeczy Bożych i zmuszając go do postępowania w czystej wierze, „która jest jedynym najbliższym i proporcjonalnym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem” (J.K.: Dr. II, 9, 1).

O Słowo Pana, o Słowo Boga... Ty sam, nie kto inny, idziesz z nami i kierujesz wszystkimi krokami naszymi: kieruj naszym odpoczynkiem i naszą drogą; spraw, abyśmy odpoczywali i szli z Tobą. Kiedy będziesz odpoczywał wśród nas, my również będziemy odpoczywali, czuwając na modlitwie, na rozważaniu Twoich słów i na oczekiwaniu Twojej woli; kiedy Ty wśród nas będziesz się poruszał, my również będziemy się poruszali z Tobą, nie lękając się niczego w Twojej obecności i pod Twoim przewodnictwem. Owszem, bądź tym, o Słowo Boga, który nakazując nam spokój sprawiasz, że również miłujemy i wybieramy; a kiedy nakażesz nam powstać i pracować, uczyń nas gotowymi, ochotnymi i silnymi do podjęcia trudów drogi... Nie wystarcza nam, abyś Ty — jak narodowi żydowskiemu — przypominał nam i ukazywał swoją wolę, lecz oczekujemy od Ciebie więcej: abyś zdziałał w nas to wszystko, o czym wspominasz, co nam ukazujesz i rozkazujesz; inaczej będziesz musiał, niestety, żalić się na nas, jak żaliłeś się na swój dawny naród, a może jeszcze bardziej... Nic więcej nie możesz oczekiwać od nas, lecz my o wiele więcej oczekujemy od Ciebie, ponieważ Ty nie tylko jesteś Słowem prawa, to jest Drogą, którą powinniśmy iść, lecz jesteś ponadto Prawdą, która wykonuje prawo, i Życiem, które nagradza wypełnienie prawa: nie jesteś dawnym obłokiem ciemnym i świecącym, lecz jesteś Słowem, które stało się ciałem z miłości ku nam (A. Rosmini).

O, kiedy nadejdzie ten szczęśliwy czas, że pójdę do Ciebie, Boże mój, a myśli i podziw dla rzeczy stworzonych nie będą mnie powstrzymywały; że stworzenia nie rozproszą mnie ani nie pokrzyżują mojego zjednoczenia z Tobą, a ja, nie pozwalając się zgnębić niczemu, pójdę do Ciebie z prostotą, zawsze i we wszystkim?... Niechaj dążę do Ciebie, Boże mój, Ty bowiem jesteś moim życiem, jedynym życiem; niechaj dążę do Ciebie z wiarą żywą, pokorną, niezłomną... Kiedyż wreszcie, o Panie, dokonasz we mnie wszystkiego?... to znaczy, kiedy moja wola, moje myśli, moje działanie, moja modlitwa stanie się jedno z Twoją wolą, z Twoją myślą, z Twoim działaniem, z Twoją modlitwą?... kiedyż będziesz Ty działał we mnie, a ja będę tylko narzędziem... przez Ciebie ożywionym. Wówczas będę żyła już nie ja, lecz raczej Ty we mnie...
   A żyjąc we mnie, Panie, Ty sam dokonasz swego dzieła, bo Twoja wszechmocna łaska wspomagać mnie będzie, abym we wszystkim i zawsze zwyciężyła naturę. Tej laski jedynie pragnę na ziemi i do niej wzdycham! Pragnę wznieść się spośród wszystkich rzeczy do Ciebie, nie zatrzymując się na niczym ani na sobie samej (bł. M. Teresa de Soubiran).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 442

Do góry

Książka na dziś

Dzisiaj trzeba wybrać. O potędze Maryi, walce duchowej i czasach ostatecznych

Dzisiaj trzeba wybrać. O potędze Maryi, walce duchowej i czasach ostatecznych

KS. PIOTR GLAS

KSIĄDZ PIOTR GLAS od wielu lat ewangelizuje, prowadzi modlitwę o uzdrowienie i wyjaśnia niebezpieczeństwo duchowych uwikłań. Posługuje w Wielkiej Brytanii, a do Polski przyjeżdża regularnie, by głosić słowo Boże i nieść duchowe wsparcie wszystkim zagubionym. 15 października 2016 roku na Błoniach jasnogórskich w czasie WIELKIEJ POKUTY w obecności ponad 200 tysięcy wiernych odmówił modlitwę o uwolnienie Polski spod mocy ciemności. W rozmowie z TOMASZEM P. TERLIKOWSKIM ks. Piotr Glas opowiada o swoim życiu, kryzysie duchowym, drodze do Boga oraz posłudze kaznodziei i egzorcysty. Przypomina, że Jezus nas kocha i chce naszego dobra, niestety często sami zamykamy przed Nim drzwi. Ta książka to nie tylko przewodnik po życiu duchowym, lecz przede wszystkim piękne świadectwo nawróconego kapłana, który całkowicie zawierzył swoje życie Jezusowi i Maryi. Opowieść człowieka, który z urzędnika duchowego stał się Kapłanem. Ksiądz Glas to wielki wojownik, świadek prawdy, komandos Maryi. KS. SŁAWOMIR KOSTRZEWA, DUSZPASTERZ AKADEMICKI

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.