pobierz z Google Play

18 stycznia 2019

Piątek

Piątek - wspomnienie dowolne św. Małgorzaty Węgeirskiej, dziewicy

Czytania: (Hbr 4, 1-5. 11); (Ps 78 (77), 3 i 4bc. 6-7. 8); (Łk 7, 16); (Mk 2, 1-12);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Rachunek sumienia dla chorych (25 szt.)

Czytania

(Hbr 4, 1-5. 11)
Bracia: Lękajmy się, gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do Bożego odpoczynku, aby ktoś z was nie mniemał, iż jest jej pozbawiony. Albowiem i my otrzymaliśmy dobrą nowinę, tak jak i tamci, lecz tamtym słowo usłyszane nie było pomocne, gdyż nie łączyli się przez wiarę z tymi, którzy je usłyszeli. Wchodzimy istotnie do odpoczynku my, którzy uwierzyliśmy, jak to Pan powiedział: "Toteż przysiągłem w swym gniewie: Nie wejdą do mego odpoczynku", aczkolwiek dzieła były dokonane od stworzenia świata. Powiedział bowiem Bóg na pewnym miejscu o siódmym dniu w ten sposób: "I odpoczął Bóg w siódmym dniu po wszystkich dziełach swoich". I znowu tamże: "Nie wejdą do mego odpoczynku". Śpieszmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie poszedł za tym samym przykładem nieposłuszeństwa.

(Ps 78 (77), 3 i 4bc. 6-7. 8)
REFREN: Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

To, co usłyszeliśmy i poznaliśmy,
i co nam opowiedzieli nasi ojcowie,
opowiemy przyszłemu pokoleniu,
chwałę Pana i Jego potęgę.

O tym ma wiedzieć przyszłe pokolenie,
synowie, którzy się narodzą,
że mają pokładać nadzieję w Bogu
i nie zapominać dzieł Bożych,
lecz strzec Jego poleceń.

A niech nie będą jak ich ojcowie
pokoleniem opornych buntowników,
pokoleniem, którego serce jest niestałe,
a duch nie dochowuje wierności Bogu.

(Łk 7, 16)
Wielki prorok powstał między nami i Bóg nawiedził lud swój.

(Mk 2, 1-12)
Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu. Zebrało się zatem tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: "Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy". A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: "Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?" Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: "Czemu myśli te nurtują w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć paralitykowi: Odpuszczone są twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje nosze i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!" On wstał, wziął zaraz swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: "Nigdy jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Ryzyko utraty wiary, zbłądzenia, zmarnowania otrzymanej łaski dotyczy każdego z nas. Dlatego potrzebujemy wspólnoty. Może dopiero w niebie dowiemy się, ile zawdzięczamy niepozornym, wytrwałym modlitwom innych ludzi. Sami też nie powinniśmy nigdy ulegać zniechęceniu, polecając Jezusowi tych, którzy się źle mają.

ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" styczeń 2009, s. 62


Do góry

Patroni dnia:

Święta Małgorzata Węgierska, dziewica
urodziła się 27 stycznia 1242 r. Była ósmym dzieckiem króla Węgier Beli IV. W wieku około czterech lat powierzona została opiece mniszek. Gdy chciano ją później zwolnić ze zobowiązań, aby mogła wyjść za mąż, odmówiła. Kiedy miała 10 lat, przeniosła się do klasztoru dominikanek na wyspie Lepri na Dunaju. Pan Bóg wyróżnił ją darem kontemplacji, wizji i charyzmatem proroczym. Trwając w ascezie monastycznej i pełnieniu dzieł miłosierdzia, potrafiła połączyć ze sobą gorliwe starania o przywrócenie pokoju i niezwykłe męstwo w znoszeniu niesprawiedliwych podejrzeń z wielką miłością w stosunku do sióstr, dla których pragnęła spełniać najniższe posługi. Zmarła 18 stycznia 1270 roku w wieku 28 lat.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

JEZUS I DUCH ŚWIĘTY

O Panie, nie odbieraj mi świętego Ducha swego (Ps 51, 13)

Choć łaska jest stworzona przez trzy Osoby Trójcy Przenajświętszej, bez jakiejkolwiek różnicy, to jednak rozdzielanie jej ludziom przypisuje się szczególnie trzeciej Osobie, tj. Duchowi Świętemu, któremu zresztą przypisuje się wszystko, co należy do dzieła uświęcania dusz. W tym znaczeniu również ten przeogromny zasób łaski, która napełnia człowieczeństwo Jezusa, jest dziełem Ducha Świętego. Duszę Jezusa zdobią wszystkie laski nadprzyrodzone, a to dlatego, że „Duch Święty mieszka w Chrystusie z taką pełnością łaski, iż nie możemy wyobrazić sobie większej” (O Mist. Ciele Chr.). Pełnia łaski, dar stworzony, odpowiada pełni Ducha Świętego, który jest darem nie stworzonym. Jezus jeden spośród wszystkich „otrzymał tego Ducha bez miary” (tamże), od Niego otrzymał ogromny zasób łaski i dzięki temu może wysłużyć laskę wszystkim ludziom.

Dusza Jezusa jest piękna i święta, a tak ściśle z Bóstwem zjednoczona, że Duch Święty „upodobał sobie mieszkanie w niej, niby w najukochańszej swej świątyni” (tamże). Mieszka tam z taką pełnością i władzą, że daje natchnienie, kieruje oraz prowadzi wszystkie czynności Jezusa, że „zwie się w szczególny sposób Duchem Chrystusowym lub Duchem Syna” (tamże). Ewangelia nieraz mówi, że Jezus działał „pełen Ducha Świętego”, że był „zaprowadzony od Ducha” (Łk 4, 1). Miało to miejsce nie tylko w pewnych okolicznościach, lecz stale. Jezus sam to potwierdził na początku swej działalności publicznej, w synagodze w Nazarecie: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę” (tamże 18).

Jezus nie znał innej pobudki, innego ducha, prócz Ducha Świętego.

  • O mocy Ojca przedwiecznego, wspomóż mię; mądrości Syna, oświeć oczy mojego rozumu; słodka łaskawości Ducha Świętego, zapal serce moje i zjednocz je z sobą... Wyznaje, o słodka i wieczna dobroci Boga, że łaskawość Ducha Świętego i gorąca Twoja miłość chce zapalić i połączyć z Tobą serce moje i serca wszystkich rozumnych stworzeń... Duch Twój płonie żarem, wyniszcza do głębi i wyrywa z korzeniem wszelką miłość i uczucie ziemskie z serc nowych latorośli, które spodobało Ci się wszczepić w Ciało Mistyczne, Kościół święty... Racz, o Boże, oderwać nas od miłości świata a przenieść w ogród Twojej miłości i daj nam serce nowe, przepełnione prawdziwym umiłowaniem woli Twojej, abyśmy gardząc światem, samymi sobą, miłością własną, napełnili się prawdziwym żarem miłości Twojej i naśladowali Cię jedynie dla Ciebie samego z największą czystością i żarliwą miłością (św. Katarzyna ze Sieny).
  • Wyznaję, o Jezu umiłowany, że żaden owoc duchowy nie może dojrzeć we mnie, jeśli nie użyźnisz go rosą Twojego Ducha i nie ogrzejesz żarem Twojej miłości. Zlituj się więc nade mną, przyjmij w objęcia swojej miłości, rozpal mię całą Twoim Duchem!
       Przyjdź, Duchu Święty; przyjdź, Boże miłości; napełnij serce moje, próżne niestety, wszelkimi dobrami. Rozpal mię, abym Cię miłowała; oświeć mię, abym Cię poznała; pociągnij mię, abym w Tobie znajdowała moje rozkosze; posiądź, abym radowała się Tobą.
       O wszechmocny Boski Pocieszycielu, przez tę miłość, dzięki której przeznaczyłeś mię dla siebie... spraw, abym Cię miłowała całym sercem, przylgnęła do Ciebie całą duszą i zużyła wszystkie siły w służbie Twojej miłości oraz żyła według Twego upodobania, a przygotowana przez Ciebie, bez skazy weszła na wieczne gody (św. Gertruda).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 22


Do góry

Książka na dziś

Rachunek sumienia dla chorych (25 szt.)

Rachunek sumienia oparty na osobistej relacji wobec Boga, Kościoła i bliźnich. Treści i pytania dostosowane są do sytuacji penitenta. Można rozdać go chorym podczas comiesięcznego obchodu z Komunią Świętą lub podczas Światowego Dnia Chorego.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.