pobierz z Google Play

14 sierpnia 2019

Środa

Środa - wspomnienie obowiązkowe św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika

Czytania: (Mdr 3, 1-9); (Ps 116B, 10-11. 12-13. 16-17); Aklamacja (J 12, 25); (J 15, 12-16);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Maksymilian Kolbe, triumf miłości

Czytania

(Mdr 3, 1-9)
Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności. Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę. W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ściernisku. Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan królować będzie nad nimi na wieki. Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.

(Ps 116B, 10-11. 12-13. 16-17)
REFREN: Cenna przed Panem śmierć Jego wyznawców

Ufność miałem nawet wtedy, gdy mówiłem:
"Jestem w wielkim ucisku".
I zalękniony wołałem:
"Każdy człowiek jest kłamcą".

Czym się Bogu odpłacę
za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia
i wezwę imienia Pana.

O Panie, jestem Twoim sługą,
Twym sługą, synem Twojej służebnicy,
Ty rozerwałeś moje kajdany.
Tobie złożę ofiarę pochwalną
i wezwę imienia Pana.

Aklamacja (J 12, 25)
Kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.

(J 15, 12-16)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał — aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Czy można żyć po chrześcijańsku w miejscu, gdzie króluje nienawiść i pogarda? Bóg daje nam czytelny znak w osobie św. Maksymiliana Kolbego, który w obozie koncentracyjnym dobrowolnie poszedł na śmierć za obcego człowieka, ocalając nie tylko jego życie, ale i jego godność. Boża miłość i moc nie są zastrzeżone dla nielicznego kręgu wybranych. Jeśli zechcemy naprawdę żyć Ewangelią w swoim środowisku, Bóg będzie z nami tak samo, jak był ze św. Maksymilianem.

Mira Majdan, "Oremus" sierpień 2003, s. 65


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

MIŁOŚĆ JEST ŁASKAWA

O Panie, niech serce moje stanie się nienaganne w Twych ustawach (Ps 119, 80).

Łaskawość jest owocem serca dobrego, życzliwego, które na wzór Boga pragnie i stara się jedynie o dobro braci: „Zawsze usiłujcie czynić dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich”, zachęca św. Paweł (1 Tes 5, 15). Jeśli serce jest dobre, dobre są również myśli i życzliwe sądy.

„Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?” (Mt 7, 3). Im człowiek jest uboższy w cnotę, tym lżejsze wydają mu się własne błędy, cięższe zaś — błędy innych, szczególnie jeśli dotykają jego wrażliwości. Łatwo ulega więc pokusie, by stać się sędzią bliźniego. Takie postępowanie wykazuje, jak mała jest jego miłość. Nazbyt łatwo niewielka doza tego ducha krytycyzmu zagnieżdża się również w tych, którzy oddają się pobożności, a może i żyją w cieniu ołtarza. Zagraża to jednak samemu korzeniowi życia duchowego, ponieważ rani miłość, która jest jego fundamentem. Tam gdzie miłość, ukochanie, tam jest także Bóg. Gdzie zaś miłość i ukochanie jest małe, Bóg przebywa niechętnie, człowiek zaś nie ma żadnej lub prawie żadnej łączności z Nim, a życie w pobożności jest tylko zewnętrzną nadbudową.

Sąd należy tylko do Boga, bo jedynie On przenika serca. „Człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce” (1 Sm 16, 7). Nie znając intencji i okoliczności działania innych, sąd człowieka — nie obowiązanego do sądzenia — jest zawsze nierozważny i nadużywa praw Boga. „Kim jesteś ty — upomina św. Paweł — co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on stoi, czy upada, jest rzeczą jego pana” (Rz 14, 4). Panem jest Bóg, przed którego trybunałem wszyscy staniemy: „każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu „(tamże 12). Jezus potępił sąd bezlitosny. Od sądu uzależnił miarę przebaczenia: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni; bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą” (Mt 7, 1-2). Miłość, zamiast sądzić bliźniego, żywi dla niego uczucia miłosierdzia, stara się go raczej usprawiedliwiać niż potępiać.

  • Dopomóż mi, o Panie, abym widziała w moim bliźnim tylko cnoty i dobre uczynki, a niedostatki pokrywała pamięcią na własne grzechy. W ten sposób doprowadzisz mnie powoli do nabycia jednej wielkiej cnoty, tej mianowicie, bym innych poczytywała za lepszych od siebie; początkiem jej jest właśnie to zapatrywanie się na zalety bliźniego, a zamykanie oczu na jego niedostatki; lecz do tego potrzebna mi jest pomoc Twoja, Panie. Bez niej nie mogę nic uczynić, tak bardzo jest mi konieczna. Dopomóż mi uczynić wszystko, co możliwe, abym zasłużyła na nią, Ty bowiem nikomu łaski swojej nie odmawiasz i użyczysz mi jej bez wątpienia (zob. św. Teresa od Jezusa: Życie 13, 10).
  • O Panie, aby uczynić sobie Twój sąd bardziej przychylnym, albo raczej, by nie być wcale sądzoną, chcę zawsze z miłością myśleć o wszystkich, bo Ty powiedziałeś: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni”.
       Kiedy szatan usiłuje podsunąć mi przed oczy duszy błędy tej lub tamtej siostry... dopomóż mi natychmiast wynaleźć jej cnoty i dobre pragnienia... Jeśli zobaczyłam jeden jej upadek, to przecież może odniosła ona wiele zwycięstw, które przez pokorę ukrywa, to zaś, co zdaje się być błędem, może ze względu na intencję być aktem cnoty (św. Teresa od Dzieciątka Jezus; Dzieje duszy, r. 10; Rps C,f°I5”i 12” — 13”).
  • Czynić dobrze to oznacza ukazywać doskonale Ciebie, o Jezu, Synu Boga, Synu Maryi, Mistrzu wszystkich i Zbawicielu świata. Nie ma umiejętności ani bogactwa, ani siły ludzkiej, która równałaby się cenie dobroci — słodkiej, miłej, cierpliwej. Praktyka dobroci może doznać sprzeciwu i przykrości, lecz zawsze kończy się zwycięstwem, ponieważ dobroć jest miłością, a miłość wszystko zwycięża...
       Spraw, o Panie, abym nie pobłądził sądząc, że dobroć, uprzejmość jest małą cnotą. Ona jest cnotą wielką, bo jest panowaniem nad sobą, osobistą bezinteresownością, gorliwym szukaniem sprawiedliwości, wyrazem i jasnością miłości bratniej; przez łaskę Twoją, o Jezu, jest ona dotknięciem ludzkiej i boskiej doskonałości (zob. Jan XXIII).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 53


Do góry

Książka na dziś

Maksymilian Kolbe, triumf miłości

Raffaele di Muro OFM Conv

Książka Raffaele di Muro Maksymilian Kolbe. Triumf miłości została pierwotnie wydana w języku włoskim przez watykańskie wydawnictwo Libreria Editrice Vaticana. Jest to pozycja, która wnikliwie, a zarazem zwięźle opisuje duchowość wielkiego świętego.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.