pobierz z Google Play

21 czerwca 2019

Piątek

Piątek - wspomnienie dowolne św. Alojzego Gonzagi, zakonnika

Czytania: (2 Kor 11,18.21b-30); (Ps 34,2-7); Aklamacja (Mt 5,3); (Mt 6,19-23);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Przybądź Duchu Święty

Czytania

(2 Kor 11,18.21b-30)
Bracia: Ponieważ wielu przechwala się według ciała, i ja będę się przechwalał. Jeżeli inni zdobywają się na odwagę mówię jak szalony - to i ja się odważam. Hebrajczykami są? Ja także. Izraelitami są? Ja również. Potomstwem Abrahama? I ja. Są sługami Chrystusa? Zdobędę się na szaleństwo: Ja jeszcze bardziej! Bardziej przez trudy, bardziej przez więzienia; daleko bardziej przez chłosty, przez częste niebezpieczeństwa śmierci. Przez Żydów pięciokrotnie byłem bity po czterdzieści razów bez jednego. Trzy razy byłem sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach od fałszywych braci; w pracy i umęczeniu, często na czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, w licznych postach, w zimnie i nagości. Nie mówiąc już o mojej codziennej udręce płynącej z troski o wszystkie Kościoły. Któż odczuwa słabość, bym i ja nie czuł się słabym? Któż doznaje zgorszenia, żebym i ja nie płonął? Jeżeli już trzeba się chlubić, będę się chlubił z moich słabości.

(Ps 34,2-7)
REFREN: Bóg sprawiedliwych wyzwala z niedoli

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Aklamacja (Mt 5,3)
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

(Mt 6,19-23)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Historia życia św. Alojzego Gonzagi (1568-1591) mogłaby wydawać się jedynie opowiastką hagiograficzną pełną cudowności, gdyby nie rzetelne źródła ją dokumentujące. Pierworodny syn jednego z najznamienitszych rodów hiszpańskich nawrócił się; jak sam wyznał w wieku lat siedmiu. Stopniowo narastało w nim pragnienie życia dla Boga: przedłużał osobistą modlitwę, pokutował, oddawał się pobożnym lekturom. Zafascynowany Ćwiczeniami duchowymi św. Ignacego Loyoli, jako siedemnastolatek wstąpił do jezuitów, rezygnując z prawa do dziedziczenia majątku rodzinnego. Podczas straszliwej epidemii, jaka nawiedziła Rzym w 1590 roku, Alojzy zgłosił się do opieki nad chorymi, sam niebawem ulegając zarazie. Sława jego świętości była tak wielka, że już 14 lat po śmierci wyniesiono go na ołtarze. Swoim życiem patron dnia głosi, jak wielki jest Bóg, dla którego ani bogactwo, ani wiek nie są przeszkodą, by posiąść serce człowieka.

Wojciech Skóra MIC, "Oremus" czerwiec 2007, s. 90-91


Do góry

Patroni dnia:

Święty Alojzy Gonzaga, zakonnik

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

MODLITWA EUCHARYSTYCZNA

Ojcze Święty, w łączności z Ofiarą Twojego Boskiego Syna przyjmij mnie całego jako ofiarę żywą, świętą, Tobie przyjemną (Rz 12, 1)

Modlitwa eucharystyczna ujęta w kanonie Mszy, wyraża dwa wielkie cele Najświętszej Ofiary, utożsamiające się z celami wiecznego kapłaństwa Chrystusa: chwałą Boga i zbawieniem ludzi. Bezpośrednio przed kanonem ponownie wzywa się wiernych, aby złożyli Bogu w prefacji uroczyste dziękczynienie. Powód, środek, przedmiot takiego dziękczynienia jest jeden: Chrystus – doskonale uwielbienie Ojca, Chrystus – nasz pośrednik, Chrystus – sam przedmiot naszej chwały: „Zaprawdę godne to i słuszne... składać dziękczynienie... Tobie, Panie, Ojcze Święty... przez Chrystusa, naszego Pana... Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie” (MP). Chrystus jest ośrodkiem Mszy: jest Kapłanem, który składa Ojcu „ofiarę chwały”, ofiarę, w której jest zarazem kapłanem i żertwą. Lecz gdy Jezus na Kalwarii sam złożył swoją ofiarę, tutaj wszyscy wierni składają ją razem z Nim: „także oni składają Tobie tę Ofiarę uwielbienia” (I modl. euch.). Ludzie są tu wezwani nie tylko do tego, by przedstawili Ojcu ofiarę Chrystusa, lecz by połączyli z nią swoją własną, tak aby Pan „przyjąwszy duchową ofiarę” uczynił ich „darem wiecznym” (KL 12). Zaraz po przeistoczeniu ofiarowanie zostaje ponowione: „Boże Ojcze, my, Twoi słudzy, oraz lud Twój święty... składamy Twojemu najwyższemu majestatowi z otrzymanych od Ciebie darów Ofiarę czystą, świętą i doskonałą” (I modl. euch.). Nie jest to już ofiarowanie chleba i wina, lecz Ciała i Krwi Chrystusa, obecnych już na ołtarzu: pamiątka śmierci Pana oraz Jego zmartwychwstania, dzięki żywej i ożywiającej Jego obecności. Chrystus jest najwyższym darem, jaki Bóg uczynił ludziom – „tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3, 16); a we Mszy św. ludzie przedstawiają Go Ojcu jako najwyższy akt kultu, ponieważ tylko w Synu Ojciec ma upodobanie. „Przez Chrystusa, z Chrystusem, i w Chrystusie, Tobie, Boże Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała przez wszystkie wieki wieków”.

  • Zaprawdę... słuszne to i zbawienne, abyśmy Tobie, Ojcze święty, zawsze i wszędzie składali dziękczynienie przez umiłowanego Syna Twojego Jezusa Chrystusa. On jest Słowem Twoim, przez które wszystko stworzyłeś. Jego nam zesłałeś jako Zbawiciela i Odkupiciela.
    ...składamy Ci, Boże, wśród dziękczynnych modłów tę żywą i świętą Ofiarę. Wejrzyj i uznaj, że jest to ta sama ofiara, przez którą nas pojednałeś ze sobą. Spraw, abyśmy posileni Ciałem i Krwią Twojego Syna i napełnieni Duchem Świętym, stali się jednym ciałem i jedną duszą w Chrystusie.
    Niech On nas uczyni wiecznym darem dla Ciebie, abyśmy otrzymali dziedzictwo z Twoimi wybranymi... Prosimy Cię... aby ta Ofiara naszego pojednania z Tobą sprowadziła na cały świat pokój i zbawienie. Utwierdź w wierze i miłości Twój Kościół pielgrzymujący na ziemi (Mszał Polski: druga i trzecia modlitwa eucharystyczna).
  • O Panie, cóż Ci oddam za wszystkie dobrodziejstwa, które mi uczyniłeś? Kielich zbawienia wezmę. Tak, Boże mój, chcę wziąć ten kielich napełniony Krwią mego Mistrza i w radosnym dziękczynieniu zmieszam krew moją z Krwią Najświętszej Ofiary! W ten sposób moja krew nabierze w pewnym znaczeniu nieskończonej wartości i może oddać Ci, o Ojcze, wspaniałą chwałę. Wówczas cierpienie moje przekazywać będzie Twoją chwałę.
    O Jezu, dopomóż mi upodobnić się do Ciebie, bym mogła oczom Ojca bezustannie przedstawiać Ciebie. Przychodząc na świat powiedziałeś: „Oto przybywam, abym wypełnił, o Boże, wolę Twoją”. Niech ta modlitwa stanie się niejako rytmem mojego serca. Wola Ojca niech będzie również moim pokarmem, nawet w takiej chwili, w której miecz ofiarny mnie zabija. Wówczas w radosnym uniesieniu pójdę z Tobą, Mistrzu uwielbienia godny, na każdą ofiarę, weseląc się, że poznał mnie Ojciec, skoro krzyżuje mnie wespół z Synem swoim (zob. Elżbieta od Trójcy Świętej: Ostatnie rekolekcje 7. 14).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 235


Do góry

Książka na dziś

Przybądź Duchu Święty

ks. Dolindo Ruotolo

W Duchu Świętym Bóg daje nam siebie jako Przyjaciel, Współpracownik, Uświęciciel. Co to oznacza? Z właściwą sobie przenikliwością ks. Dolindo Ruotolo opisuje działanie Ducha Świętego w nas – Jego dary, owoce i błogosławieństwa.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.