23 KWIETNIA 2018

Poniedziałek

Uroczystość św. Wojciecha, biskupa i męczennika, Głównego Patrona Polski

Dzisiejsze czytania: Dz 1, 3-8; Ps 126, 1-2ab. 2cd-3. 4-5. 6; Flp 1, 20c-30; J 12, 24-26

Rozważania: Oremus, , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Sześć prawd wiary oraz ich skutki

Dzisiejsze czytania

(Dz 1, 3-8)
Po swojej męce Jezus dał Apostołom wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca. Mówił: "Słyszeliście o niej ode Mnie: Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym". Zapytywali Go zebrani: "Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?" Odpowiedział im: "Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi".

(Ps 126, 1-2ab. 2cd-3. 4-5. 6)
REFREN:Kto we łzach sieje, żąć będzie w radości

Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało nam się, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.

Mówiono wtedy między narodami:
"Wielkie rzeczy im Pan uczynił".
Pan uczynił nam wielkie rzeczy
i ogarnęła nas radość.

Odmień znowu nasz los, Panie,
jak odmieniasz strumienie na Południu.
Ci, którzy we łzach sieją,
żąć będą w radości.

Idą i płaczą
niosąc ziarno na zasiew,
lecz powrócą z radością
niosąc swoje snopy.

(Flp 1, 20c-30)
Bracia: Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele – to dla mnie owocna praca. Co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele to bardziej dla was konieczne. A ufny w to, wiem, że pozostanę, i to pozostanę nadal dla was wszystkich, dla waszego postępu i radości w wierze, aby rosła wasza duma w Chrystusie przez mnie, przez moją ponowną obecność u was. Tylko sprawujcie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej, abym ja, czy to gdy przybędę i ujrzę was, czy też będąc z daleka, mógł usłyszeć o was, że trwacie mocno w jednym duchu, jednym sercem walcząc wspólnie o wiarę w Ewangelię, i w niczym nie dajecie się zastraszyć przeciwnikom. To właśnie dla nich jest zapowiedzią zagłady, a dla was zbawienia, i to przez Boga. Wam bowiem z łaski dane jest to dla Chrystusa: nie tylko w Niego wierzyć, ale i dla Niego cierpieć, skoro toczycie tę samą walkę, jaką u mnie widzieliście, a o jakiej u mnie teraz słyszycie.

(J 12, 26)
Kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.

(J 12, 24-26)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec".

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Życie św. Wojciecha jest potwierdzeniem tego, że nie należy mylić błogosławieństwa Bożego z powodzeniem i pomyślnością. Po ludzku św. Wojciech poniósł porażkę. Nie powiodło mu się ani w biskupstwie, ani w życiu zakonnym, ani w pracy misyjnej. Jeżeli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Św. Wojciech, jak ewangeliczne ziarno obumierał już za życia w zawierzeniu Panu; dlatego jego śmierć przyniosła obfite owoce.

O. Marek Rojszyk OP, "Oremus" kwiecień 2006, s. 31

Do góry

 

Z JEZUSEM

Panie, Ty jesteś moim pasterzem; Ty orzeźwiasz moją dusze (Ps 32, 1.3)

Św. Teresa ucząc swoje córki odprawiać modlitwę mówi: „Ponieważ jesteście same, postarajcie się o towarzystwo. A jakież może być lepsze nad towarzystwo samego Mistrza?... Nie żądam od was wielkich o Nim rozmyślań... żądam tylko, byście na Niego patrzyły... Jeśli jesteście w usposobieniu radosnym, patrzcie na Pana zmartwychwstałego... jeśli jesteście smutne i w strapieniu, patrzcie na Pana w Ogrójcu... albo zobaczcie Go obarczonego krzyżem... Na ten widok serce wam zmięknie, uczujecie w sobie potrzebę przemówienia do Niego... tylko nie sadźcie się na piękne i wytworne wyrazy, ale mówcie w słowach wprost z serca idących, bo On tylko takie ceni” (Dr.d. 26, 1-6). Oto bardzo prosta i skuteczna metoda modlitwy, pomagająca chrześcijaninowi utożsamić się z Chrystusem, żyć Jego tajemnicami, nie tylko na modlitwie, lecz w życiu codziennym. Kościół sam, rozmieszczając w ciągu roku liturgicznego tajemnice życia Chrystusowego, wzywa do stosowania tego sposobu. Wierny czerpiąc natchnienie w liturgii i posługując się środkami, jakie ona ofiaruje, znajdzie najlepszego przewodnika, by ześrodkować modlitwę myślną na Jezusie, a równocześnie z większym zrozumieniem przeżywać rozwój roku liturgicznego. Życie liturgiczne i życie modlitwy będą się wzajemnie uzupełniać, mając w Jezusie wspólny fundament.

Św. Paweł, żarliwy miłośnik Chrystusa, pisał do Efezjan: „Zginam kolana moje przed Ojcem... abyście zdołali ogarnąć duchem wraz ze wszystkimi świętymi, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą” (Ef 3, 14-19). Poznanie tajemnicy Chrystusa, o jakim mówi Apostoł, nie wypływa ze studium, lecz z modlitwy; z modlitwy spędzonej u stóp Jezusa, w Jego miłości i kontemplacji, gdyż On sam powiedział: „Kto Mnie miłuje... również Ja będę go miłował i objawię mu siebie” (J 14, 21).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 485

  • Umiłowałeś nas, o Panie Jezu Chryste, Miłości niezgłębiona, ogromem swojej miłości; dla nas stałeś się człowiekiem; uniżyłeś samego siebie, aby nas wywyższyć, pochyliłeś się ku nam, aby nas podnieść. Ogołociłeś się ze swojego majestatu, aby napełnić nas swoją boskością; zstąpiłeś do nas, abyśmy wstąpili do Ciebie.
    Ani ojciec, ani matka, ani przyjaciele, ani ktokolwiek inny nie miłuje nas tak, jak Ty, o Panie, który nas stworzyłeś...
    Jakie to szczęście i jakie dobro pożądania godne, odczuwać potęgę Twojej miłości, o Panie Jezu Chryste, który każdego dnia oświecasz naszego ducha promieniami wielkiego żaru miłości, leczysz rany duszy, rozjaśniasz tajemnice serca, posilasz i rozgrzewasz duszę napełniając ją krzepiącą słodyczą!
    O, jak słodka i miłosierna jest łaskawość i delikatność Twojej miłości, o Panie Jezu Chryste, dawco tej miłości, jaką cieszą się ci, co niczego prócz Ciebie nie miłują ani nie szukają, ani nawet nie pragną o tym myśleć.
    Ty nas zapraszasz, porywasz i pociągasz do swojej miłości uprzedzając nas, tak wielka jest bowiem moc Twojej miłości (R. Giordano).
  • O Chryste, Ty nie jesteś jedną prawdą wśród innych prawd. Ty jesteś Prawdą, a wszystko, co jest prawdziwe na tym świecie, jest Tobą. Ty nie jesteś jakąś miłością wśród innych miłości. Ty jesteś Miłością, która oczyszcza, uświęca, jednoczy — nie umniejsza, lecz dopełnia wszystkie miłości prawdziwe. Ty nie jesteś jednym spośród wielu środków, którego by można używać obok innych, wątpiąc o jego skuteczności... jesteś drogą, a równocześnie prawdziwym kresem, jesteś życiem...
    Ach, Panie! Cóż robiłbym bez Ciebie, skoro Ty wszystko zagarnąłeś we mnie, bo jesteś tym, co istnieje we mnie najbardziej ukryte, bo jesteś moją wielkością, moim życiem, moim wszystkim.
    O Chryste, wyznaję, że jesteś jedynym moim Panem na wieki. Biada mi, gdybym chciał ofiarować moje serce i ducha innemu mistrzowi! Nie ma bowiem innych nauczycieli dla człowieka i innych miłości prócz Miłości.
    Oto masz wszystkie moje możliwości, wszystkie moje talenty, jakimi rozporządzam... nie chce ukrywać niczego przed Tobą, niczego Ci odbierać, niczego wycofywać... wszystko Tobie oddaje... ta więź między nami jest więzią osoby z osobą, miłości z miłością, z tym jedynym pragnieniem, aby nie stawiać granic miłości... miedzy nami wszystko jest na śmierć i życie (P. Lyonnet).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 636

Do góry

Książka na dziś

Sześć prawd wiary oraz ich skutki

Sześć prawd wiary oraz ich skutki

MAŁGORZATA BORKOWSKA OSB

Nie ma dla człowieka większego skarbu niż to, co Bóg mu objawia o Sobie. W przekładzie na ludzki język i ludzki system pojęć nazywa się to teologią albo dogmatyką. I wielką krzywdę robimy sobie i innym, jeśli naukę wiary zbywamy jako coś mniej potrzebnego, a ograniczamy się do systemu etyki jako „egzystencjalnego” w przeciwieństwie do „teorii”. Już nie mówiąc o tym, że etyka nie wypływająca ze znajomości Boga traci oparcie i autorytet, wisi w pustce i szybko zanika – ale to jest także zatajenie głównej życiowej prawdy.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.