11 STYCZNIA 2018

Czwartek

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: 1 Sm 4,1-11; Ps 44,10-11.14-15.24-25; Mt 4,23; Mk 1,40-45

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Wspólnota czyta Ewangelię według św. Marka

Dzisiejsze czytania

(1 Sm 4,1-11)
W tym czasie Filistyni zgromadzili się, by walczyć przeciw Izraelitom. Izraelici wyruszyli do walki z Filistynami. Rozbili oni obóz koło Eben-Haezer, natomiast Filistyni rozbili obóz w Afek. Filistyni przygotowali szyki bojowe przeciw Izraelitom i rozgorzała walka. Izraelici zostali pokonani przez Filistynów, tak że poległo na pobojowisku, na równinie, około czterech tysięcy ludzi. Po powrocie ludzi do obozu starsi Izraela stawiali sobie pytanie: Dlaczego Pan dotknął nas klęską z ręki Filistynów? Sprowadźmy sobie tutaj Arkę Przymierza Pańskiego z Szilo, ażeby znajdując się wśród nas wyzwoliła nas z ręki naszych wrogów. Lud posłał więc do Szilo i przywieziono stamtąd Arkę Przymierza Pana Zastępów, który zasiada na cherubach. Przy Arce Przymierza Bożego byli tam dwaj synowie Helego: Chofni i Pinchas. Gdy Arka Przymierza Pańskiego dotarła do obozu, wszyscy Izraelici podnieśli głos w radosnym uniesieniu, że aż ziemia drżała. Kiedy Filistyni usłyszeli głos okrzyków, mówili: Co znaczy ów głos tak gromkich okrzyków w obozie izraelskim? Gdy dowiedzieli się, że Arka Pańska przybyła do obozu, Filistyni przelękli się. Mówili: Bóg przybył do obozu. Wołali: Biada nam! Nigdy dawniej czegoś podobnego nie było. Biada nam! Kto nas wybawi z mocy tych potężnych bogów? Przecież to ci sami bogowie, którzy zesłali na Egipt wszelakie plagi . Trzymajcie się dzielnie i bądźcie mężni, o Filistyni, żebyście się nie stali niewolnikami Hebrajczyków, podobnie jak oni byli niewolnikami waszymi. Bądźcie więc mężni i walczcie! Filistyni stoczyli bitwę i zwyciężyli Izraelitów, tak że uciekł każdy do swego namiotu. Klęska to była bardzo wielka. Zginęło bowiem trzydzieści tysięcy piechoty izraelskiej. Arka Boża została zabrana, a dwaj synowie Helego, Chofni i Pinchas, polegli.

(Ps 44,10-11.14-15.24-25)
REFREN: Wyzwól nas, Panie, przez Twe miłosierdzie

Odrzuciłeś nas, Boże, i okryłeś wstydem,
nie wyruszasz już z naszymi wojskami.
Sprawiłeś, że ustępujemy przed wrogiem,
a ci, co nas nienawidzą, łup sobie zdobyli.

Wystawiłeś nas na wzgardę sąsiadów,
na śmiech otoczenia, na urągowisko.
Uczyniłeś nas przysłowiem wśród pogan,
głowami potrząsają nad nami ludy.

Ocknij się Dlaczego śpisz, Panie?
Przebudź się Nie odrzucaj nas na zawsze!
Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze?
Zapominasz o naszej nędzy i ucisku?

(Mt 4,23)
Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

(Mk 1,40-45)
Trędowaty przyszedł do Jezusa i upadając na kolana, prosił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: Chcę, bądź oczyszczony! Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Dzisiejsza Ewangelia nie pozostawia nam wątpliwości: Jezus pragnie nas uzdrawiać. Czy jednak my rzeczywiście chcemy być zdrowi? Jak się o tym przekonać? Jak zobaczyć własną chorobę, zapragnąć uzdrowienia i we właściwy sposób poprosić Jezusa o uleczenie? Być może czujemy się bezradni wobec tych pytań i ogarnia nas zniechęcenie... A przecież, jeśli prawdziwie wypływają one z naszego wnętrza, odpowiedź już na nas czeka: znajdziemy ją w Bogu. Wystarczy jak trędowaty przyjść do Jezusa, upaść przed Nim na kolana i Go poprosić.

o. Cezary Binkiewicz OP, „Oremus” styczeń 2004, s. 57

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

WPŁYW JEZUSA

Tyś, Panie, moim zbawieniem, od Ciebie pochodzi moja nadzieja (Ps 62, 2. 6)

„Syn Boży, w naturze człowieczej z Nim zjednoczonej zwyciężając śmierć, przez swoją śmierć i zmartwychwstanie odkupił człowieka i przemienił go w nowe stworzenie” (KK 7). W zbawczym dziele Chrystusa można rozróżnić dwa okresy ściśle złączone, nawet nierozdzielne. Pierwszy, bolesny, rozpoczęty przez wcielenie, a zakończony śmiercią na krzyżu. Drugi, chwalebny, rozpoczęty przez zmartwychwstanie, trwa stale, ponieważ Jezus zmartwychwstały i chwalebny nie przestaje udzielać wierzącym tej laski, jaką wysłużył dla nich raz na zawsze na Kalwarii. „Każdemu z nas została dana laska według miary daru Chrystusowego” (Ef 4, 7). Wiec Jezus, według swojej woli i swoich boskich planów, udziela każdemu ochrzczonemu laski dokonując w nim stopniowo przemiany w „nowe stworzenie”. Wszyscy wierzący żyją nieustannie pod Jego wpływem. „Jak głowa rozkazuje członkom — mówi Sobór Trydencki — jak ze szczepu przenika jego sok do wszystkich latorośli, tak Jezus Chrystus wywiera swój wpływ na wszystkich sprawiedliwych, i to w każdej chwili. Wpływ ten uprzedza, towarzyszy i wieńczy ich dobre uczynki, czyni je miłymi i zasługującymi wobec Boga” (Sess. VI, can. 16).

Jezus „może zbawiać całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi” (Hbr 7, 25). Zawsze żyje w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, zawsze żyje w niebie, gdzie zasiada chwalebny po prawicy Ojca, ukazując Mu krwawe rany swej męki, i nie tylko ustawicznie wstawia się za ludźmi, „lecz także On sam dla każdego wybiera, postanawia i udziela laski według miary daru swego” (O Mist. Ciele Chr.). Teraz jest On więc, w najpełniejszym tego słowa znaczeniu, źródłem życia dla wierzących. Chrystus jest naszym życiem (Kol 3, 4).

O Panie duszy mojej, moje Dobro, mój najsłodszy Jezu ukrzyżowany!... Czyż nie od Ciebie przychodzą mi wszystkie dobra?... a jednak, o Boże mój, oddaliłam się od Ciebie, sądząc, że tym sposobem lepiej potrafię Ci służyć!... Kiedy oddalałam się od Ciebie przez grzech, jeszcze Ciebie nie znałam, ale poznawszy Cię już, jak mogłam sądzić, że opuszczając Cię, więcej postąpię!... O, jakże złą drogą szłam, Panie! Owszem, raczej szłam bez drogi. Ty dopiero skierowałeś kroki moje na drogę prawdziwą, i odkąd Cię widzę przy sobie, widzę wraz z Tobą wszystko dobro...
Wszystko można znieść mając przy boku swoim tak dobrego Przyjaciela, tak wytrawnego wodza, który pierwszy wystawił siebie na cierpienia. Ty wspierasz i dodajesz ducha, nigdy nie zawodzisz, naprawdę jesteś wiernym Przyjacielem...
Zawsze byłam przekonana i dotąd jestem, że nie inaczej możemy podobać się Bogu i nie inaczej Bóg użycza nam łask swoich, jak tylko przez Twoje najświętsze Człowieczeństwo, o Chryste, albowiem Ojciec powiedział, że w Tobie ma upodobanie. Niezliczone razy przekonałam się o tym z własnego doświadczenia i z własnych ust Pańskich to usłyszałam. Mogę więc powiedzieć, że tą drogą trzeba iść, jeśli chcemy, aby Bóg objawił nam tajemnice swoje...
Od Ciebie, o słodki Panie, przychodzi wszelkie dobro... Kto zapatruje się na Twoje życie, ma wzór najdoskonalszy. Czegóż jeszcze może nam nie dostawać, kiedy mamy w Tobie tak oddanego Przyjaciela, który nas nie opuści w czasie utrapienia i nieszczęścia, jak to czynią przyjaciele światowi? Szczęśliwa dusza, która prawdziwie Cię miłuje i ma Cię zawsze przy sobie! (Św. Teresa od Jezusa: Życie 22, 3–7).

Panie Jezu Chryste, Ciebie, który jesteś zarazem Bogiem, zbawicielem ludzi i człowiekiem wszechmocnym wobec Boga, wzywam, uwielbiam i błagam. Bądź przy mnie przez swoją łaskawość, współczucie i przebaczenie. Wzbudź w moim sercu pragnienia, które Ty możesz zaspokoić; w usta moje zaś włóż modlitwy, które Ty tylko możesz wysłuchać; w postępowaniu moim wzbudź takie czynności, które tylko Ty możesz pobłogosławić (Modlitwa z Mszału mozarabskiego, PL 85, 187).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 19

Do góry

Książka na dziś

Wspólnota czyta Ewangelię według św. Marka

Wspólnota czyta Ewangelię według św. Marka

T. Beck, U. Benedett, G. Brambillasca, F. Clerici, Silvano Fausti SJ

Zrozumieć przesłanie zawarte w Piśmie Świętym. Umieć odczytywać niuanse zawarte w Księdze Życia. To pragnienie wielu z nas, ludzi wierzących. Naprzeciw tym oczekiwaniom wychodzi kolejne wydawnictwo Edycji Świętego Pawła – komentarz biblijny pt. „Wspólnota czyta Ewangelię według św. Marka”, opracowany na kanwie doświadczeń doskonale znanej naszym Czytelnikom wspólnoty ojców jezuitów i osób świeckich z Villapizzone w Mediolanie, którą założył zmarły w 2015 r. biblista o. Silvano Fausti SJ. Wszak wiara oprócz słuchania rodzi się ze zrozumienia. Pozycja może stać się więc dla wielu z naszych Czytelników lekturą obowiązkową. Jej mocne strony to rzetelność, fachowość, a nade wszystko – przystępność i zrozumiałość.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.