pobierz z Google Play

03 listopada 2018

Sobota

Sobota XXX tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne świętego Marcina de Porres, zakonnika

Czytania: (Flp 1,18b-26); (Ps 42,2-3.5); (Mt 11,29ab); (Łk 14,1.7-11);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: 5 języków miłości

Czytania

(Flp 1,18b-26)
Bracia: Że na wszelki sposób rozgłasza się Chrystusa, z tego się cieszę i będę się cieszył. Wiem bowiem, że to mi wyjdzie na zbawienie dzięki waszej modlitwie i pomocy, udzielanej przez Ducha Jezusa Chrystusa, zgodnie z gorącym oczekiwaniem i nadzieją moją, że w niczym nie doznam zawodu. Lecz jak zawsze, tak i teraz, z całą swobodą i jawnością Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele, to dla mnie owocna praca. Co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść i być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele to bardziej dla was konieczne. A ufny w to wiem, że pozostanę i to pozostanę nadal dla was wszystkich, dla waszego postępu i radości w wierze, aby rosła wasza duma w Chrystusie przeze mnie, przez moją ponowną obecność u was.

(Ps 42,2-3.5)
REFREN: Boga żywego pragnie dusza moja

Jak łania pragnie wody ze strumienia,
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego,
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Gdy wspominam, jak z tłumem
kroczyłem do Bożego domu,
w świątecznym orszaku,
wśród głosów radości i chwały.

(Mt 11,29ab)
Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

(Łk 14,1.7-11)
Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Opowiedział wówczas zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: "Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: "Ustąp temu miejsca". I musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej". I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Może się zdarzyć, że zostaniemy poproszeni o zajęcie ostatniego miejsca. Może się też zdarzyć, że wyrzucą nas, każą stanąć na końcu kolejki, powiedzą, że nie mamy racji, nie dadzą nam dojść do słowa, zakrzyczą, stłamszą, wyśmieją... Być może nikt nie będzie miał dla nas czasu, dobrego słowa, cierpliwości. Jednak nasza wartość nie zależy od pierwszych miejsc, przywilejów, powodzenia i akceptacji. Godność każdego człowieka wynika z tego, że jest Bożym dzieckiem. Dziś, w pierwszą sobotę miesiąca, patrzymy na Maryję – w wydarzeniach z Jej życia dostrzegamy, że to Bóg wywyższa swoich wybranych.

Anna Nowak, „Oremus” listopad 2007, s. 22


Do góry

Patroni dnia:

Święty Marcin de Porres, zakonnik
urodził się 9 grudnia 1569 r. w Limie, w Peru. Gdy miał 15 lat zgłosił się do dominikańskiego klasztoru w Limie. Spotkał go jednak zawód: był mulatem, a jego ojciec był nieznany, dlatego dominikanie według ówczesnego zwyczaju nie mogli go przyjąć. Został więc tercjarzem dominikańskim. Dominikanie widząc w nim tak wielki skarb, przyjęli go wreszcie do zakonu w charakterze brata zakonnego i pozwolili mu złożyć śluby. Uroczystą profesję złożył 2 czerwca 1603 r., gdy miał 24 lata. Marcin wyróżniał się nie tylko pokorą i posłuszeństwem zakonnym, ale również niezwykłą pobożnością. Pan Bóg obdarzył go także darem proroctwa, czytania w sercach i w sumieniach, a nawet rzadkim darem bilokacji. Głównym zajęciem brata Marcina był szpitalik klasztorny. Jego żywot wspomina o kilku cudownych uleczeniach za jego przyczyną. Zmarł na malarię 3 listopada 1639 r. w wieku 70 lat

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

DŁUŻNICY EWANGELII

Niech moja wiara i apostolstwo nie opierają się na mądrości ludzkiej, lecz tylko na Jezusie Chrystusie, i to ukrzyżowanym (1 Kor 2, 2)

Fundamentem wszelkiej działalności apostolskiej może być tylko jedno: Chrystus i Jego Ewangelia; kto oddala się od Niego, gubi drogę. „Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego — mówi św. Paweł — jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus” (1 Kor 3, 11). Cała praca apostołów winna się rozwijać na tej jednej podstawie. „Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje... czy ze złota, ze srebra, z drogich kamieni, z drzewa, z trawy lub ze słomy” (tamże 10. 12), czy naukę czystą i mocną, wynikającą z głębokiego przekonania i połączoną ze świadectwem życia, czy też słowami i uczynkami błahymi, wskazującymi na płytkość, lekkomyślność, brak gorliwości i wiary, lub też własnymi teoriami, próżnymi mowami, dalekimi od prawdy ewangelicznej. Już w pierwotnym Kościele powstało takie niebezpieczeństwo, a św. Paweł był zmuszony nakazać „niektórym zaprzestać głoszenia niewłaściwej nauki, a także zajmowania się baśniami... służą one raczej dalszym dociekaniom niż planowi Bożemu zgodnie z wiarą” (1 Tm l, 3-4). Również, gdy „przyjdzie chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań — ponieważ ich uszy świerzbią — będą sobie mnożyli nauczycieli. Ty zaś — ostrzega Apostoł — czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty” (2 Tm 4, 5). Znakiem ukazującym prawdziwych apostołów pozostanie zawsze niezaprzeczalna wierność Ewangelii.

Jeśli chcąc się dostosować do czasów, trzeba odnowić sposoby apostolstwa, to nie można nigdy zmieniać istoty Ewangelii, lecz przeciwnie, należy żyć nią i głosić ją w sposób coraz bardziej prawdziwy i coraz wierniejszy przykładowi i słowu Chrystusa. W każdym wypadku — oświadcza Sobór — apostołowie „mają uczyć nie swojej mądrości, lecz słowa Bożego, usilnie zachęcając wszystkich do nawrócenia i świętości” (DK 4). Dlatego to św. Paweł wyrzekł się wszelkiego „błyszczenia słowem i mądrością” oraz postanowił „nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego” (1 Kor 2,1-2).

  • O Chryste, dopomóż mi dawać Ciebie duszom, dawać Twoją Ewangelię, skarby Twojej łaski, obecność Twoją i Twojego Ducha Świętego w duszy, modlitwę wewnętrzną, pokój i wszechmoc boskiego zjednoczenia... Ty uczyniłeś mnie sługą Ewangelii, abym głosił Ewangelię, to jest tajemnicę chrześcijańską, bezpośrednie i żywe obcowanie Trójcy Przenajświętszej z ludzkością...
    Dopomóż mi utrzymywać umysł i serce wiernych przy Tobie, o Chryste, Królu, Kapłanie, Głowo Kościoła; z Duchem Twoim, który przenika i objawia głębokości Boga, a przez Ciebie, z Trójcą Przenajświętszą. Pragnę karmić się słowem Objawienia obcując nieustannie z Pismem świętym... Daj mi zrozumieć, że ani bystrość umysłu, ani kultura świecka nie potrafią przygotować do tajemnicy łaski, lecz jedynie ogołocenie wewnętrzne, prostota, duch modlitwy i zdania się na Ciebie. Ukształtuj we mnie, o Panie, duszę dziecka, lojalną, ufającą, uległą. Obym umiał oddawać, w mojej posłudze pasterskiej, najważniejsze miejsce nauce i duchowi modlitwy, bo mogę dawać tylko to, co sam posiadam.
    Spraw, aby mnie przenikało coraz głębiej Twoje wewnętrzne natchnienie, abym był coraz bardziej uważny na natchnienia i działanie Ducha Świętego we mnie; wówczas wiara moja stanie się jaśniejsza, a gorliwość bardziej apostolska, słowo bardziej przekonywające i mniej będę wątpił w skuteczność mojej misji (D. Mercier).
  • Drogą, na której znajdujemy nasze zbawienie, jesteś Ty, o Chryste Jezu, Arcykapłanie ofiar naszych, Orędowniku i Obrońco słabości naszej. Przez Ciebie wpatrujemy się w niebiosa wysokie, przez Ciebie, jak w zwierciadle, oglądamy niepokalane i dostojne oblicze Boże. Przez Ciebie otwarły się oczy serca naszego, przez Ciebie nierozumny i przyćmiony umysł nasz rozwiera się ku światłu przedziwnemu. Przez Ciebie chciał nam Pan dać skosztować mądrości nieśmiertelnej (św. Klemens Rzymski).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 392


Do góry

Książka na dziś

5 języków miłości

Gary Chapman

Zazwyczaj używamy swojego własnego języka i frustrujemy się, gdy nasz współmałżonek nie rozumie tego, co chcemy mu zakomunikować. Pragniemy, by okazywał nam miłość w ten sam sposób co my, jednocześnie wysyłając sygnały, których on / ona nie rozumie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.