25 KWIETNIA 2018

Środa

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: 1 P 5, 5b-14; Ps 89, 2-3. 6-7. 16-17; Mk 16, 15-20

Rozważania: Oremus, , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Jezu, Ty się tym zajmij. Tajemnica ks. Dolindo

Dzisiejsze czytania

(1 P 5, 5b-14)
Najmilsi: Wszyscy wobec siebie wzajemnie przyobleczcie się w pokorę, Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Upokórzcie się więc pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili. Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was. Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu. Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, gdy trochę pocierpicie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje. Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen. Krótko, jak mi się wydaje, wam napisałem przy pomocy Sylwana, wiernego brata, upominając i stwierdzając, że taka jest prawdziwa łaska Boża, w której trwajcie. Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz Marek, mój syn. Pozdrówcie się wzajemnym pocałunkiem miłości. Pokój wam wszystkim, którzy trwacie w Chrystusie.

(Ps 89, 2-3. 6-7. 16-17)
REFREN:Będę na wieki sławił łaski Pana

Będę na wieki śpiewał o łasce Pana,
moimi ustami Twą wierność będę głosił
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:
"Na wieki ugruntowana jest łaska",
utrwaliłeś swoją wierność w niebiosach.

Niebiosa wysławiają cuda Twoje, Panie,
i Twoją wierność w zgromadzeniu świętych.
Bo któż na obłokach będzie równy Panu,
kto z synów Bożych będzie doń podobny?

Błogosławiony lud, który umie się cieszyć
i chodzi, Panie, w blasku Twojej obecności.
Cieszą się zawsze Twym imieniem,
wywyższa ich Twoja sprawiedliwość.

(1 Kor 1, 23-24)
My głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest mocą i mądrością Bożą.

(Mk 16, 15-20)
Jezus ukazawszy się Jedenastu powiedział do nich: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie". Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Św. Marek w spisanej przez siebie Ewangelii ukazuje Jezusa jako prawdziwego Syna Bożego. W przekazie tym najczęściej ogranicza się do prostego opisu czynów Jezusa, zwłaszcza Jego cudów, uzdrowień. Według tradycji Ewangelia św. Marka powstała jako zapis Dobrej Nowiny głoszonej przez św. Piotra. To nam uświadamia, że najpierw był Kościół, zrodzony z żywego słowa Chrystusa, a dopiero później słowo to zostało spisane. Z tego powodu Ewangelie są własnością wspólnoty Kościoła, która je objaśnia i interpretuje.

O. Marek Rojszyk OP, "Oremus" kwiecień 2006, s. 36

Do góry

 

W DOŚWIADCZENIACH

„Zmiłuj się nade mną, Panie, bo jestem w ucisku... lecz pokładam ufność w Tobie” (Ps 31, 10. 15)

„Upokorzcie się pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili” (1 P 5, 6). Oto postawa, jaka przystoi człowiekowi na modlitwie w czasie oschłości. Doświadczając niemożności modlenia się i czując się jakby unicestwioną, dusza pozbywa się pewności i upodobania w sobie, jakie nieświadomie rodzi się w niej, kiedy modlitwa staje się łatwą i przyjemną. Prowadzi to do spontanicznego trwania przed Bogiem w głębokiej pokorze: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika” (Łk 18, 13); „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój” (Mt 8, 8), nie jestem godzien obcować z Tobą, nie jestem godzien Twojej przyjaźni. Podobne uczucia pokory szczerej, świadomej, wypływającej z głębi serca, nie prowadzą do poniżenia lub zaniepokojenia czy stłumienia ufności w Bogu lub też obalenia wiary w miłość Boga, lecz raczej modlącemu się przybliżają prawdę: prawdę o własnej nicości wobec Wszystkiego, którym jest Bóg. Pan przeprowadza człowieka przez próbę oschłości, aby ten zrozumiał doświadczalnie, że zaofiarowana mu zażyłość, wezwanie do zjednoczenia z Bogiem płynie wyłącznie z nieskończonej miłości Boga i z obietnicy danej nie dla zasług człowieka, lecz tylko z powodu Bożej szczodrobliwości. W ten sposób, zauważa św. Jan od Krzyża, „rodzi się w duszy głębsza cześć i uszanowanie dla Boga, które zawsze powinno istnieć w naszym obcowaniu z Jego Majestatem” (N. I, 12, 3), i które jest nieodzowne dla postępu w modlitwie. „Budowa modlitwy wewnętrznej winna wspierać się na pokorze — pisze Teresa od Jezusa — im głębiej dusza uniży się na modlitwie, tym wyżej Bóg ją podnosi” (Ż. 22, 11). Chociaż oschłość, która rodzi tak cenne owoce, jest bardzo przykra i umartwiająca, należy jednak przyjąć ją z dobrą wolą i upokarzać się ze słodyczą wobec Boga tak długo, jak Pan zechce, trwając na modlitwie w postawie „ubogiego z Izraela”, oczekującego z pokorną ufnością na przybycie Pana.

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 492

  • Panie, niech imię Twoje będzie błogosławione na wieki, gdyż chciałeś, żeby przyszła na mnie ta pokusa i ta udręka. Nie mogę jej uniknąć, wiec musze się zwrócić do Ciebie, abyś mnie wspomógł i obrócił mi ją na dobre. Panie, teraz jestem w utrapieniu i sercu memu jest ciężko, a obecne cierpienie bardzo mi dolega. Ojcze ukochany, cóż powiem teraz? Ogarnął mnie ucisk. Wybaw mię, Panie! Lecz dlatego przyszła na mnie ta godzina, ażebyś Ty był uwielbiony, gdy będę mocno upokorzony i przez Ciebie uwolniony. Niech Ci się spodoba, Panie, wybawić mnie, bo cóż ja ubogi mogę uczynić i dokąd pójdę bez Ciebie?
    Daj cierpliwość i tym razem. Wspomóż mnie, Boże mój, a nie będę się lękał, jakkolwiek byłbym przygnieciony. A teraz wśród tej udręki cóż powiem? Bądź wola Twoja, Panie. Bardzo zasłużyłem na utrapienie i ucisk! Oczywiście wypada mi je znosić, oby tylko cierpliwie, dopóki się nie przewali ta burza i nie nastanie lepszy czas (O naśladowaniu Chrystusa III, 29, 1-2).
  • Panie, zlituj się nade mną, nie według moich nieprawości i nie według Twojej surowej boskiej sprawiedliwości, lecz według wielkości Twojego nieskończonego miłosierdzia. Ja sam grzeszyłem i uczyniłem wicie zła w obliczu Twoim, dlatego nie jestem godzien wejść do sanktuarium słodkiego obcowania z Tobą. Lecz gdy przypomnę Ci, o mój Stworzycielu, że jestem poczęty w nieprawościach, będziesz bardziej skłonny współczuć mi jako swojemu stworzeniu odkupionemu Twoją krwią. Przywróć mi, o najłaskawszy Panie, tę radość i wesele, jakiego zwykle mi udzielałeś, gdy pociągałeś do siebie duszę moją w morze Twojej najmiłosierniejszej dobroci...
    Jeśli jednak uważasz za stosowne, o Panie, abym pozostawał oschły i twardy w tej sadzawce zaparcia się siebie samego, gdzie cierpienie oczyszcza w duszach sług Twoich miłość ku Tobie, niech się stanie Twoja święta wola na wieki i na całą wieczność (św. Karol z Sezze).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 488

Do góry

Książka na dziś

Jezu, Ty się tym zajmij. Tajemnica ks. Dolindo

Jezu, Ty się tym zajmij. Tajemnica ks. Dolindo

ALEKSANDRA ZAPOTOCZNY

Barwnie ilustrowana książka odkrywa przed nami tajemnicę niezwykłego życia ks. Dolindo Ruotolo, któremu Jezus powierzył modlitwę „Jezu, Ty się tym zajmij". Autorka książki podąża śladami tego świętego kapłana. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z jego życiem i działalnością. Książka zawiera wywiad z Grazią Ruotolo, krewną księdza Dolindo, będącą jednocześnie strażniczką jego pamięc...

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.