pobierz z Google Play
grudzień 2019
8 Niedziela - Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP - II Niedziela adwentu (Rdz 3,9-15.20); (Ps 98,1-4); (Rz 15,4–9); Aklamacja (Łk 1,28); (Łk 1,26-38);
9 Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Leokadii, dziewicy i męczennicy (Iz 35,1-10);(Ps 85,9ab-10,11-12,13-14);Aklamacja;(Łk 5,17-26);
10 Wtorek - wspomnienie dowolne św. Grzegorza III, papieża (Iz 40,1-11);(Ps 96,1-2,3 i 10ac,11-12,13);Aklamacja;(Mt 18,12-14);
11 Środa - wspomnienie dowolne św. Damazego I, papieża (Iz 40,25-31);(Ps 103,1-2,3-4,8.10);Aklamacja;(Mt 11,28-30);
12 Czwartek - wspomnienie dowolne św. Finiana opata (Iz 41,13-20);(Ps 145,1 i 9,10-11,12-13ab);Aklamacja;(Mt 11,11-15);
13 Piątek - wspomnienie dowolne św. Łucji, dziewicy i męczennicy (Iz 48,17-19);(Ps 1,1-2,3,4.6);Aklamacja;(Mt 11,16-19);
14 Sobota - wspomnienie dowolne św. Jana od Krzyża, prezbitera i doktora Kościoła (Syr 48,1-4.9-11);(Ps 80,2aci3b,15-16,18-19);Aklamacja (Łk 3,4.6);(Mt 17,10-13);

08 grudnia 2019

Niedziela

Niedziela - Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP - II Niedziela adwentu

Czytania

(Rdz 3,9-15.20)
Gdy Adam zjadł owoc z drzewa zakazanego, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go: „Gdzie jesteś?” On odpowiedział: „Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się”. Rzekł Bóg: „Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?” Mężczyzna odpowiedział: „Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem”. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: „Dlaczego to uczyniłaś?” Niewiasta odpowiedziała: „Wąż mnie zwiódł i zjadłam”. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: „Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”.

(Ps 98,1-4)
REFREN: Śpiewajcie Panu, bo uczynił cuda

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie i grajcie.

(Rz 15,4–9)
Bracia: To, co niegdyś zostało napisane, napisane zostało dla naszego pouczenia, abyśmy dzięki cierpliwości i pociesze, jaką niosą Pisma, podtrzymywali nadzieję. A Bóg, który daje cierpliwość i pociechę, niech sprawi, abyście wzorem Chrystusa te same uczucia żywili do siebie i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was ku chwale Boga. Mówię bowiem: Chrystus stał się sługą obrzezanych dla okazania wierności Boga i potwierdzenia przez to obietnic danych ojcom oraz po to, żeby poganie za okazane sobie miłosierdzie uwielbili Boga, jak napisano: "Dlatego oddawać Ci będę cześć między poganami i śpiewać imieniu Twojemu”.

Aklamacja (Łk 1,28)
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami.

(Łk 1,26-38)
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” Wtedy odszedł od Niej anioł.

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Maryja Niepokalana, najczystsza Dziewica jaśniejąca świętością, jest wizerunkiem Kościoła, który kiedyś cały będzie święty i nieskalany przed Bożym obliczem. Oddając Jej cześć, wielbimy Boga, który mocą zasług przewidzianej śmierci Jezusa zachował Ją od grzechu, oraz wyznajemy wiarę w to, że także my, grzeszni, staniemy się czyści dzięki tej samej ofierze krzyża. Chwała Maryi jest znakiem, że Bóg naprawdę jest w stanie przemienić serce każdego człowieka, który, jak Ona przy Zwiastowaniu, zechce wypowiedzieć Mu swoje: Tak.


Do góry

Patroni dnia:

Święty Romaryk, opat
urodził się ok. 570 r. w królestwie Austrazji (Belgia). Jego rodzice zostali zabici przez królową Brunhildę. Pełnił wysoką funkcję na dworze królów Teudeberta II i Chlotara II. Zrezygnował z zaszczytów i udał się do cysterskiego opactwa w Luxeuil, gdzie został mnichem. Około 620 r. otrzymał od króla posiadłość Villa Habendum w Wogezach. Za zgodą opata, św. Eustazjusza razem ze swoim przyjacielem, św. Amatem, założył na jej terenie klasztor. Romaryk zmarł 8 grudnia około 653 r.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

NIEPOKALANE POCZĘCIE

„Bądź pozdrowiona, pełna łaski. Pan z Tobą” (Łk 21, 28. 42)

Z tekstem ewangelicznym ukazującym Maryję „pełną łaski” zgadza się list św. Pawła do Efezjan: „Niech będzie błogosławiony Bóg... który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich, w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem ku chwale Majestatu swej łaski” (1, 3–6). Najświętsza Dziewica zajmuje pierwsze miejsce w błogosławieństwie i wyborze Boga. Ona jest jedynym świętym i niepokalanym stworzeniem w ścisłym i pełnym tego słowa znaczeniu. W Maryi błogosławieństwo Boże wydało najpiękniejszy i najdoskonalszy owoc. Musiało to nastąpić nie tylko dlatego, że była błogosławiona i wybrana „w Chrystusie”, dla Jego zasług, lecz także ze względu na zadanie, jakie miała spełnić względem Chrystusa; miała bowiem stać się Jego matką.

Dzisiaj Kościół wzywa swoich synów, aby wielbili Boga z powodu cudów, jakich dokonał w pokornej Dziewicy: „Śpiewajcie Panu pieśń nową, bo uczynił cuda” (psalm respons.). Cud, bo Bóg zerwał więzy grzechu pierworodnego, które wiążą wszystkie dzieci Adama i zastosował do Maryi dzieło zbawienia (zanim jeszcze dokonało się historycznie), jakiego Jezus, rodząc się z Niej, miał dokonać.

Dziewica z Nazaretu otwiera w ten sposób zastęp odkupionych. Od Niej zaczyna się historia zbawienia i Ona sama współpracuje w niej dając światu Tego, który zbawi ludzi. Wszyscy wierzący w Zbawiciela winni iść za Nią. Po Maryi, dzięki Jej pośrednictwu, Bóg wybrał ich i pobłogosławił „w Chrystusie”, aby „byli święci i nieskalani... w miłości”. Jeśli ten plan Boży dokonał się w Maryi z niezwykłą pełnią uprzywilejowania, winien spełniać się w każdym wierzącym według miary ustanowionej przez Najwyższego. Jeśli ma to nastąpić, to chrześcijaninowi nie pozostaje nic innego, jak tylko wzorować swoje życie na życiu Niepokalanej, naśladować Ją w wierności łasce, w nieustannym otwieraniu się na Boga i oddawaniu Mu. Jak w Maryi pełnia łaski rozwinęła się w pełnię miłości ku Bogu i ludziom, tak w każdym wierzącym łaska powinna wydać owoc miłości ku Bogu i braciom, na chwałę Najwyższego i rozwój Kościoła.

  • Zaprawdę słuszne to i sprawiedliwe, o Boże Wszechmogący, abyśmy Ci składali dziękczynienie i z pomocą Twej łaski obchodzili uroczystość Najświętszej Maryi Dziewicy. Z Jej ofiary zaiste zakwitła różdżka, która następnie żywiła nas Chlebem anielskim. Ewa zjadła owoc grzechu, Maryja natomiast przywróciła nam słodki owoc Zbawiciela. Jak bardzo są różne czyny węża i czyny Dziewicy! Wąż wydał truciznę, która oddzieliła nas od Boga, z Maryi natomiast wzięły początek tajemnice naszego odkupienia. Przez Ewę zwyciężyła złość kusiciela, w łasce zaś Maryi majestat Zbawiciela pozyskał współodkupicielkę. Ewa przez grzech zabiła swoje własne potomstwo, ono jednak zmartwychwstało w Maryi przez łaskę Stworzyciela, który uwalnia naturę ludzką z niewoli i przywraca ją do dawnej wolności. To, co straciliśmy we wspólnym ojcu Adamie, odzyskaliśmy w Chrystusie (św. Ambroży).
  • Niech nam będzie wolno, przez Ciebie, Maryjo, iść do Syna; Tyś błogosławiona, bo znalazłaś łaskę, zrodziłaś Życie i stałaś się Matką zbawienia, Niech przez Twoje pośrednictwo przyjmie nas Ten, który przez Ciebie został nam dany.
    Twoja Niepokalaność niech Mu wynagrodzi winy naszej grzeszności, a Twoja pokora niech będzie miłą Bogu i wyjedna nam przebaczenie próżności.
    Twoja wielka miłość niech pokryje mnóstwo naszych grzechów, a chwalebna Twa płodność niech wyjedna nam obfitość zasług.
    O Pani, Pośredniczko i Orędowniczko nasza, pojednaj nas z Twoim Synem, polecaj i przedstawiaj nas Jemu.
    Przez łaskę, którą znalazłaś, przez przywilej, na jaki zasłużyłaś, przez Miłosierdzie, które zrodziłaś, spraw, o Błogosławiona, aby Ten, który dzięki Tobie raczył stać się uczestnikiem naszej słabości i nędzy, przez Twoje także wstawiennictwo uczynił nas uczestnikami swej chwały i szczęśliwości (św. Bernard).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 69


Do góry

Książka na dziś

Rady ewangeliczne przeżywane w Duchu. Zeszyt Formacji Duchowej nr 85

o. Raniero Cantalamessa OFM Cap.

Chociaż werbalnie zeszyt adresowany jest do osób konsekrowanych, które ślubowały Bogu życie w czystości bezżennej, ubóstwie i posłuszeństwie, w rzeczywistości dotyczy wszystkich, którzy w wodach chrztu zostali zakorzenieni w Jezusie Chrystusie czystym, ubogim i posłusznym, i z Nim złączeni.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

09 grudnia 2019

Poniedziałek

Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Leokadii, dziewicy i męczennicy

Czytania

(Iz 35,1-10)
Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje także skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: "Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, aby was zbawić. Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w staw, spragniony kraj w krynice wód, badyle w kryjówkach, gdzie legały szakale, na trzcinę z sitowiem. Będzie tam droga czysta, którą nazwą Drogą Świętą. Nie przejdzie nią nieczysty, gdy odbywa podróż, i głupi nie będą się tam wałęsać. Nie będzie tam lwa, ni zwierz najdzikszy nie wstąpi na nią ani się nie znajdzie, ale tamtędy pójdą wyzwoleni i odkupieni przez Pana powrócą. Przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach. Osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.

(Ps 85,9ab-10,11-12,13-14)
REFREN: Oto Bóg przyjdzie, ażeby nas zbawić

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:
Oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych, którzy się Go boją,
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Spotkają się ze sobą łaska i wierność,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam obdarzy szczęściem,
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim kroczyć będzie sprawiedliwość,
a śladami Jego kroków zbawienie.

Aklamacja
Oto przyjdzie Król, Pan ziemi, i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

(Łk 5,17-26)
Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli przy tym faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i Jerozolimy. A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać. Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób przynieść go, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę, rzekł: „Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy”. Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić: „Któż On jest, że śmie mówić bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga?” Lecz Jezus przejrzał ich myśli i rzekł do nich: „Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: "Odpuszczają ci się twoje grzechy", czy powiedzieć: "Wstań i chodź?" Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów” — rzekł do sparaliżowanego: „Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu”. I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: „Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj”.

Rozważania do czytań

Oremus

Najlepszym przygotowaniem do świąt Bożego Narodzenia jest troska o czystość serca. Jednak widząc w sobie głęboko zakorzenione grzeszne nawyki, słabości i niedoskonałości, łatwo ulegamy zniechęceniu. Przeczuwamy, że zdani tylko na własne siły, po raz kolejny przegramy walkę z grzechem. Dlatego liturgia zapewnia nas, że przyjdzie Król, Pan ziemi, i zdejmie z nas jarzmo niewoli. Już dziś każdy z nas, uczestników tej Mszy świętej, może z wiarą przyjąć Jego pełne mocy słowo: Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy.

Mira Majdan, "Oremus" grudzień 2007, s. 39-40


Do góry

Patroni dnia:

Święta Leokadia, dziewica i męczennica
Leokadia pochodziła z Toledo. Zachował się jedynie opis jej męczeńskiej śmierci za za czasów Dioklecjana , który wydał edykt prześladowczy w 303 roku. Dacjan, namiestnik, usiłował ją skłonić do odstępstwa najpierw pochlebstwem i obietnicami, potem groźbą, wreszcie tak wyszukanymi mękami, że w więzieniu zmarła z wycieńczenia. Był to rok 304.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

OTO DROGA

„Chodźcie, wstąpmy na Gon; Pańską... niech nas nauczy dróg swoich” (Iz 2, 3)

Po bokach ścieżki owego nic są dwie inne ścieżki wygodniejsze i łatwiejsze, które św. Jan od Krzyża nazwał ścieżkami „duszy niedoskonałej”. Giną one gdzieś w połowie góry, uniemożliwiając w ten sposób wstępowanie na szczyt. Dusza niedoskonała przywiązana jest do używania dóbr tej ziemi albo dóbr duchowych, których poszukuje dla własnego zadowolenia.

By zejść „z drogi duszy niedoskonałej”, trzeba kochać wszystko tylko zgodnie z wolą Bożą. Każda rzecz miłowana dla niej samej, nie według woli Bożej, staje się źródłem pragnień i niepokojów, mąci nasze serce i pobudza je do szukania własnego zadowolenia. Ileż to „zasad działania” przeciwnych woli Bożej jest w duszy przywiązanej do rzeczy stworzonych! Taka właśnie dusza znajduje się na tych „ścieżkach niedoskonałych”, które nigdy nie doprowadzą jej do celu. Dlatego obok nich na rysunku Doktor mistyczny napisał: „ani dobra ziemskie, ani dobra niebieskie”, a więc nic.

Nie chodzi jednak o takie nic, które by prowadziło do pustki, do śmierci, lecz o takie, które prowadzi do wszystkiego, do pełni, do życia; do życia odnowionego w Chrystusie, w Nim bowiem znajdzie sercem czystym wszystkie dobra ziemi i nieba. Jest to odrodzenie. Przez nie człowiek staje się nowym stworzeniem, przyobleczonym w Chrystusa dla zasług Tego, który chociaż był Bogiem, chciał żyć pośród ludzi stając się człowiekiem jak oni. Każde Boże Narodzenie, pamiątka narodzin Jezusa, powinno dla chrześcijanina oznaczać prawdziwe odrodzenie duchowe. Na tej drodze, drodze owego nic, czystej i świętej, wiodącej do świętości, chrześcijanin będzie musiał podjąć walki i wyrzeczenia, ale nie powinien się tym zniechęcać, gdyż nie jest sam. „Choćby ci dał Pan chleb ucisku i wodę utrapienia, twój nauczyciel już nie odstąpi, ale twoje oczy patrzeć będą na twego mistrza. Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: «To jest droga, idźcie nią!»„ (Iz 30, 20—21). Jezus mistrz jest ze swoim uczniem, a więc uczeń nie ma się czego obawiać.

  • Teraz już miłuję tylko Ciebie, zdążam tylko za Tobą, szukam tylko Ciebie, jestem gotów być posłusznym tylko Tobie, bo Ty sam rozkazujesz to, co sprawiedliwe, chcę być Twoją własnością. Rozkaż, proszę Cię o to, wszystko, co chcesz, lecz ulecz i otwórz moje uszy, abym słuchał słów Twoich, ulecz i otwórz moje oczy, abym widział Twoje nakazy, uwolnij mnie od głupoty, abym poznał Cię dobrze. Powiedz mi, gdzie powinienem spoglądać, aby Cię widzieć. Ufam, że spełnię wszystko, co mi rozkażesz.
       Przyjmij, błagam Cię, tego Twojego zbiega, o Panie, Ojcze najłaskawszy. Już mi się wydaje, że wystarczającą spłaciłem karę, bo zbyt długo byłem niewolnikiem Twoich nieprzyjaciół, których trzymasz u podnóżka nóg Twoich, i dosyć już byłem igraszką złudzeń... Rozumiem, że winienem do Ciebie powrócić. Otwórz Twoje drzwi pukającemu; naucz mnie drogi, abym doszedł do Ciebie. Jedyną moją pomocą jest moja wola; wszystko, co wiem, jest niepewne, zwodnicze, godne pogardy, a pewne i wieczne jest godne poszukiwań i to chcę czynić. Ojcze, ponieważ wiem przynajmniej to, a nie wiem, jaką drogą do Ciebie dojść można, Ty daj mi radę, Ty daj mi wskazówkę i udziel tego, co konieczne, aby czynić postęp. Jeśli ci, którzy uciekają się do Ciebie, znajdują Cię przez wiarę, daj mi wiarę; jeśli przez cnotę, daj mi cnotę; jeśli przez wiedzę, daj mi wiedzę. Pomnóż we mnie wiarę, pomnóż nadzieję, pomnóż miłość (św. Augustyn).
  • Jak słodkie są drogi Twoje, Panie! Lecz kto może chodzić nimi bez bojaźni? Boję się żyć bez służenia Tobie — a kiedy chcę Ci służyć, niczego w tej służbie mojej nie znajduję, co by mnie zadowoliło, niczego, czym bym się choć w cząstce wypłaciła z tego, com Tobie winna. Pragnęłabym, zdaje mi się, całą istnością moją oddać się Twej służbie, a gdy dobrze się przypatruję nędzy mojej, widzę, że nic nie zdołam uczynić dobrego, jeśli Ty mię nie wspomożesz. O Boże mój, Miłosierdzie moje! Co mam czynić, abym nie straciła tych wielkich rzeczy, które Ty czynisz we mnie?
       Nie opuszczaj mnie, Panie! Tobie ufam i w Tobie złożyłam moją nadzieję, która nie będzie zawstydzona. Niechaj Tobie służę na każdy dzień, a Ty czyń ze mną, co chcesz! (św. Teresa od Jezusa: Wołania duszy do Boga 1, 1–2; 17, 6).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 73


Do góry

Książka na dziś

Historia prawdziwego św. Mikołaja

Beata Andrzejczuk

Święty Mikołaj – postać uwielbiana przez wszystkie dzieci na świecie. To na niego czekają z wielką niecierpliwością w grudniu. Ale obecnie Mikołaja najczęściej można spotkać w hipermarkecie, gdzie siedzi ubrany w czerwony płaszcz, czapkę z pomponem, ma doczepioną sztuczną białą brodę...

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


10 grudnia 2019

Wtorek

Wtorek - wspomnienie dowolne św. Grzegorza III, papieża

Czytania

(Iz 40,1-11)
„Pocieszcie, pocieszcie mój lud!” mówi wasz Bóg. „Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy”. Głos się rozlega: „Przygotujcie na pustyni drogę dla Pana, wyrównajcie na pustkowiu gościniec naszemu Bogu! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i wzgórza obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną gładką. Wtedy się chwała Pana objawi, zobaczy ją wszelkie ciało, bo powiedziały to usta Pana”. Głos się odzywa: „Wołaj!” — I rzekłem: Co mam wołać? — „Wszelkie ciało to jakby trawa, a cały wdzięk jego jest niby kwiat polny. Trawa usycha, więdnie kwiat, gdy na nie wiatr Pana powieje. Prawdziwie trawą jest naród. Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki”. Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny w Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: „Oto wasz Bóg!” Oto Pan, Bóg, przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie pasterz pasie swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie.

(Ps 96,1-2,3 i 10ac,11-12,13)
REFREN: Oto nasz Pan Bóg przyjdzie z wielką mocą.

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,
każdego dnia głoście Jego zbawienie.

Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie cuda pośród wszystkich ludów.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
będzie sprawiedliwie sądził wszystkie ludy.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

Przed obliczem Pana, który już się zbliża,
który już się zbliża, by sądzić ziemię,
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a lud według swej prawdy.

Aklamacja
Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.

(Mt 18,12-14)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę powiadam wam : cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych”.

Rozważania do czytań

Oremus

Pan jest blisko. Blisko tych, którzy głoszą Jego dobrą nowinę, i tych, którzy jej słuchają. Blisko tych, którzy przygotowują Mu drogi, ale także tych, którzy zagubili się w życiu. Jest też blisko każdego z nas, tu zebranych, niezależnie od naszej sytuacji duchowej, nastroju, samopoczucia, od tego, czy uczestniczymy we Mszy świętej codziennie, czy może znaleźliśmy się tu zupełnie przypadkiem. Jak dobry Pasterz umacnia, pasie, gromadzi i szuka zagubionych. Czy pozwolimy Mu przeżyć radość z odnalezienia nas? Czy pozwolimy Mu się zbawić?

Mira Majdan, "Oremus" grudzień 2007, s. 43


Do góry

Patroni dnia:

Święty Grzegorz III, papież
urodził się w 690 roku. Do Rzymu przybył jako młody benedyktyn. W czasie pogrzebu Grzegorza II został niespodziewanie wybrany na papieża przez aklamację ludu rzymskiego. Konsekrowany został 18 marca 731 roku. Grzegorz III kontynuował działalność swego poprzednika. Nie dopuścił do niszczenia obrazów w Italii. Grzegorz III imponował wszystkim wymową, władał biegle greką, łaciną i syryjskim. Popierał także życie monastyczne i otwierał nowe klasztory. Zreorganizował nabożeństwa. Wystawił kilka nowych kościołów w Rzymie, a wiele z nich odnowił. Zmarł w Rzymie w jedenastym roku pontyfikatu - 27 lub 28 listopada 741 r.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

GDYBYŚ ZNAŁA DAR BOŻY!

„Śpiewajcie dla Pana, błogosławcie Jego imię, z dnia na dzień głoście Jego zbawienie” (Ps 96, 2)

Bóg jest z konieczności obecny we wszystkich swoich stworzeniach. Rzeczywiście wszystkie stworzenia aby istnieć, nie tylko muszą być powołane do życia aktem stwórczym Boga, lecz także potrzebują Jego opatrzności, która je zachowuje przy życiu. W rzeczy samej Bóg zachowuje je działając w nich, to jest udzielając im nieustannie bytu; a ponieważ działa On przez swoją istotę, więc gdziekolwiek działa, jest obecny, jest zatem obecny we wszystkich stworzeniach. W ten sposób Bóg jest wszędzie, również w niewierzących i w grzesznikach.

Lecz w wierzących, żyjących w lasce i miłości, Bóg jest obecny w zgoła szczególny sposób, właśnie w ten obiecany przez Jezusa: jest to obecność przez przemieszkiwanie. „Mówi się, że Osoby Boskie mieszkają ponieważ są obecne, w niepojęty sposób, w obdarzonych rozumem stworzeniach, które mogą nawiązać z Nimi łączność przez poznanie i miłość, w sposób poufny i niezwykły, przewyższający wszelka naturę stworzoną” (Pius XII: Enc. O Mist. Ciele Chrystusa). Trzy Osoby Boskie stają się obecne w chrześcijaninie, aby je znal przez wiarę i kochał miłością nadprzyrodzoną; zapraszają go w ten sposób do współżycia z Nimi, w ściślej przyjaźni z Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Powiedział nam to sam Jezus: „Wy trwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was” (J 15, 4). „Jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas” (tamże 17, 21); gdzie jest Ojciec i Syn, tam jest także Duch Święty: „Duch Prawdy... u was przebywa i w was będzie” (tamże 14, 17).

„Osobliwą racje godności ludzkiej — poucza Sobór Watykański II — stanowi powołanie człowieka do uczestniczenia w życiu Boga” (KDK 19). Wspólnota tego życia dokonuje się właśnie przez tajemnicę zamieszkiwania Trójcy Świętej w tych, którzy Boga miłują. Każdemu z nich można powtórzyć w całej prawdzie wielkie słowa, które tak uderzyły siostrę Elżbietę od Trójcy Świętej: „Ojciec jest w tobie, Syn jest w tobie, Duch Święty jest w tobie”. O, jaki niezmierzony dar! „O, gdybyś znała dar Boży!” (J 4, 10).

  • O Panie mój i Dobro moje! — nic mogę wspominać o tej tajemnicy bez leź i bez wielkiej radości duszy mojej! Dopóki nie popełnimy winy, możemy cieszyć się towarzystwem Twoim, jak i Ty znajdujesz te radość, przebywając z nami, sam bowiem powiedziałeś, iż rozkoszą Twoją jest mieszkać z synami człowieczymi! O Panie mój, jak to być może? Zawsze jest dla mnie niewypowiedzianą pociechą, kiedy słyszę to powiedzenie. Czy to być może, Panie, by znalazła się taka dusza, która by zrozumiawszy, że Ty znajdujesz rozkosz dla siebie w przebywaniu z nią, ponownie obrażała Cię i zapomniała o tylu tak wielkich łaskach i dowodach miłości Twojej, o której nie może wątpić, bo widzi jasno w samej sobie jej działanie? Niestety tak jest, o Panie! Ja jestem tą duszą, bo nic raz, ale wiele razy obrażałam Cię... z tej niewdzięczności nieskończona dobroć Twoja już wywiodła nieco dobrego, i im większe było zło, tym wspanialej jaśnieje wielkie dobro miłosierdzia Twego! O, jakże słuszny mam powód wysławiać na wieki to Miłosierdzie Twoje! Panie, daj mi łaskę, abym je mogła wysławiać na wieki (św. Teresa od Jezusa: Życie 14, 10),
  • Boże mój, jestem przejęty, chciałbym powiedzieć: „Odejdź ode mnie, Panie, bom człowiek grzeszny”, jednak nie wypowiadam tego, o nic!, lecz coś przeciwnego: „Zostań z nami, o Panie, ponieważ noc się zbliża”. Pozostaję w nocy grzechu, a światło zbawienia może przyjść tylko od Ciebie. Pozostań, o Panie, ponieważ jestem grzesznikiem; jestem przejęty widząc wszystkie niedoskonałości, jakie w każdej godzinie czy chwili nieustannie popełniam wobec Ciebie... Ty jesteś we mnie, a ja przed Tobą i w Tobie, od rana do wieczora i każdej chwili, popełniam niedoskonałości i biedy bez liku, w myślach, słowach i uczynkach...
       To właśnie przeszkadzało mi przez długi czas szukać Ciebie w sobie samym, by uwielbiać Cię i stanąć u Twoich nóg. Byłem przejęty, kiedym słyszał Ciebie we mnie, tak bliskiego mojej nędzy i moim niezliczonym niedoskonałościom (Ch. De Foucauld)

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 76


Do góry

Książka na dziś

Ćwiczenia duchowe

św. Ignacy Loyola

Klasyczny tekst Ćwiczeń św. Ignacego, zatwierdzony przez wszystkich papieży od XVI wieku po dziś jako najlepszy sposób odprawiania rekolekcji. Książeczka służąca zarówno dającym rekolekcje jak i wszystkim, którzy już je odbyli i pragną podtrzymać w sobie ich owoce.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


11 grudnia 2019

Środa

Środa - wspomnienie dowolne św. Damazego I, papieża

Czytania

(Iz 40,25-31)
„Z kimże byście mogli Mnie porównać, tak, żeby Mi dorównał?” — mówi Święty. Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. Spod takiej potęgi i olbrzymiej siły nikt się nie uchyli. Czemu mówisz, Jakubie, i ty, Izraelu, powtarzasz: „Zakryta jest moja droga przed Panem i prawo me przed Bogiem przeoczone?” Czy nie wiesz tego? Czyś nie słyszał? Pan to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona. On dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły omdlałego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się słabnąc młodzieńcy; lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą.

(Ps 103,1-2,3-4,8.10)
REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Błogosław, duszo moja, Pana
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i uleczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Aklamacja
Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić, błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie.

(Mt 11,28-30)
Jezus przemówił tymi słowami: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.

Rozważania do czytań

Oremus

Trudno czasem przyjść do Boga, kiedy sumienie wyrzuca nam popełnione zło lub po prostu jesteśmy z siebie niezadowoleni. Wciąż mamy poczucie, że powinniśmy najpierw dobrym życiem zasłużyć sobie na Jego miłość. Tymczasem Kościół modli się dziś o doświadczenie pocieszającej obecności niebieskiego Lekarza, Jezusa Chrystusa, który odpuszcza grzechy, pomnaża siły, daje ukojenie duszom. On sam w Ewangelii zaprasza do siebie utrudzonych i obciążonych, obiecując im pokrzepienie. Idźmy więc z radością na spotkanie Pana.

Mira Majdan, "Oremus" grudzień 2007, s. 46-47


Do góry

Patroni dnia:

Święty Damazy I, papież
urodził się około 305 r. w Rzymie. Był synem Antoniusza, rzymianina pochodzenia hiszpańskiego, kapłana, a może nawet biskupa. Za papieża Liberiusza (352-366) Damazy był diakonem i prezbiterem. Wraz z nim udał się na wygnanie, na które papież został skazany przez ariańskiego cesarza Konstansa. Po powrocie do Rzymu w 366 roku został wybrany na Papieża. W ciągu 18 lat pasterzowania (366-384) uczynił wiele dobra. W tym czasie szerzyły się wtedy liczne herezje, m.in. arianizm, macedonianizm, lucyferianizm, pryscylianizm i apolinaryzm. W roku 382, na prośbę św. Ambrożego, Damazy zwołał do Rzymu synod w nadziei zjednoczenia Wschodu i Zachodu we wszystkich kwestiach religijnych. Niestety, biskupi wschodni zbojkotowali synod. Synod ogłosił także oficjalnie prymat biskupa Rzymu, opierając się na prawie sukcesji począwszy od św. Piotra. Papież wyznaczył św. Hieronima na tłumacza całego Pisma Świętego na łacinę. Hieronim w ciągu 30 lat wykonał to zadanie, tworząc tzw. Wulgatę. Stała się ona urzędowym tekstem Kościoła. Dzięki wpływom papieża ogłoszony został edykt, uznający chrześcijaństwo za religię państwową (28 lutego 380 r.). Zmarł 11 grudnia 384 r.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

PRZYJDŹCIE DO MNIE

Jak się lituje Ojciec nad synami, tak Pan się lituje nad tymi, co Go kochają i szukają (Ps 103, 13)

„Gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu” (Mt 6, 6). Sobór Watykański II, odwołując się do tych słów Jezusa, poucza: „Chrześcijanin powołany jest do wspólnej modlitwy, ale powinien także wejść do swego mieszkania i w ukryciu modlić się do Ojca” (KL 12). Pewna forma samotności, skutecznego odsunięcia się od hałasu i trosk życiowych., jest niezbędna do modlitwy, podczas której trzeba mieć ucho nastawione tylko na słuchanie Boga, głos zaś na to, by mówić tylko z Nim. Lecz samotność i odosobnienie, skupienie zewnętrzne nie wystarczą, jeśli nie będzie im towarzyszyło skupienie wewnętrzne. Jan od Krzyża, komentując słowa Pana, mówi: „Dopiero gdy zamkniesz drzwi za sobą, czyli swa wolę dotyczącą wszystkich rzeczy, będziesz się modlić do twego Ojca” (P.d. 1, 9). Nie wystarczy zamknąć drzwi własnego mieszkania, trzeba zamknąć wolę dla wszystkich rzeczy, to jest spraw, trosk, myśli, pragnień, uczuć; wszystko winno ustąpić miejsca myśli o Bogu, wszystkie władze człowieka winny być wolne, aby się skupić w Nim.

Św. Teresa od Jezusa pisze: „Jeśli choć odrobinę czasu naszego postanawiamy poświęcić Bogu na modlitwę, starajmy się oddać Mu ją całkowicie, z sercem nie zaprzątniętym żadną myślą ziemską. Oddajmy mu ją wielkodusznie, z niezachwianym postanowieniem, że tego daru nigdy nie cofniemy choćbyśmy z tego powodu mieli znosić przykrości, przeciwności i oschłości wewnętrzne” (Dr.d. 23, 2), Wówczas człowiek może skutecznie spotkać się z Bogiem i znaleźć w Nim odpoczynek dla duszy umęczonej i często zgorzkniałej wskutek utrapień życiowych; każdego dnia poufnie stykając się z Bogiem może czerpać światło i siłę, by postępować własną drogą ściśle według Ewangelii. „Bóg dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły omdlałego. Młodzieńcy się męczą i nużą, chwieją się słabnąc dorośli; lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły... biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą” (Iz 40, 29–31).

  • Boże mój, Trójco, którą uwielbiam, pomóż mi zapomnieć zupełnie o sobie samej, abym mogła zamieszkać w Tobie nieporuszona i spokojna, jakby dusza moja była już w wieczności. Oby nic nie mogło zamącić mojego pokoju i nic wyprowadziło mnie z Ciebie, o moje niezmienne Dobro. Lecz niech każda chwila pogrąża mnie coraz bardziej w głębię Twojej tajemnicy. Uspokój moją duszę, uczyń w niej swoje niebo, swoje umiłowane mieszkanie i miejsce swego spoczynku; obym tam nigdy nie zostawiła Cię samego, lecz abym tam była cała, cała żyjąca wiarą, cała adorująca, cała poddana Twojemu stwórczemu działaniu (bł. Elżbieta od Trójcy Świętej: Trójca Św. w moim życiu).
  • O Panie, gdybyśmy starali się często pamiętać o Tobie, Boski Gościu, który mieszkasz we wnętrzu naszym, niepodobna by nam było oddawać się tak namiętnie rzeczom tego świata, w porównaniu bowiem z tym, co posiadamy w samych sobie, okazałyby się poziome i niskie.
       A jednak u mnie nic zawsze tak było. Wiedziałam dobrze, że mam duszę, lecz nie rozumiałam jej ceny ani kto w niej mieszka, marności życia bowiem jak przepaska zasłaniały mi oczy i nic nic widziałam. Gdybym wówczas była znała tę prawdę, tak jak dzisiaj ją znam, że w tym małym pałacu duszy mojej mieszka tak wielki Król, pewnie nic byłabym Cię tak często zostawiała samego, lecz przynajmniej niekiedy dotrzymywałabym Ci towarzystwa i byłabym pilniej starała się o to, by Cię nie obrażać. Jakiż to dziw niepojęty, widzieć Ciebie, Boże mój, bo mogąc swoją wielkością wypełnić więcej niż tysiące światów, zamykasz się w takim ciasnym przybytku!... Ty jesteś Panem świata i możesz czynić, co zechcesz, lecz dla miłości, jaką nas miłujesz, przystosowujesz się do miary naszej... Gdy zechcesz, możesz według swego upodobania rozszerzyć ten ciasny pałac duszy. Ważne dla nas jest to, abyśmy Ci _go cały oddali, wyrzucając z niego wszystko, abyś Ty mógł umieszczać tam lub usuwać zeń, co zechcesz, jak w swojej własności (św. Teresa od Jezusa: Droga doskonałości 28, 10–12).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 80


Do góry

Książka na dziś

10 słów o miłości

Jacek Salij OP

Czy do zachowania Bożych przykazań jesteśmy zobowiązani? Spróbujmy spojrzeć na to pytanie w świetle prawdy, że przykazania są darem udzielonym nam przez Boga Zbawcę

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


12 grudnia 2019

Czwartek

Czwartek - wspomnienie dowolne św. Finiana opata

Czytania

(Iz 41,13-20)
Ja, twój Bóg, ująłem cię za prawicę mówiąc ci: „Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą”. Nie bój się, robaczku, Jakubie, nieboraku, o Izraelu! Ja cię wspomagam, mówi Pan, odkupiciel twój, Święty Izraela. Oto Ja przemieniam cię w młocarskie sanie, nowe, o podwójnym rzędzie zębów: Ty zmłócisz i wykruszysz góry, zmienisz pagórki w drobną sieczkę. Ty je przewiejesz, a wicher je porwie i trąba powietrzna rozmiecie. Ty natomiast rozradujesz się w Panu, chlubić się będziesz w Świętym Izraela. Nędzni i biedni szukają wody, i nie ma! Ich język wysechł już z pragnienia. Ja, Pan, wysłucham ich, nie opuszczę ich Ja, Bóg Izraela. Każę wytrysnąć strumieniom na nagich wzgórzach i źródłom wód w pośrodku nizin. Zamienię pustynię na pojezierze, a wyschniętą ziemię na wodotryski. Na pustyni zasadzę cedry, akacje, mirty i oliwki; rozkrzewię na pustkowiu cyprysy, wiązy i bukszpan obok siebie. Ażeby widzieli i poznali, rozważyli i pojęli wszyscy, że ręka Pana to uczyniła, że Święty Izraela tego dokonał.

(Ps 145,1 i 9,10-11,12-13ab)
REFREN: Pan jest łagodny i bardzo łaskawy

Będę Ciebie wielbił, Boże mój i Królu,
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

Aklamacja
Niebiosa, spuśćcie sprawiedliwego jak rosę, niech jak deszcz spłynie z obłoków, niech się otworzy ziemia i zrodzi Zbawiciela.

(Mt 11,11-15)
Jezus powiedział do tłumów: „Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha”.

Rozważania do czytań

Oremus

Nie bój się, robaczku Jakubie, nieboraku, o Izraelu! (...). Ty zmłócisz i wykruszysz góry. Robaczek staje się silny jak młocarskie sanie. Ta siła rodzi się w doświadczeniu i przyjęciu własnej słabości. Lęk ustępuje i rodzi się w nas ufność w Bogu, nawet gdy wszystko zdaje się Go przesłaniać, jak gdyby nie przychodził. Adwent to czas wychodzenia z doliny, czerpania odwagi, nabierania wiary w siłę, która może rozbić w proch wszystko, co przesłania nam niebo i zaciemnia horyzont naszego życia.

O. Wojciech Czwichocki, "Oremus" grudzień 2008, s. 51


Do góry

Patroni dnia:

Święty Finian
urodził się około 470 roku w Myshall (Irlandia). Finian od dzieciństwa poznawał wiarę chrześcijańską, przez długi czas był wychowankiem biskupa Fortcherna z Trim, ucznia św. Patryka. Młody Finian wyjechał do Francji, gdzie w słynnym klasztorze św. Marcina w Tours zapoznał się z zachodnim życiem monastycznym. Potem wyjechał na studia do Walii. Studiowanie zajęło mu ponad 30 lat. Około roku 520 wrócił do rodzinnej Irlandii. W ojczyźnie natychmiast zajął się pracą ewangelizacyjną oraz budową kościołów i zakładaniem klasztorów. Jest uważany za jednego z największych ojców irlandzkiego monastycyzmu. Zmarł 12 grudnia między 549 a 552

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

NA POSZUKIWANIE BOGA

Panie, „niech się radują i weselą w Tobie wszyscy, co Ciebie szukają” (Ps 70, 5)

Dusza, „aby mogła rozmawiać ze swoim Ojcem niebieskim i cieszyć się obecnością Jego, nie ma potrzeby wzlatywać aż do nieba... nie trzeba jej skrzydeł, aby latała szukając Go, ale dość jej udać się na samotność i oglądać Go obecnego we własnym wnętrzu” (T.J.: D.d. 28, 2). Lecz w istocie również chrześcijanie, a nawet dusze poświęcone Bogu bardzo często zadowalają się życiem powierzchownym, zewnętrznym, wskutek czego są niezdolne skupić się we własnym wnętrzu, by tam spotkać się z Bogiem. Istnieje w człowieku świat rozmaitych dążności, pobudek, skłonności, które go popychają ku stworzeniom i nęcą, aby im oddal swoje serce, złożył w nich nadzieję oraz szukał pociechy w ich obecności czy wspomnieniu o nich. Wszystko to pociąga go do tego stopnia, że zapomina lub przynajmniej zaniedbuje ten wielki skarb, jaki nosi we własnym wnętrzu: Boga żywego i obecnego, który Go pociąga do życia głębszego, prawdziwego, do życia w ścisłym zjednoczeniu z Nim. Pan czeka na niego tam, we wnętrzu jego duszy, gdzie założył swoje mieszkanie. Lecz człowiek z wielką trudnością skupia się w tych głębiach i pozwala porwać się tysiącom spraw zewnętrznych, wkładając w nie całe swoje zainteresowanie.

„Jeśli ktoś chce znaleźć jaką rzecz ukrytą — upomina św. Jan od Krzyża — musi wejść w owo ukrycie, gdzie ta rzecz się znajduje. A wówczas, gdy ją znalazł, pozostaje razem z nią ukryty. Ponieważ zatem twój umiłowany Oblubieniec jest skarbem na roli twej duszy, za który przebiegły kupiec «sprzedał wszystko, co miał» (Mt 13, 44), potrzeba, abyś zapomniała o wszystkim... ukryta w kryjówce twego ducha” (P.d. 1, 9). Bez pewnej ucieczki od świata zewnętrznego, od życia powierzchownego, nie można dosięgnąć Boga obecnego, lecz ukrytego w naszym wnętrzu, nie można żyć w zjednoczeniu z Tym, który nie opuszcza nas, jeśli my pierwsi Go nie opuścimy.

  • O duszo, najpiękniejsza pomiędzy wszystkimi stworzeniami, która tak pragniesz poznać miejsce, gdzie przebywa twój Umiłowany, abyś Go mogła znaleźć i złączyć się z Nim, już powiedziano ci o tym, że ty sama jesteś Jego ustroniem i miejscem tajemnym, gdzie On się ukrywa. Mogę wiec radować się. wiedząc, że Ty, Boże mój, moje jedyne Dobro i cała moja nadziejo, jesteś mi tak bliski, bo jesteś we mnie, a raczej — by się lepiej wyrazić — nie mogę istnieć bez Ciebie... Czegóż więcej jeszcze mogę chcieć? I czemu szukam Go poza sobą, gdy w samej sobie mam wszystkie swe skarby, swe rozkosze, swoje zadowolenie i swe królestwo, to jest Umiłowanego, którego pragnę i szukam? Z Tobą, Boże mój, wesele się i raduję w wewnętrznym skupieniu...! Tu Cię więc pragnę, tutaj Cię uwielbiam, nic szukając Cię poza sobą, gdyż wówczas rozproszyłabym się, utrudziła, a nic znalazła Cię ani nie mogła się Tobą radować pewniej i szybciej, ani bliżej, niż w samej sobie (św. Jan od Krzyża: Pieśń duchowa 1, 7–8).
  • Dusza licząca się ze swoim ja, ze swoimi wrażliwościami, zajęta niepożyteczną myślą, choćby najmniejszą, błahym pragnieniem, rozprasza swe siły i nie jest całkowicie skierowana do Ciebie, o Boże... struny tej duszy nie dźwięczą zgodnie, toteż pod dotknięciem Boskiego Mistrza nie są w stanie rozbrzmiewać Bożą harmonią. Zbyt wiele jeszcze w niej pierwiastka ludzkiego i to wywołuje rozdźwięk. Dusza, która zachowuje jeszcze coś dla siebie w swym wewnętrznym królestwie i której wszystkie władze nie są „zebrane” w Bogu, nic zdoła prawdziwie uwielbiać Jego chwały... W istocie bowiem, w jej wnętrzu nic zapanowała jeszcze jedność. Zamiast w prostocie serca swój hymn uwielbienia wznosić ponad wszystkie przeszkody, zmuszona jest co chwila przyciągać struny swej harfy, rozpraszające się na wszystkie strony. Ta piękna jedność wewnętrzna nieodzowna jest dla duszy pragnącej żyć na tej ziemi życiem błogosławionych, czyli życiem istot prostych, życiem duchów! (Bł. Elżbieta od Trójcy Św.: Ostatnie Rekolekcje 2).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 83


Do góry

Książka na dziś

Jak głosić Dobrą Nowinę dzisiaj?

Jacek Salij OP

Osiem wykładów, które składają się na niniejszą książkę, to fascynujące zaproszenie do tego wszystkiego, co w chrześcijaństwie najwspanialsze i nieprzemijające.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


13 grudnia 2019

Piątek

Piątek - wspomnienie dowolne św. Łucji, dziewicy i męczennicy

Czytania

(Iz 48,17-19)
Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Święty Izraela: „Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię w tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O gdybyś zważał na me przykazania, stałby się twój pokój jak rzeka, a sprawiedliwość twoja jak morskie fale. Twoje potomstwo byłoby jak piasek, i jak jego ziarnka twoje latorośle. Nigdy by nie usunięto ani wymazano twego imienia sprzed mego oblicza!”

(Ps 1,1-2,3,4.6)
REFREN: Dasz światło życia idącym za Tobą

Błogosławiony człowiek,
który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców.
Lecz w prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie.

Aklamacja
Przyjdzie Pan, Książę pokoju, wyjdźcie mu na spotkanie.

(Mt 11,16-19)
Jezus powiedział do tłumów: „Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest ono do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: «Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili». Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: «Zły duch go opętał». Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije, a oni mówią: «Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników». A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny”.

Rozważania do czytań

Oremus

Św. Łucja (III/IV w.), urodzona w szlacheckiej rodzinie na Sycylii, pragnęła radykalnego pójścia za Chrystusem drogą dziewictwa. Poniosła wysoką cenę tej decyzji, młodzieniec, któremu wcześniej była obiecana, wydał ją przez zemstę w ręce prześladowców chrześcijan. Łucja w prostocie przyjmowała wszystko, do czego przeznaczył ją Bóg. Mężnie stawiła czoło cierpieniu i śmierci. Jej wierność Jezusowi i łasce chrztu była dla świadków poruszającym świadectwem, któremu później dano wyraz w wielu legendach opowiadających o jej męczeństwie.

Ks. Mariusz jedliczka, "Oremus" grudzień 2004, s. 67


Do góry

Patroni dnia:

Święta Łucja, dziewica i męczennica
najstarszy żywot św. Łucji pochodzi z V wieku. Była przeznaczona dla pewnego młodzieńca z niemniej szlachetnej rodziny. Kiedy udała się z pielgrzymką na grób św. Agaty do pobliskiej Katanii, aby uprosić zdrowie dla swojej matki, miała się jej ukazać sama św. Agata i przepowiedzieć śmierć męczeńską. Kiedy więc Łucja powróciła do Syrakuz, cofnęła wolę wyjścia za mąż i rozdała majętność ubogim; złożyła także ślub dozgonnej czystości. Wkrótce wybuchło prześladowanie chrześcijan, kandydat do jej ręki zadenuncjował ją jako chrześcijankę. Kiedy nawet tortury nie załamały bohaterskiej dziewicy, została ścięta mieczem. Działo się to 13 grudnia ok. 304 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

NA POSZUKIWANIE BOGA

Panie, „niech się radują i weselą w Tobie wszyscy, co Ciebie szukają” (Ps 70, 5)

Dusza, „aby mogła rozmawiać ze swoim Ojcem niebieskim i cieszyć się obecnością Jego, nie ma potrzeby wzlatywać aż do nieba... nie trzeba jej skrzydeł, aby latała szukając Go, ale dość jej udać się na samotność i oglądać Go obecnego we własnym wnętrzu” (T.J.: D.d. 28, 2). Lecz w istocie również chrześcijanie, a nawet dusze poświęcone Bogu bardzo często zadowalają się życiem powierzchownym, zewnętrznym, wskutek czego są niezdolne skupić się we własnym wnętrzu, by tam spotkać się z Bogiem. Istnieje w człowieku świat rozmaitych dążności, pobudek, skłonności, które go popychają ku stworzeniom i nęcą, aby im oddal swoje serce, złożył w nich nadzieję oraz szukał pociechy w ich obecności czy wspomnieniu o nich. Wszystko to pociąga go do tego stopnia, że zapomina lub przynajmniej zaniedbuje ten wielki skarb, jaki nosi we własnym wnętrzu: Boga żywego i obecnego, który Go pociąga do życia głębszego, prawdziwego, do życia w ścisłym zjednoczeniu z Nim. Pan czeka na niego tam, we wnętrzu jego duszy, gdzie założył swoje mieszkanie. Lecz człowiek z wielką trudnością skupia się w tych głębiach i pozwala porwać się tysiącom spraw zewnętrznych, wkładając w nie całe swoje zainteresowanie.

„Jeśli ktoś chce znaleźć jaką rzecz ukrytą — upomina św. Jan od Krzyża — musi wejść w owo ukrycie, gdzie ta rzecz się znajduje. A wówczas, gdy ją znalazł, pozostaje razem z nią ukryty. Ponieważ zatem twój umiłowany Oblubieniec jest skarbem na roli twej duszy, za który przebiegły kupiec «sprzedał wszystko, co miał» (Mt 13, 44), potrzeba, abyś zapomniała o wszystkim... ukryta w kryjówce twego ducha” (P.d. 1, 9). Bez pewnej ucieczki od świata zewnętrznego, od życia powierzchownego, nie można dosięgnąć Boga obecnego, lecz ukrytego w naszym wnętrzu, nie można żyć w zjednoczeniu z Tym, który nie opuszcza nas, jeśli my pierwsi Go nie opuścimy.

  • O duszo, najpiękniejsza pomiędzy wszystkimi stworzeniami, która tak pragniesz poznać miejsce, gdzie przebywa twój Umiłowany, abyś Go mogła znaleźć i złączyć się z Nim, już powiedziano ci o tym, że ty sama jesteś Jego ustroniem i miejscem tajemnym, gdzie On się ukrywa. Mogę wiec radować się. wiedząc, że Ty, Boże mój, moje jedyne Dobro i cała moja nadziejo, jesteś mi tak bliski, bo jesteś we mnie, a raczej — by się lepiej wyrazić — nie mogę istnieć bez Ciebie... Czegóż więcej jeszcze mogę chcieć? I czemu szukam Go poza sobą, gdy w samej sobie mam wszystkie swe skarby, swe rozkosze, swoje zadowolenie i swe królestwo, to jest Umiłowanego, którego pragnę i szukam? Z Tobą, Boże mój, wesele się i raduję w wewnętrznym skupieniu...! Tu Cię więc pragnę, tutaj Cię uwielbiam, nic szukając Cię poza sobą, gdyż wówczas rozproszyłabym się, utrudziła, a nic znalazła Cię ani nie mogła się Tobą radować pewniej i szybciej, ani bliżej, niż w samej sobie (św. Jan od Krzyża: Pieśń duchowa 1, 7–8).
  • Dusza licząca się ze swoim ja, ze swoimi wrażliwościami, zajęta niepożyteczną myślą, choćby najmniejszą, błahym pragnieniem, rozprasza swe siły i nie jest całkowicie skierowana do Ciebie, o Boże... struny tej duszy nie dźwięczą zgodnie, toteż pod dotknięciem Boskiego Mistrza nie są w stanie rozbrzmiewać Bożą harmonią. Zbyt wiele jeszcze w niej pierwiastka ludzkiego i to wywołuje rozdźwięk. Dusza, która zachowuje jeszcze coś dla siebie w swym wewnętrznym królestwie i której wszystkie władze nie są „zebrane” w Bogu, nic zdoła prawdziwie uwielbiać Jego chwały... W istocie bowiem, w jej wnętrzu nic zapanowała jeszcze jedność. Zamiast w prostocie serca swój hymn uwielbienia wznosić ponad wszystkie przeszkody, zmuszona jest co chwila przyciągać struny swej harfy, rozpraszające się na wszystkie strony. Ta piękna jedność wewnętrzna nieodzowna jest dla duszy pragnącej żyć na tej ziemi życiem błogosławionych, czyli życiem istot prostych, życiem duchów! (Bł. Elżbieta od Trójcy Św.: Ostatnie Rekolekcje 2).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 83


Do góry

Książka na dziś

Modlitwa Jezusowa. Przewodnik po rekolekcjach "Oddychać Imieniem"

Brunon Koniecko OSB

Od lipca 2017 roku w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu prowadzone są rekolekcje o modlitwie Jezusowej Oddychać Imieniem w zmienionej formule. To nowa propozycja dla osób medytujących w tradycji chrześcijańskiej, jak i wszystkich zainteresowanych modlitwą Imieniem Jezus

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


14 grudnia 2019

Sobota

Sobota - wspomnienie dowolne św. Jana od Krzyża, prezbitera i doktora Kościoła

Czytania

(Syr 48,1-4.9-11)
Powstał Eliasz, prorok jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia. On głód na nich sprowadził, a swoją gorliwością zmniejszył ich liczbę. Słowem Pańskim zamknął niebo, z niego również trzy razy sprowadził ogień. Jakże wsławiony jesteś, Eliaszu, przez swoje cuda i któż się może pochwalić, że tobie jest równy? Ty, który zostałeś wzięty w skłębionym płomieniu, na wozie o koniach ognistych. O tobie napisano, żeś zachowany na czasy stosowne, by uśmierzyć gniew przed pomstą, by zwrócić serce ojca do syna, i pokolenia Jakuba odnowić. Szczęśliwi, którzy cię widzieli, i ci, którzy w miłości posnęli, albowiem i my na pewno żyć będziemy.

(Ps 80,2aci3b,15-16,18-19)
REFREN: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który zasiadasz nad cherubinami.
Zbudź swą potęgę
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
I chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twojej prawicy,
nad synem człowieczym,
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

Aklamacja (Łk 3,4.6)
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

(Mt 17,10-13)
Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: „Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?” On odparł: „Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał”. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

Rozważania do czytań

Oremus

Św. Jan od Krzyża (1542-1591) nie tylko uwierzył i poszedł drogą wiary, ale więcej, poznał tę drogę i opisał ją bardzo wnikliwie. Jego dzieła, stanowiące wyjątkową syntezę wiedzy o rozwoju życia duchowego, nie przestają być aktualne. Życie św. Jana było naznaczone krzyżem. Reforma zakonu karmelitańskiego, podjęta wspólnie z Teresą z Avili, przysporzyła mu wielu wrogów i cierpień. Jednak właśnie to dało mu niezwykłe poznanie spraw Bożych i rozpaliło go żywym płomieniem miłości. Decyzja na pójście drogą krzyża w codzienności czeka także nas. By ją podjąć odważnie i z miłością, mówiąc: "Idę, Panie", powierzmy się wstawiennictwu dzisiejszego patrona.

Ks. Mariusz jedliczka, "Oremus" grudzień 2004, s. 70


Do góry

Patroni dnia:

Święty Jan od Krzyża,prezbiter i doktor Kościoła
urodził się w 1542 roku w Fontiveros (Hiszpania). Jego ojciec zmarł gdy miał 2 i pół roku. Jan został oddany do przytułku. Potem pracował w szpitalu, by następnie próbować różnych zawodów u kolejnych majstrów: w tkactwie, krawiectwie, snycerstwie, jako malarz, jako zakrystian, wreszcie jako pielęgniarz. W roku 1563, mając 21 lat, wstąpił do karmelitów. W 25. roku życia otrzymał święcenia kapłańskie. W dniu swojej Mszy prymicyjnej spotkał św. Teresę z Avila, która podjęła się dzieła reformy żeńskiej gałęzi Karmelu. Te dwie bratnie dusze zrozumiały się i postanowiły wytężyć wszystkie siły dla reformy obu rodzin karmelitańskich. W następnym roku św. Teresa namówiła pewnego szlachcica, żeby ofiarował dom w Duruelo na założenie pierwszej fundacji reformy. Tam przeniósł się Jan wraz z dwoma przyjaciółmi, których pozyskał dla reformy. 28 listopada 1568 r. złożyli ślub zachowania pierwotnej reguły. W postępowaniu Jana przełożeni dopatrzyli się niesubordynacji. Obawiali się rozkładu zakonu. Posypały się napomnienia i nakazy. Jan został aresztowany w Avila w nocy z dnia 2 na 3 grudnia 1577 roku i siłą zabrany do Toledo. Wtrącony do więzienia klasztornego, był nie tylko pozbawiony wolności, ale skazany na głód i częstą chłostę. 15 sierpnia 1578 roku udało mu się uciec z zakonnego więzienia. W roku następnym (1579) otworzył nowy dom reformy, w Baeza, gdzie pozostał jako przełożony do 1582 r. W roku 1581 z domów zreformowanych karmelitów utworzona została osobna prowincja. Zezwolił na to papież Grzegorz XIII specjalnym breve z 22 lipca 1580 roku. Najbardziej sławny stał się Jan od Krzyża dzięki swoim pismom. Kiedy liczba zreformowanych klasztorów zaczęła rosnąć i powstawały nowe prowincje, papież Sykstus V zezwolił na wybór osobnego wikariusza generalnego dla prowincji zreformowanych, ale generał miał być jeszcze wspólny dla obu rodzin karmelu. Papież miał bowiem nadzieję, że niebawem cały zakon przyjmie reformę. W roku 1588 odbyła się pierwsza kapituła generalna prowincji zreformowanych. Jednak stronnictwo złagodzonej reguły wzięło górę. Jan został usunięty ze wszystkich urzędów i jako zwykły zakonnik zakończył niebawem życie w klasztorze w Ubedzie 14 grudnia 1591 roku w wieku zaledwie 49 lat. Umierał zupełnie osamotniony.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

ŻYCIE Z BOGIEM

Kto idzie za Tobą, Panie, będzie miał światło życia (J 8, 12)

„Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O, gdybyś zważał na me przykazania...” (Iz 48, 17–18). Wszelkie zło człowieka, wszystkie jego błędy pochodzą z tego, że nie zachowuje w pełni pouczeń Boga, swego przewodnika, i Jego przykazań. Przeciwnie, całe dobro jego pochodzi z doskonałego posłuszeństwa wszelkim wskazaniom woli Bożej. „Jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuje” (J 15, 14). Najwyższe dobro przyjaźni z Bogiem, zjednoczenie z Nim jest właśnie owocem wielkodusznego posłuszeństwa woli Bożej; posłuszeństwa, które, począwszy od chwil poufnej modlitwy, powinno obejmować wszystkie aspekty życia.

Na tej ziemi zjednoczenie z Bogiem dokonuje się raczej przez wolę niż przez myśl. Nawet wówczas, kiedy obowiązek — studium, praca, nauczanie, sprawy — wymagają natężonej uwagi myśli i oddania się działaniu, człowiek może być nastawiony na Boga przez uczucie serca, czyli przez „pragnienie miłości”, która go pobudza nieustannie do szukania Boga, Jego woli, Jego chwały. Jeśli pobudza go miłość Chrystusowa, nic nie potrafi odłączyć go od Chrystusa, wszystkie bowiem jego czynności, sprawy i prace zamiast odciągać go od Boga, staną się środkami jednoczącymi go z Nim. Sobór Watykański II poucza: „Wszystkie... uczynki, modlitwy i apostolskie przedsięwzięcia, życie małżeńskie i rodzinne, codzienna praca, wypoczynek ducha i ciała, jeśli odbywają się w Duchu, a nawet utrapienia żywota, jeśli cierpliwie są znoszone, stają się duchowymi ofiarami miłymi Bogu przez Jezusa Chrystusa” (KK 34). „Duchowe ofiary miłe Bogu” coraz bardziej umacniają przyjaźń człowieka z Bogiem. Lecz staną się takimi wtedy, kiedy będą „odbywać się w Duchu”, czyli zgodnie z Duchem Świętym, który prowadzi w jednym kierunku: do doskonałego spełnienia woli Bożej. Aby to stało się rzeczywistością, aby nie było utopią, oprócz oderwania koniecznie trzeba pielęgnować skupienie wewnętrzne, by usłyszeć — nawet wśród zajęć i spraw — glos Ducha, czyli jego natchnienia i wezwania, a następnie wielkodusznie iść za nimi.

  • O Jezu, pełnić wolę Ojca Twego, działać ze względu na Niego było Twoim pokarmem, było tym, czym żyłeś... Niechaj to będzie i naszym pokarmem, naszym życiem: działać nieustannie ze względu na Ciebie, żyć tym, żyć myślą o Twojej woli i o Twojej chwale, poszukiwaniem jej i jej wypełnianiem... Mieć nieustannie przed oczyma Twoją wolę i Twoją chwałę. Oto nasze życic, nasz chleb codzienny, nasz pokarm na każdą chwilę za Twoim przykładem, o mój Panie i mój Boże (Ch. de Foucauld).
  • Błogosławieni doskonali w swoim postępowaniu, którzy żyją według prawa Pańskiego. Błogosławieni, którzy zachowują Jego upomnienia i całym sercem szukają Go; którzy nie czynią nieprawości, lecz kroczą Jego drogami.
       Ty, Panie, na to dałeś swoje przykazania, by pilnie ich przestrzegano. Oby moje drogi były niezawodne w przestrzeganiu Twych ustaw...
       Będę rozmyślał o Twych przykazaniach i ścieżki Twoje rozważał. Będę się radował z Twych nakazów, słów Twoich nie zapomnę.
       Daj mi zrozumienie, bym prawa Twego przestrzegał, a zachowywał je całym sercem. Prowadź mnie ścieżką przykazań, bo ja się nimi raduję. Nakłoń me serce do Twoich napomnień, a nie do zysków. Odwróć me oczy, niech na marność nie patrzą; udziel mi życia według Twego słowa (Psalm 119, 1–5. 15–16. 34–37).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 87


Do góry

Książka na dziś

Jak radzić sobie z gniewem? (CD -MP3 - audiobook)

biskup Janusz Mastalski

Celem tej sesji jest pomoc w radzeniu sobie z gniewem, złością i negatywnymi emocjami. Rozważania prowadzone w świetle Słowa Bożego, psychologii i pedagogiki, skupiają się wokół uświadomienia czym jest gniew i czy zawsze musi być on toksyczny?

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.