18 GRUDNIA 2017

Poniedziałek

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Lb 24,2-7.15-17a; Ps 25,4-9; Ps 85,8; Mt 21,23-27

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Mojżesz. Jak nie uciekać od odpowiedzialności

Dzisiejsze czytania

(Lb 24,2-7.15-17a)
Gdy Balaam podniósł oczy i zobaczył Izraela rozłożonego obozem według swoich pokoleń, ogarnął go Duch Boży i zaczął głosić swoje pouczenie, mówiąc: Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego, który pada, a oczy mu się otwierają. Jakubie, jakże piękne są twoje namioty, mieszkania twoje, Izraelu! Jak szerokie doliny potoków, jak ogrody nad brzegiem strumieni lub jak aloes, który Pan sadził, i jak cedry nad wodami. Płynie woda z jego wiader, a zasiew jego ma wilgoć obfitą; król jego wiele mocniejszy niż Agag, królestwo jego w górę wyniesione. I wygłosił swoje pouczenie, mówiąc: Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego, a w wiedzy Najwyższego ma udział, który pada, a oczy mu się otwierają. Widzę go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska: wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło.

(Ps 25,4-9)
REFREN: Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie,
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Tylko o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu,
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
pokornych uczy dróg swoich.

(Ps 85,8)
Okaż nam, Panie, łaskę swoją, i daj nam swoje zbawienie.

(Mt 21,23-27)
Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu z pytaniem: Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę? Jezus im odpowiedział: Ja też zadam wam jedno pytanie; jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi? Oni zastanawiali się między sobą: Jeśli powiemy: z nieba, to nam zarzuci: Dlaczego więc nie uwierzyliście mu? A jeśli powiemy: od ludzi - boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka. Odpowiedzieli więc Jezusowi: Nie wiemy. On również im odpowiedział: Więc i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

„Ciemności naszego serca” często rodzą się ze strachu przed wiarą. Kiedy brakuje silnych argumentów, kiedy trzeba nieraz trwać w nadziei i żyć, jakby się było pewnym. Działać po omacku, gdy widzimy „jeszcze nie z bliska”. Strach zmusza nas do przebiegłych kalkulacji, co się spodoba, co będzie akceptowane przez innych. Wiara jest ryzykiem; nie tylko deklaracją, ale życiem, gdy pewność ma kształt nadziei.

O. Wojciech Czwichocki, „Oremus” grudzień 2008, s. 66

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Pustynia

„Prowadź mnie według Twej prawdy i pouczaj, bo Ty jesteś Bóg, mój Zbawca” (Ps 25, 5)

Duchowość pustyni wymaga nie tylko umartwienia i wyrzeczenia, lecz także skupienia, milczenia, które otwierają człowieka na Boga, na słuchanie Jego słowa, na kontemplację Jego tajemnic. Prorokiem jest ten, „kto słyszy słowa Boże” (Lb 24, 4), a usłyszawszy je, ogłasza. Takimi byli dawni prorocy, takim był Jan Chrzciciel, posłany, aby ogłosić Mesjasza. Każdy chrześcijanin uczestniczy w powołaniu prorockim jako wezwany do słuchania wewnętrznie słowa Bożego, by wypełnić je w swoim życiu, a następnie przekazywać braciom. To wymaga milczenia i skupienia. Milczeć wobec stworzeń, by słuchać Boga i zgłębiać Jego słowo. Nie można Go słuchać bez milczenia. Kto nieustannie mówi, nie może słuchać ani głosu ludzi, ani — tym bardziej — głosu Boga, który sam jest milczący i daje się słyszeć tylko w milczeniu.

Jeśli obcowanie z ludźmi wymaga dialogu, rozmowy, to rozmowa nie może doprowadzać do tego, by człowiek stal się niezdolny do milczenia i słuchania. Zresztą milczenie, które prowadzi do wewnętrznego zastanawiania się, jeszcze bardziej uzdatnia nas do słuchania, do zrozumienia innych, daje umiejętność wypowiadania w odpowiedniej chwili stosownego słowa, które może oświecić. A więc nie rozmowy bezużyteczne ani nieopanowane wielomówstwo otwierają drogę do mądrego i przekonywającego dialogu, zdolnego przynieść braciom słowo Pana.

Obcowanie z Bogiem, a następnie zażyłość z Nim, wymagają szczególnie milczenia, nie tylko zewnętrznego, lecz także wewnętrznego. Siostra Elżbieta od Trójcy Świętej, wyjaśniając w znaczeniu duchowym wiersz psalmu: „Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha, zapomnij o twym narodzie, o domu twego ojca” (45, 11), pisze: „Na to, aby usłyszeć, trzeba zapomnieć o domu ojca swego, to znaczy o wszystkim, co odnosi się do życia naturalnego... zapomnieć o ludzie swoim jest jeszcze trudniej, bo ludem tym jest cały otaczający nas świat, który jest niejako częścią nas samych: uczuciowość, wspomnienia, wrażenia itp., jednym słowem nasze własne ja. Należy zapomnieć o nim, opuścić je” (II, 10). Wówczas bowiem dusza wchodzi w milczenie wewnętrzne, a w tym milczeniu Bóg się jej udziela i daje się jej poznać.

Panie, gdzie mieszkasz?
Synu, nic mieszkam daleko od ciebie. Przebywam nieskończenie bliżej ciebie, niż myślisz... Nazywam się Gość Nieznany, przebywam w tobie; szukaj Mnie przez czystość duszy, a znajdziesz Mnie.
Panie, jak zdołam wejść w siebie przez czystość serca, bo cały jestem zwrócony ku zmysłom i wylewam się na zewnątrz?
Chodź za Mną, naśladuj Mnie... podczas czuwania na modlitwie, na pustyni, gdzie nie ma ani jamy, ani gniazda, podczas chrztu Krzyża, a znajdziesz wewnętrzne mieszkanie, gdzie żyje ukryty w tobie, bo tylko idąc za Mną, zdołasz wejść w siebie (G. Canovai).

Jestem pewien, Boże mój, że przyjdzie kiedyś dzień, mniejsza o to, czy daleki on, czy bliski, kiedy ustaną wszystkie moje radości światowe. Tylko Ty, mój Panie, jesteś pokarmem zdolnym nasycić mnie na wieczność... W Twojej obecności płyną potoki rozkoszy. Kto raz z nich się napije, nie potrafi już oddalić się od nich. To jest moje dziedzictwo, Panie, teraz i zawsze.
Jak bardzo jestem daleki od tego, Boże mój, by działać zgodnie z tym, co dobrze rozumiem! Serce moje gubi się, goniąc za marnymi cieniami, uznaję to. Wydaje się, jakbym przenosił każdą inną rzecz nad zjednoczenie z Tobą. Jestem gotowy oddalić się, a często nawet modlitwa jest mi trudna; nie ma nawet jednego roztargnienia, którego bym nie przenosił nad myśl o Tobie. Udziel mi łaski, o Ojcze, abym się wstydził tej mojej nędzy. Wyzwól mnie z tego stanu opieszałości i oziębłości, w jakim się znajduję, i udziel mi siły, abym dążył do Ciebie całym sercem. Naucz mnie miłować rozmyślanie, czytanie duchowne, modlitwę. Naucz mnie kochać od tej chwili to, co przez całą wieczność ma przywiązać do Ciebie moją duszę (J. H. Newman).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 98

Do góry

Książka na dziś

Mojżesz. Jak nie uciekać od odpowiedzialności

Mojżesz. Jak nie uciekać od odpowiedzialności

ks. Piotr Karpiński

Jak nadać swojemu życiu sensowny kierunek? Próbujesz iść do przodu, ale ciągle stoisz w miejscu? Chcesz wziąć odpowiedzialność za swoje życie, ale lęk Cię powstrzymuje? Nie wierzysz w swoje możliwości? Pragniesz odporności na presję otoczenia, ale brakuje Ci sił i odwagi? Działaj jak Mojżesz.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.