pobierz z Google Play
wrzesień 2020
13 XXIV niedziela zwykła (Syr 27, 30 – 28, 7); (Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12); (Rz 14, 7-9); Aklamacja (J 13, 34); (Mt 18, 21-35);
14 Poniedziałek - Święto Podwyższenia Krzyża Świętego (Lb 21,4b-9);(Ps 78,1-2.34-35.36-37.38);(Flp 2,6-11);Aklamacja;(J 3,13-17);
15 Wtorek XXIV tygodnia zwykłego (Hbr 5, 7-9);(Ps 31, 2-3b. 3c-4. 5-6. 15-16. 20);Aklamacja;(J 19, 25-27);
16 Środa XXIV tygodnia zwykłego (1 Kor 12, 31 – 13, 13);(Ps 33 (32), 2-3. 4-5. 12 i 22);(J 6, 63c. 68c);(Łk 7, 31-35);
17 Czwartek XXIV tygodnia zwykłego (1 Kor 15, 1-11);(Ps 118 (117), 1b-2. 16-17. 28-29);(Mt 11, 28);(Łk 7, 36-50);
18 Piątek - Święto św. Stanisława Kostki (1 J 2, 12-17);(Ps 148, 1-2. 11-13a. 13c-14);(Mt 5, 8);(Łk 2, 41-52);
19 Sobota XXIV tygodnia zwykłego (1 Kor 15, 35-37. 42-49);(Ps 56 (55), 3 i 10. 11-12. 13-14);(Łk 8, 15);(Łk 8, 4-15);

13 września 2020

Niedziela

XXIV niedziela zwykła

Czytania

(Syr 27, 30 – 28, 7)
Złość i gniew są obrzydliwościami, których trzyma się grzesznik. Tego, kto się mści, spotka pomsta od Pana, On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci. Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy. Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów? Sam, będąc ciałem, trwa w nienawiści, któż więc zyska dla niego odpuszczenie grzechów? Pamiętaj o rzeczach ostatecznych i przestań nienawidzić – o rozkładzie ciała, o śmierci, i trzymaj się przykazań! Pamiętaj o przykazaniach i nie miej w nienawiści bliźniego – o przymierzu Najwyższego, i daruj obrazę!

(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Nie zapamiętuje się w sporze,
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.

(Rz 14, 7-9)
Bracia: Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc, i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi.

Aklamacja (J 13, 34)
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.

(Mt 18, 21-35)
Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: "Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?" Jezus mu odrzekł: "Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Jezus uczy o potrzebie i konieczności bezustannego przebaczania. Serce ucznia Jezusa musi być wolne od urazy, złości, gniewu, odwetu, zawziętości, nieprzebaczenia. Ojciec nam wszystko przebaczył, odpuścił i darował w Chrystusie. Jeżeli więc w życiu i w śmierci należymy do Pana, to posłuszni Jego nakazowi, przebaczamy wszystkim wszystko, zawsze i bez zastrzeżeń. Przebaczamy z serca swemu bratu, bo jeśli nie z serca, to jest to bez wartości przed Bogiem. Brak ducha przebaczenia to brak dojrzałości chrześcijańskiej.


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W pierwszym czytaniu autor natchniony wskazuje, że to Bóg jest ostatecznym odniesieniem wszystkich czynów ludzi. To On karze mściwych i On przebacza przebaczającym. My sami jesteśmy zbyt słabi, aby zniweczyć skutki naszego złego postępowania. Sam będąc ciałem, trwa w nienawiści, któż więc odpokutuje za jego przewinienia? Chociaż Syrach nie ujawnia wprost Bożego planu zbawienia, to możemy widzieć w tym tekście zapowiedź tego, że to Pan Bóg zgładzi nasze grzechy. Bezpośrednio zaś autor pokazuje to, że nasze postępowanie nie jest bez znaczenia w tym Bożym planie. Działanie Boga wobec nas jest jakby odbiciem lustrzanym naszych czynów.
Jednym z wyraźnie zarysowanych tematów Mądrości Syracha jest karność i posłuszeństwo wobec Prawa Pana. Widzimy to szczególnie w ostatnim zdaniu, które jest wezwaniem do pamiętania o przykazaniach. Ciekawe jest to, że odrzucając zemstę, a zachęcając do przebaczenia, autor natchniony podważa nakaz odwetu z Księgi Kapłańskiej (Kpł 24, 17nn). Jednak, znając tekst Ewangelii, chociażby w redakcji świętego Mateusza (Mt 5, 38n) wiemy, że przebaczenie jest milsze Bogu niż pomsta, a w samym tekście z Mądrości Syracha możemy dopatrywać się zapowiedzi nauczania samego Jezusa Chrystusa.


Komentarz do psalmu

W odpowiedzi na usłyszane słowo dziś radośnie wychwalamy Boga jako Tego, który przede wszystkim przebacza nam nasze winy, odpuszcza grzechy. Ten, kto doznał takiego oczyszczenia, błogosławi Pana całym sobą – duszą i wszystkim tym, co jest w nim. Wiedząc, że stan uniesienia bywa ulotny, nie chcemy zapomnieć o wszystkim, co nam uczynił, więc na głos wyśpiewujemy Jego dobrodziejstwa wobec nas.


Komentarz do drugiego czytania

W drugim czytaniu święty Paweł mówi o tym, że wszystko ma swoje ostateczne odniesienie w Bogu. Problem ten, zasygnalizowany także w pierwszym czytaniu, wskazuje, że wszelkie praktyki religijne, podejmowane posty, świętowanie nie mają sensu same w sobie, ale nabierają go tylko w odniesieniu do Pana. Bez względu na to czy prowadzą one do wypełnienia życia Dobrą Nowiną, czy do umierania dla tego świata, muszą być podporządkowane Panu, bo On umarł i zmartwychwstał po to, żeby nad tym wszystkim panować.


Komentarz do Ewangelii

Jeden denar był w czasach Pana Jezusa dziennym wynagrodzeniem za pracę robotnika. Sześć tysięcy denarów odpowiadało co do wartości jednemu talentowi. Zadłużony sługa, który winien był dziesięć tysięcy talentów, nigdy nie byłby w stanie spłacić tak wielkiego długu. To wyolbrzymienie ma ukazać wielkie miłosierdzie Boga, który wyciąga nas z rzeczywistości grzechu, jeśli oddamy Jemu należną cześć i tak jak ów sługa wyznamy: Okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam.
Miłosierdzie Boga nie jest jednak tylko wielkim darem. Jest także przykładem i zadaniem. Ten, kto doświadczył przebaczenia od Boga, chce dzielić się nim także z innymi. Pan, wybaczając, wprowadza nas w rzeczywistość królestwa niebieskiego, w którym nie ma miejsca dla małoduszności, ani tego sługi, który nie potrafi przebaczyć swemu bratu, pomimo, że ów brat wołał do niego słowami, których sługa sam użył wcześniej: Okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam.

Komentarze zostały przygotowane przez Rafała Mińkowskiego kleryka III roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Walcz miłością. Świadectwo mistrzyni sztuk walki

Wschodnie sztuki walki trenowałam przez siedemnaście lat. Startowałam w zawodach sportowych, kilkukrotnie wygrywając Mistrzostwa Polski, różne turnieje międzynarodowe i Puchar Europy. Byłam powoływana do kadry Polski. Spędziłam niezliczone godziny na sali treningowej

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

14 września 2020

Poniedziałek

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Czytania

(Lb 21,4b-9)
W owych dniach podczas drogi lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny”. Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli zatem ludzie do Mojżesza, mówiąc: „Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże”. I wstawił się Mojżesz za ludem. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: „Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu”. Sporządził więc Mojżesz węża z brązu i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża z brązu, zostawał przy życiu.

(Ps 78,1-2.34-35.36-37.38)
REFREN: Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

Słuchaj, mój ludu, nauki mojej,
nakłońcie wasze uszy na słowa ust moich,
Do przypowieści otworzę me usta,
wyjawię tajemnice zamierzchłego czasu.

Gdy ich zabijał, wtedy Go szukali,
nawróceni garnęli się do Boga.
Przypominali sobie, że Bóg jest ich opoką,
że Bóg najwyższy jest ich Zbawicielem.

Lecz oszukiwali Go swymi ustami
i kłamali Mu swoim językiem.
Ich serce nie było Mu wierne,
w przymierzu z Nim nie byli stali.

On jednak będąc miłosierny
odpuszczał im winę i nie zatracał,
gniew swój często powściągał
i powstrzymywał swoje wzburzenie.

(Flp 2,6-11)
Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.

Aklamacja
Uwielbiamy Cię, Chryste, i błogosławimy Ciebie, bo przez Krzyż Twój święty świat odkupiłeś.

(J 3,13-17)
Jezus powiedział do Nikodema: „Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił, Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Syn Boży przyszedł, aby dać nam zbawienie. Każdy, kto tylko w Niego wierzy, nie ginie, ale ma życie wieczne. Bo jedynie w Jego Imieniu jest zbawienie. Nikt i nic nie może nas uratować od grzechów naszych, jak tylko Jezus Chrystus. Jesteśmy zbawieni łaską przez wiarę w Niego. Nie ma innej drogi zbawienia. Tylko spojrzenie wiary na Pana, ratuje nas od potępienia. On powiedział: Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie. Pan przyszedł, aby świat został przez Niego zbawiony.


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Zesłanie jadowitych węży na lud wędrujący przez pustynię jest ciekawym przykładem pedagogii Bożej, w której Pan Bóg nie rozwiązuje wszelkich problemów, które człowiek sobie tworzy. Wręcz przeciwnie. Poprzez trudne doświadczenia przypomina, co jest naprawdę istotne w życiu. Tutaj konkretnie zwraca uwagę Izraelitów na to, że manna, która im się sprzykrzyła, jest wielkim darem, bez którego nie byliby w stanie przetrwać na pustkowiu. Aspekt wychowawczy tej historii polega na tym, że kara, którą zsyła Pan, nie jest celem samym w sobie. Zaraz za nią następuje wybawienie, gdy tylko człowiek zreflektuje się i ufnie powróci do Boga. Wyjaśnia to także Księga Mądrości: Albowiem i wtedy, gdy ich dosięgła straszna wściekłość gadów i ginęli od ukąszeń krętych wężów, gniew Twój nie trwał aż do końca. Dla pouczenia spadła na nich krótka trwoga, ale dla przypomnienia nakazu Twego prawa mieli znak zbawienia (Mdr 16, 5n).


Komentarz do psalmu

Psalm 78 opowiada historię wybawienia przez Pana Narodu Wybranego ustami pokolenia Izraelitów, które nie pamiętało już wyjścia z Egiptu. Mówi, że chcą oni zachowywać pamięć o tych wielkich czynach, których Bóg wobec nich dokonał. Wiedzą bowiem, że Synowie Efraima, uzbrojeni w łuki, w dniu bitwy poszli w rozsypkę. Nie zachowali przymierza z Bogiem i nie chcieli postępować według Jego Prawa (Ps 78, 9n). Synowie Efraima, czyli właśnie Izraelici, w bitwie o wierność Panu uciekli, wierząc w siłę swoich łuków. Później jednak, jak głosi psalmista, pod wpływem doświadczeń zesłanych przez Boga nawrócili się dzięki Jego miłosierdziu. Poczucie samowystarczalności czy ufność, którą pokładamy w technice, osiągnięciach medycyny, mogą stać się i dla nas początkiem odejścia od Pana w stronę pychy. Dlatego warto świadomie śpiewać: Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy, żeby nie musiał przywoływać nas do siebie trudnym doświadczeniem.


Komentarz do drugiego czytania

Dzisiejsza Liturgia Słowa w drugim czytaniu podaje nam hymn o uniżeniu i wywyższeniu Jezusa Chrystusa. Pierwsza część mówi o wyborze, jakiego dokonał Syn Boży. Mając naturę Boga, postanowił postąpić odwrotnie do pierwszego człowieka – Adama, który będąc tylko człowiekiem, chciał stać się równy Bogu. Postępowanie odwrotne, nazywane kenozą, czyli ogołoceniem, przyjął Pan Jezus. Uniżył siebie, aby do końca być posłusznym Ojcu. To posłuszeństwo wypełniło się na Krzyżu i to nie tylko w sensie czasowym, ale przede wszystkim jako szczyt wydarzenia zbawczego. Od tego momentu następuje zwrot zarówno w treści hymnu jak i w życiu Jezusa Chrystusa. Zaczyna być ono istnieniem uwielbionym. W samym hymnie narasta powoli napięcie ujawniające prawdziwą naturę Boga, od opisu której zaczyna się hymn. Jednak nie jesteśmy w stanie zobaczyć tej natury bez wszystkiego, co jest między początkiem a końcem, bez historii ogołocenia się Syna Bożego. Dopiero teraz rysuje się przed nami obraz, który pełniej oddaje znaczenie imienia, które na drodze uniżenia zyskał Jezus. Tym imieniem jest tytuł Kyrios, czyli Pan. Po oddaniu życia na Krzyżu Jezus znów jest otoczony chwałą Ojca w niebie. Nową pieśń chwały śpiewają Mu wszystkie istoty świata, więc i my włączmy się w ten hołd.


Komentarz do Ewangelii

Święty Jan pisze swoją ewangelię, mając świadomość tego, że Wniebowstąpienie już się dokonało. W pierwszym wersecie perykopy posługuje się czasem przeszłym, ponieważ całe życie Syna Bożego na Ziemi było już początkiem tej nowej rzeczywistości, chociaż jeszcze nie do końca wypełnionej. W rozmowie z Nikodemem Jezus mówi o „wywyższeniu”, które jest podaniem do adoracji. Nie tylko wystawieniem na widok publiczny, ale ukazaniem po to, aby dać znak, przez który każdy może zwrócić się do Boga, jak to miało miejsce z miedzianym wężem na pustyni. Wywyższenie podczas śmierci krzyżowej niewiele ma wspólnego z chwałą. Jednak w perspektywie Wniebowstąpienia, a w takiej pisał właśnie święty Jan, Krzyż staje się zupełnie innym znakiem - już nie haniebnej śmierci, lecz życia wiecznego w blasku chwały Ojca.

Komentarze zostały przygotowane przez Rafała Mińkowskiego kleryka III roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Kiedy wiara wydaje się krucha. Pomoc dla nieufnych, słabych i poszukujących

R. Scott Hurd

Większość ludzi przynajmniej raz w życiu doświadcza kryzysu wiary. Stan taki może pojawić się samoistnie lub może być skutkiem rozmaitych zdarzeń czy przeżyć. Jeśli Twoja wiara (właśnie teraz) wydaje Ci się krucha, chwiejna, lecz wciąż z jakiegoś powodu jest dla Ciebie ważna, sięgnij po tę książkę!

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


15 września 2020

Wtorek

Wtorek XXIV tygodnia zwykłego

Czytania

(Hbr 5, 7-9)
Chrystus podczas swojego życia doczesnego z głośnym wołaniem i płaczem zanosił gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.

(Ps 31, 2-3b. 3c-4. 5-6. 15-16. 20)
REFREN: Wybaw mnie, Panie, w miłosierdziu swoim

Panie, do Ciebie się uciekam:
niech nigdy nie doznam zawodu,
wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej.
Nakłoń ku mnie Twe ucho,
pośpiesz, aby mnie ocalić.

Bądź dla mnie skałą schronienia,
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą,
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.

Wydobądź z sieci zastawionej na mnie,
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego:
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
i mówię: "Ty jesteś moim Bogiem".
W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie,
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie
na oczach ludzi.

Aklamacja
Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo, która bez śmierci wysłużyłaś palmę męczeństwa pod krzyżem Chrystusa.

(J 19, 25-27)
Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: "Niewiasto, oto syn Twój". Następnie rzekł do ucznia: "Oto Matka twoja". I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Słowo Boże objawia, że Jezus Chrystus, Syn Boży, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. Czyż z nami może być inaczej? My również uczymy się posłuszeństwa przez to, co musimy wycierpieć. A są to różnorakie próby i doświadczenia, uciski, utrapienia i prześladowania. Tak uczymy się uległości Bogu, który jest Panem naszego życia. W ten sposób uczymy się też akceptacji życia takim, jakim ono naprawdę jest. Nic już nas nie gorszy i nie dziwi, nie oburza i nie budzi buntu. Pośród takiego życia dzieje się wola Ojca i odkupienie Chrystusowe. Pośród takiego życia Chrystus wszystko wykonał i stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają...


Do góry

Patroni dnia:

Święta Katarzyna Genueńska
urodziła się w 1447 r. w Genui jako córka wicekróla Neapolu. W wieku 13 lat chciała wstapić do klasztoru kanoniczek laterańskich ale jej odmówiono ze względu na młody wiek. W szesnastym roku życia została przymuszona do małżeństwa z Julianem Adoro, człowiekiem, który miał już pięcioro nieślubnych dzieci. Związek nie był szczęśliwy. 11 marca 1473 r. doznała łaski nawrócenia i przemiany. Kiedy odwiedziła u kanoniczek swoją siostrę, ta niespodziewanie zaproponowała jej odprawienie spowiedzi generalnej u kapelana sióstr. Odtąd zaczęła życie pełne pokuty. Miewała częste objawienia Pana Jezusa, który pozwolił jej pewnego dnia spocząć nawet na swojej piersi. Kiedy indziej ujrzała Boskie Serce całe w płomieniach. To wszystko działo się w latach 1477-1499. Do domu Katarzyny z czasem zaczęli przychodzić potrzebujący pomocy ludzie. Pod jej wpływ poddawali się nawet wybitni kapłani. Mistyczka była dla nich wyrazicielką woli Bożej. Swoimi modłami uprosiła nawrócenie także dla męża. Julian zaczął zmieniać swoje życie, aż w końcu wstąpił do III Zakonu św. Franciszka. Pod koniec życia zaczęły ją trapić różne dolegliwości i choroby, powstałe na skutek nadmiernych umartwień. Znosiła je z heroicznym poddaniem się woli Bożej. Zmarła 15 września 1510 r., mając 63 lata.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Sprawa życia i śmierci każdego człowieka leży w ręku Boga. Wiedział o tym Pan Jezus w czasie swojego ziemskiego życia i tutaj według autora Listu do Hebrajczyków zaczyna się Jego droga do doskonałego kapłaństwa. Właśnie od uległości wobec faktu, że tylko Bożą mocą człowiek powstaje z martwych do życia, że dzięki wierze śmierć ziemska jest początkiem życia wiecznego. To wielka nadzieja dla każdego z nas. W życiu Jezusa Chrystusa wiara wyraziła się w posłuszeństwie wobec woli Ojca, a była nią droga cierpienia.
Święty Augustyn pisał, że modlitwa Jezusa w Ogrodzie Oliwnym była prośbą o to, aby, jeśli nie jest to konieczne, nie musiał umierać. Zdał się jednak na przenajświętszą wolę Ojca i w ten sposób wybawił wszystkich ludzi od śmierci. Stał się bowiem doskonałym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi właśnie dlatego, że łączy w sobie dwie natury: boską i ludzką. Tę drugą doskonale podporządkował pierwszej. W ten sposób otworzył nam furtkę znajdującą się na końcu drogi podobnej do tej, którą sam przeszedł. Drogi dopasowywania siebie do tego wzoru, na obraz którego jesteśmy stworzeni, a nie jest to proces nagły i zero-jedynkowy, lecz wymagający rozeznania na modlitwie oraz widzenia i oceny siebie także w stanie pośrednim gdzieś pomiędzy wypełnianiem woli Boga a swojej własnej.


Komentarz do psalmu

Tekst dzisiejszego psalmu rozpoczyna się od wołania psalmisty do Boga, aby Ten zwrócił swoją świętą uwagę na biednego człowieka, który przychodzi do swojego Stwórcy w poszukiwaniu schronienia. Dalej następuje kulminacja wyrażona w dwóch wersach słowami: Ty bowiem jesteś dla mnie skałą i twierdzą oraz Ty jesteś moją ucieczką. Jest to oddanie Bogu należnej Mu czci oraz uznanie swojej marności wobec Niego. Modlący się tym psalmem z pewnością doznaje ulgi, przypominając sobie, że jest Bóg – skała, twierdza i ucieczka dla nas. Doznane oczyszczenie i radość z doświadczenia bliskości Boga psalmista wyraża w kolejnych wersach, oddając się całkowicie Bogu w pełnej ufności. Tego aktu dokonał także Jezus na krzyżu, wypowiadając słowa tego właśnie psalmu.


Komentarz do Ewangelii

Słowa Jezusa wypowiedziane z krzyża do Matki i ucznia mogły nie dziwić zebranych dookoła gapiów. W kulturze żydowskiej tamtych czasów troska o wdowy była sprawą wielce istotną, dlatego naturalne jest przekazanie Maryi, która, jak wiemy była wdową, pod opiekę młodego ucznia. W tym porządku ludzkim nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Jednak w porządku nadprzyrodzonym jest to chwila przełomowa. Jezus, Bóg, który przyjmując ludzkie ciało, staje się jednym z nas, ustanawia Maryję Matką wszystkich ludzi. Dokonuje się tutaj jeszcze ściślejsze nasze złączenie z Chrystusem, nie tylko przez przyjęcie przez Niego naszej natury, ale także poprzez więzy rodzinne. Dzieląc się z nami własną relacją z Maryją, staje się niejako naszym bratem. Idąc dalej, warto zauważyć, że w ten sposób nie tylko powiązał każdego z nas ze sobą jako Bogiem, ale także wszystkich ludzi między sobą. Wszyscy ludzie żyjący w różnych czasach i miejscach mają wspólną Matkę Maryję i są dla siebie braćmi i siostrami.

Komentarze zostały przygotowane przez Rafała Mińkowskiego kleryka III roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Wrak Ewangelii. Sztuka duchowej nawigacji

br. Szymon Janowski

„Czy twoje życie jest zagrożone? Żeby nie stać się wrakiem Ewangelii trzeba zadać sobie samemu to pytanie. Nie musi ono być zagrożone wprost – być może nie toniesz i jesteś w miarę bezpieczny. Ale jeśli jesteś na mieliźnie to znaczy też, że nie poruszasz się w żadną stronę, jesteś zablokowany

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


16 września 2020

Środa

Środa XXIV tygodnia zwykłego

Czytania

(1 Kor 12, 31 – 13, 13)
Bracia: Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą. Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał – byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe. Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne. Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś ujrzymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: największa z nich jednak jest miłość.

(Ps 33 (32), 2-3. 4-5. 12 i 22)
REFREN: Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Sławcie Pana na cytrze,
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.
Śpiewajcie Mu pieśń nową,
pełnym głosem śpiewajcie Mu wdzięcznie.

Bo słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.

Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,
według nadziei pokładanej w Tobie.

(J 6, 63c. 68c)
Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem. Ty masz słowa życia wiecznego.

(Łk 7, 31-35)
Jezus powiedział do tłumów: "Z kim mam porównać ludzi tego pokolenia? Do kogo są podobni? Podobni są do dzieci przesiadujących na rynku, które głośno przymawiają jedne drugim: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie płakaliście”. Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel: nie jadł chleba i nie pił wina; a wy mówicie: „Zły duch go opętał”. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije; a wy mówicie: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”. A jednak wszystkie dzieci mądrości przyznały jej słuszność".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Najdoskonalszą drogą jest droga miłości. Duch Święty rozlał w sercach naszych miłość Bożą, abyśmy mogli kochać Boga całym sercem, a braci tak, jak umiłował nas Chrystus. Nasze życie w Chrystusie to życie miłością Bożą. Wiara działa tylko przez miłość. Żywa wiara rodzi miłość, która dokonuje niezwykłych rzeczy dla Boga i braci. Wszystko jest możliwe dla miłującego. Miłość jest największa. Tylko miłość pozostanie. Będziemy sądzeni z miłości i nagrodzeni za miłość. Nauka Jezusa to nauka miłości.


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Święty Paweł na początku tego fragmentu, zwanego hymnem do miłości, zachęca nas, abyśmy szukali większych darów. Czym są te dary? Dla współczesnych Pawłowi Greków darem był intelekt, dla Rzymian potęga i siła. Dla wielu są to z pewnością dobra tego świata, ale zarówno dla ludzi żyjących w starożytności, jak i dla nas żyjących dzisiaj to miłość jest największym i najbardziej pożądanym darem. Niestety, często nierozpoznanym. Dla wielu osób pytanie „Czym jest miłość?” bywa bardzo trudne. Jednak dla chrześcijan nie powinno ono stanowić problemu, ponieważ wiemy, że miłość ma na imię Jezus. Jeżeli w hymnie w miejsce słowa „miłość” wstawimy imię Jezus, zobaczymy opis życia Pana, opis ścieżki, którą podążał w czasie swojego życia na ziemi.
Egzegeci twierdzą, że tekst tego hymnu jest wtrąceniem do wykładu świętego Pawła o wyższości miłości nad charyzmatami, ale za to wtrąceniem przepięknym, będącym niewątpliwie odsłonięciem pewnej części tajemnicy Boga. Dlatego można się w nim zaczytywać, śpiewać go i podziwiać, bo z pewnością jest tego wart. Dobrze jest także przenieść go na grunt codzienności tak, aby jego blask bił dalej w świat. Hymn ten jest pięknym zaproszeniem do podążania ścieżką miłości wskazaną przez Pana Jezusa.


Komentarz do psalmu

Dla świętego Augustyna dziesięć strun w harfie oznacza Dziesięć Przykazań, a granie na harfie jest symbolem działania, ponieważ gra się na niej palcami. Jest to porównanie bliskie z pewnością i naszej intuicji, tym bardziej, jeżeli uświadomimy sobie, że śpiew, który jest alegorią wychwalania Boga, jest naszemu Stwórcy najmilszy właśnie wtedy, gdy jest wypełnianiem Jego Prawa, a tym Prawem jest miłość. Dlatego właśnie w drugiej zwrotce psalmista nazywa Pana dawcą słowa i Prawa. Zakończenie jest okrzykiem radości człowieka, który doświadczył w swoim życiu tego, że właśnie Boże Prawo jest tym, co prowadzi go do szczęścia oraz prośbą o łaskę, ponieważ wiemy, że bez niej wypełnianie Prawa miłości jest niemożliwe.


Komentarz do Ewangelii

Nierozpoznana miłość, o której była mowa w pierwszym czytaniu, jest widoczna także w perykopie ewangelii. Są tu bowiem opisani ludzie współcześni Jezusowi, którzy nie przyjęli ani Jana Chrzciciela, ani Jezusa. Zachowują się jak rozkapryszone dzieci, którym ani asceza, ani radość nie są miłe, czyli nie są przez nich umiłowane. Nie dokonali fundamentalnego wyboru, nie podjęli decyzji o pójściu za miłością, być może ze strachu, że będą musieli dać coś z siebie.
Miłość i Prawo spotykają się w dzisiejszej perykopie w pojęciu Mądrości. Jest nią sam Chrystus, ale także Jego nauka. W Mądrości zawarte jest doskonałe Prawo miłości i doskonałe jej wypełnienie dzięki Osobie Chrystusa. O niej świadczą wszystkie jej dzieci, w nich bije blask hymnu do miłości, bo rozpoznali oni miłość w Jezusie i nie bali się pójść za nią. Czerpią moc od Miłości Wcielonej i miła jest im zarówno asceza jak i radość. Umiem (...) obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia (Flp 4, 12n).

Komentarze zostały przygotowane przez Rafała Mińkowskiego kleryka III roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Potęga modlitwy różańcowej

Grzegorz Duszyński, ks. Antoni Tronina

W roku 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II oraz w oczekiwaniu na beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski proponujemy rozważania oparte o list św. Jana Pawła II Rosarium Virginis Mariae. Ks. prof. Antoni Tronina zatrzymuje uwagę na poszczególnych elementach tej modlitwy i

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


17 września 2020

Czwartek

Czwartek XXIV tygodnia zwykłego

Czytania

(1 Kor 15, 1-11)
Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam głosiłem. Bo inaczej na próżno byście uwierzyli. Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży. Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną. Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak uwierzyliście.

(Ps 118 (117), 1b-2. 16-17. 28-29)
REFREN: Dziękujcie Panu, bo nasz Pan jest dobry

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
bo Jego łaska trwa na wieki.
Niech dom Izraela głosi:
"Jego łaska na wieki".

Prawica Pana wzniesiona wysoko,
prawica Pańska moc okazała.
Nie umrę, ale żyć będę
i głosić dzieła Pana.

Jesteś moim Bogiem, podziękować chcę Tobie,
Boże mój, wielbić pragnę Ciebie.
Wysławiajcie Pana, bo jest dobry,
bo Jego łaska trwa na wieki.

(Mt 11, 28)
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

(Łk 7, 36-50)
Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że gości w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku i stanąwszy z tyłu u Jego stóp, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego stopy i włosami swej głowy je wycierała. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to, faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: "Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co to za jedna i jaka to jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą". Na to Jezus rzekł do niego: "Szymonie, mam ci coś do powiedzenia". On rzekł: "Powiedz, Nauczycielu". "Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który z nich więc będzie go bardziej miłował?" Szymon odpowiedział: "Przypuszczam, że ten, któremu więcej darował". On zaś mu rzekł: "Słusznie osądziłeś". Potem, zwróciwszy się w stronę kobiety, rzekł do Szymona: "Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała mi stopy i otarła je swymi włosami. Nie powitałeś mnie pocałunkiem; a ona, odkąd wszedłem, nie przestała całować stóp moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje stopy. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje". Do niej zaś rzekł: "Odpuszczone są twoje grzechy". Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?" On zaś rzekł do kobiety: "Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Zawsze mamy sobie przypominać i dobrze pamiętać Ewangelię, którą nam ogłoszono i którą za łaską Bożą przyjęliśmy i w której też trwamy. Jesteśmy przez nią zbawieni, jeżeli zachowujemy ją tak, jak nam zwiastowano, bo inaczej byśmy uwierzyli na próżno. Ta Ewangelia głosi, że Chrystus umarł za nasze grzechy, że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony, zgodnie z Pismem. Ewangelia Boża jest prosta i nie potrzebuje zawiłych wykładni. Apostoł Paweł mówi, że głosimy ją nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, aby krzyż Chrystusowy nie utracił mocy.


Do góry

Patroni dnia:

Święta Hildegarda z Bingen
urodziła się 16 września 1098 w Rupertsbergu koło Bingen. Była dziesiątym dzieckiem w szlacheckiej rodzinie, w wieku ośmiu lat, zgodnie z tradycją dziesięciny, została poświęcona Kościołowi. W 1136 r. Hildegarda została przeoryszą klasztoru w Disibodenbergu. Będąc przepryszą miewała wizje, podczas których rozmawiała z Bogiem. W czasie jednej z wizji usłyszała głos nakazujący jej spisywać swoje wizje. W ten sposób zaczęło powstawać dzieło Sci vias - "Poznaj ścieżki Pana". W 1152 r. została zaproszona na specjalne spotkanie z cesarzem Fryderykiem I Barbarossą, którego wcześniej krytykowała. W latach 1158-1170 głosiła kazania w środkowych i południowych Niemczech. Była zapraszana na wykłady i wizytacje w klasztorach. Zmarła 17 września 1179 r. w klasztorze w Rupertsbergu.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W tym bardzo osobistym świadectwie święty Paweł przypomina wspólnocie korynckiej podstawową prawdę o śmierci, zmartwychwstaniu i objawieniu się Jezusa Chrystusa uczniom. Dlaczego musi im tę prawdę przypominać? Ponieważ, jak podaje grecki tekst oryginalny, uwierzyli oni „lekkomyślnie”. Orygenes, komentując ten fragment tłumaczy, że lekkomyślnie wierzą ci, którzy w czasie próby odstępują od wiary. Apostoł zachęca Koryntian, aby nie zmarnowali daru wiary. Pokazuje więc im, jaką drogą powinni podążać. Najpierw drogą pokory, uznania swoich słabości i tego, że jest się najmniejszym spośród wierzących. Nie jest to oczywiście fałszywa pokora, ale świadome wycofanie siebie dla zrobienia miejsca łasce Bożej i współpraca z nią. Aby łaska ta nie została zmarnowana, lecz zaowocowała. Nie bez powodu Apostoł przypomina śmierć i zmartwychwstanie Pana, które zarówno dla ówczesnych mieszkańców Koryntu jak i dla nas współczesnych jest ścieżką do obrania.
Słuchając słów świętego Pawła, możemy zadać sobie pytanie, czy my także nie zapominamy czasem Ewangelii, która była nam głoszona. Sprawy biznesowe, polityczne i wszystkie inne należące do tego świata potrafią odciągnąć nas od Dobrej Nowiny tak, jak kiedyś odciągały Koryntian. Dlatego święty Paweł przypomina dziś, że droga do radości zmartwychwstania prowadzi przez śmierć dla tego, co marne i przemijające.


Komentarz do psalmu

Liturgia Słowa podaje nam dziś pierwszą i ostatnią strofę Psalmu 118, które są klamrą spinającą cały utwór i wzywającą do wielbienia Pana. Strofa środkowa opisuje działanie Jahwe, który wybawia psalmistę z nieszczęścia ciążącego nad nim ze strony przeciwnika.
Odczytując cały tekst psalmu, napotykamy werset 22: Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym, który odczytany w kluczu chrystologicznym sugeruje, że to Jezus Chrystus jest Tym, przez którego prawica Pańska okazuje swą moc, dzięki której możemy mieć pewność, że nie umrzemy, ale żyć będziemy i głosić dzieła Pana.


Komentarz do Ewangelii

Grzech był rozumiany przez Izraelitów jako nieprzestrzeganie przepisów Prawa. Jezus przynosi nowe spojrzenie na temat grzeszności. To On staje się punktem odniesienia. Teraz już nie chęć życia zgodnie z Prawem motywuje wierzących do działania, ale chęć odpowiedzi na miłość i miłosierdzie, którego doświadczyli. Tutaj warto zadać sobie pytanie o to, jakie jest moje odniesienie do mojej grzeszności. Czy uważam siebie za sprawiedliwego albo bardziej prawego od innych, i zapraszam Jezusa do siebie, tak jak uczynił to faryzeusz? Czy może to ja przychodzę do Niego, bo widzę swoją grzeszność? Nie chodzi tutaj o to, żeby szukać na siłę grzechów tam, gdzie może ich wcale nie być, ale o dostrzeżenie ludzkiej słabości, która jest ogromna. Dlatego właśnie każdy ma z czym przyjść do Pana. Jeżeli tego sobie nie uświadomimy, będziemy mało miłować. Dobra Nowina zawarta w dzisiejszej perykopie jest więc taka: nie musimy nieustannie dopatrywać się grzechów w swoim życiu i starać się je wyrugować, ale możemy pójść krok dalej i zacząć dziękować za to przebaczenie, które już otrzymaliśmy. Takie otwarcie się na łaskę pobudza do czynów miłości, jak pobudziło kobietę z dzisiejszego czytania.

Komentarze zostały przygotowane przez Rafała Mińkowskiego kleryka III roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Prosta modlitwa

Modlitwa nie jest zaklęciem spełniającym prośby. Jest za to wyjątkowym i autentycznym obcowaniem z Bogiem, które wymaga zaufania i bliskości. Nie istnieje jeden idealny wzorzec modlenia się. Jest za to wiele inspiracji pogłębiania relacji z Bogiem.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


18 września 2020

Piątek

Święto św. Stanisława Kostki

Czytania

(1 J 2, 12-17)
Piszę do was, dzieci, że dostępujecie odpuszczenia grzechów ze względu na Jego imię. Piszę do was, ojcowie, że poznaliście Tego, który jest od początku. Piszę do was, młodzi, że zwyciężyliście Złego. Napisałem do was, dzieci, że znacie Ojca, napisałem do was, ojcowie, że poznaliście Tego, który jest od początku, napisałem do was, młodzi, że jesteście mocni i że nauka Boża trwa w was, i zwyciężyliście Złego. Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki.

(Ps 148, 1-2. 11-13a. 13c-14)
REFREN: Chłopcy i dziewczęta, sławcie imię Pana

Chwalcie Pana z niebios,
chwalcie Go na wysokościach.
Chwalcie Go, wszyscy Jego aniołowie,
chwalcie Go, wszystkie Jego zastępy.

Królowie ziemscy i wszystkie narody,
władcy i wszyscy sędziowie na ziemi,
Młodzieńcy i dziewczęta,
starcy i dzieci
niech imię Pana wychwalają.

Majestat Jego ponad ziemią i niebem
i On pomnaża potęgę swego ludu.
Oto pieśń pochwalna wszystkich Jego świętych,
synów Izraela, ludu, który jest Mu bliski.

(Mt 5, 8)
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

(Łk 2, 41-52)
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: "Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie". Lecz On im odpowiedział: "Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?" Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Jeżeli Słowo Boże mieszka w nas, to jesteśmy mocni w wierze i zwyciężyliśmy Złego. Bez Słowa Bożego jesteśmy skazani na miłowanie świata i tego, co jest na świecie. Bez Słowa Bożego jesteśmy całkowicie bezsilni wobec świata i złego ducha, który jest bogiem tego świata. Słowo Chrystusowe ma w nas mieszkać obficie i z całym swym bogactwem, abyśmy mocni w wierze zwyciężali świat i umieli przeciwstawiać się diabłu, zmuszając go do ucieczki. Słowo Boże jest mieczem Ducha, dzięki któremu możemy zawsze zwyciężać w Jezusie Chrystusie.


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Święty Jan pisze do wspólnoty wiernych, pokrzepiając ich w trudnym czasie zwątpienia, kiedy dotarły do nich obce synkretyczne nurty wierzeń wschodnich. Utwierdza wiernych w przekonaniu, że nie błądzą w wierze, że nie zeszli na manowce gnozy, a także, że mają odpuszczenie grzechów, znają Boga i są z Nim zjednoczeni. Pisząc do nich: dzieci, ojców i młodzieńców, nie wyróżnia poszczególnych stanów, ale jak sądzą egzegeci, zwraca się do wszystkich, wskazując na różne aspekty relacji do Boga. Dziećmi bowiem są wszyscy ochrzczeni, ponieważ w chrzcie odpuszczane są grzechy w imię Pana. Ojcami są wszyscy ci, którzy wchodzą w relację poznania Boga, który jest miłością. Młodzieńcami zaś ci, którzy mają w sobie siłę i witalność wiary do walki ze złym.
Tak obficie zaopatrzonych członków wspólnoty przestrzega przed miłowaniem świata i tego, co jest na nim. Pod pojęciem świata nie rozumie święty Jan ziemi i przyrody, ale wszystko, co jest przeciwne Bogu. Są to nieczystość, chciwość i pycha, przeciwstawne do cnót czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Autor Listu pokazuje, że trwa wojna o każdą duszę i ci, którzy nie ulegną, wypełniając wolę Bożą, trwać będą na wieki. Nie spotka ich straszny los przemijania tego świata.


Komentarz do psalmu

Nie sposób nie dostrzec odbicia tekstu psalmu responsoryjnego w życiu wspominanego dziś w liturgii świętego Stanisława Kostki. Poczuł się wezwany do chwalenia Pana razem z opisanymi w pierwszej i drugiej strofie mieszkańcami niebios i ludźmi. Mimo bardzo młodego wieku dokonał czynów, które wspominamy po wielu latach. Z pewnością miał świadomość tego, że to Pan pomnaża potęgę swojego ludu, sprawia, że młodzieńcy i dziewczęta, starcy i dzieci mogą dokonywać wielkich dzieł wychwalających Pana.


Komentarz do Ewangelii

Łukasz Ewangelista opisuje trudną lekcję udzieloną przez Jezusa swoim ziemskim rodzicom. Każda matka i każdy ojciec przeżyliby zagubienie swojego dziecka z lękiem i obawą. Przeżywali to także Maryja i Józef tym bardziej, że mieli świadomość wielkiego Boskiego planu związanego z młodym Jezusem. To właśnie tego planu dotyczy wydarzenie, które miało miejsce w Świątyni.
Maryja zwraca uwagę Synowi, że swoim postępowaniem nadszarpnął relacje rodzinne i zaufanie. Jednak Jego odpowiedź ukazuje inny porządek, w którym to Bóg Ojciec i wypełnianie Jego woli zostaje postawione na pierwszym miejscu. Jezus mówi, że musi być w tym, co jest Jego Ojca, musi być cały zanurzony w Jego woli. To jest pierwsze i najważniejsze, wszelkie inne relacje są mniej ważne. Realizacja woli Ojca dokonuje się właśnie między ludźmi i dlatego młody Jezus posłusznie wraca z rodzicami do Nazaretu. Jednak Jego wzrost w łasce dokonuje się najpierw u Boga, a dopiero później u ludzi.

Komentarze zostały przygotowane przez Rafała Mińkowskiego kleryka III roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Grzechy przeciwko Duchowi Świętemu

Jerzy Zieliński OCD

Każdy, kto przyjmie Posłańca – Ducha Świętego, przyjmie również do swego serca osobę Ojca i Jego Syna. Kto odrzuci przyniesioną przez Niego prawdę, odrzuci prawdomównego Ojca i Syna. Kto nie chce być w jedności z Posłańcem, pozbawi się jedności z Ojcem i Synem

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


19 września 2020

Sobota

Sobota XXIV tygodnia zwykłego

Czytania

(1 Kor 15, 35-37. 42-49)
Bracia: Powie ktoś: A jak zmartwychwstają umarli? W jakim ukazują się ciele? O, niemądry! Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze. To, co zasiewasz, nie jest od razu ciałem, którym ma się stać potem, lecz zwykłym ziarnem, na przykład pszenicznym lub jakimś innym. Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne – powstaje zaś niezniszczalne; sieje się niechwalebne – powstaje chwalebne; sieje się słabe – powstaje mocne; zasiewa się ciało zmysłowe – powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało zmysłowe, jest też ciało duchowe. Tak też jest napisane: "Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą", a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego.

(Ps 56 (55), 3 i 10. 11-12. 13-14)
REFREN: W światłości wiecznej będę widział Boga

Wrogowie moi wciąż mnie prześladują,
liczni są ci, którzy ze mną walczą.
Odstąpią moi wrogowie w dniu, gdy Cię wezwę,
po tym poznam, że Bóg jest ze mną.

W Bogu, którego słowo wielbię,
w Panu, którego słowo wychwalam,
w Bogu pokładam nadzieję, nie będę się lękał,
cóż może uczynić mi człowiek?

Wiążą mnie, Boże, śluby, które Ci złożyłem,
Tobie oddam ofiary pochwalne,
bo od śmierci ocaliłeś me życie,
a nogi moje od upadku,
abym w światłości życia chodził przed Bogiem.

(Łk 8, 15)
Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

(Łk 8, 4-15)
Gdy zebrał się wielki tłum i z poszczególnych miast przychodzili do Jezusa, opowiedział im przypowieść: "Siewca wyszedł siać swoje ziarno. A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało podeptane, a ptaki podniebne wydziobały je. Inne padło na skałę i gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci. Inne znowu padło między ciernie, a ciernie razem z nim wyrosły i zagłuszyły je. Inne w końcu padło na ziemię żyzną i gdy wzrosło, wydało plon stokrotny". To mówiąc, wołał: "Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!" Pytali Go więc Jego uczniowie, co oznacza ta przypowieść. On rzekł: "Wam dano poznać wprost tajemnice królestwa Bożego, innym zaś w przypowieściach, „aby patrząc, nie widzieli, i słuchając, nie rozumieli”. Takie jest znaczenie przypowieści: Ziarnem jest słowo Boże. Tymi zaś na drodze są ci, którzy słuchają słowa; potem przychodzi diabeł i zabiera słowo z ich serca, żeby nie uwierzyli i nie byli zbawieni. Na skałę pada u tych, którzy gdy usłyszą, z radością przyjmują słowo, lecz nie mają korzenia: wierzą do czasu, a w chwili pokusy odstępują. To, które padło między ciernie, oznacza tych, którzy słuchają słowa, lecz potem odchodzą, a zagłuszeni przez troski, bogactwa i rozkosze życia, nie wydają owocu.Wreszcie ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc dzięki wytrwałości".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Marek Ristau

Zmartwychwstaniemy w ciele duchowym i będziemy nosić obraz człowieka niebieskiego. Powstaniemy do życia wiecznego w ciele niezniszczalnym, chwalebnym, mocnym. Musimy umrzeć, aby zmartwychwstać, bo ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone. Tak też ziarno Słowa Bożego, nie wyda w nas plonu, jeśli nie obumrze w sercu naszym i nie stanie się częścią nas, wydając owoc życia Bożego dzięki wytrwałości. Kto wysłucha słowa, otworzy serce i uwierzy, będzie zbawiony. Kto zaś miłuje życie swoje, utraci je na wieki.


Do góry

Patroni dnia:

Święty Józef z Kupertynu, prezbiter
urodził się w Copertino (Italia) w dniu 17 czerwca 1603 r. Do życia zakonnego wedle współczesnych się nie nadawał: dyskwalifikował go brak elementarnego wykształcenia i brak uzdolnień. Mimo to po kilku próbach został wreszcie przyjęty do franciszkanów konwentualnych w Grotelli (1625). Tam pod kierunkiem wuja, zakonnika, przygotowywał się do święceń. Ledwo udało mu się zdać egzamin; w 1628 r. został dopuszczony do święceń i rozpoczął posługiwanie kapłańskie. Wtedy to ujawniły się publicznie jego lewitacje, którym towarzyszyły inne dary mistyczne. W latach 1639-1653 Józef przebywał w Asyżu. Przeniesiono go następnie do kapucynów eremitów w Pietrarubbii, Fossombrone. Wreszcie w 1657 r. pozwolono mu wrócić do franciszkanów konwentualnych w Osimie (niedaleko Ankony). Tam też zmarł 18 września 1663 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W Liście do Koryntian święty Paweł wyjaśnia trudności związane ze zrozumieniem rzeczywistości, w której żyć będą święci po zmartwychwstaniu. W dzisiejszym fragmencie kładzie nacisk na to, że poszukiwanie analogii między życiem doczesnym a wiecznym nie daje dobrych efektów, ponieważ nie ma tu ciągłości: to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze. Alegoria o ziarnie obumierającym opisuje przejście od życia cielesnego do duchowego. Jak ziarno różni się od łodygi i kłosa, tak inne jest życie cielesne od duchowego, do którego tylko ludzie są powołani. Święty Paweł niezwykle plastycznie opisuje prawdę o tym, że życie duchowe jest jakościowo lepsze od zmysłowego i droga do niego została nam udostępniona nie od momentu stworzenia świata, ale z przyjściem na świat ostatniego Adama, czyli Jezusa Chrystusa. Od tego czasu możemy nosić w sobie Jego obraz, ponieważ On nie tylko sam żyje, ale ma moc ożywiania.
Ostatnie zdanie tego wywodu świętego Pawła wskazuje na to, że chociaż jesteśmy zanurzeni w rzeczywistości cielesnej, to jest dla nas nadzieja na tę całkowitą przemianę, o której mówi. Szansa na to, że wyrwani z marności i przemijalności świata będziemy mogli żyć życiem duchowym, które jak podaje autor Listu jest niezniszczalne, chwalebne i mocne.


Komentarz do psalmu

Czym różni się światłość od światła? Wydaje się, że użycie tego właśnie słowa nie jest tylko wzmocnieniem pokazującym, że Bóg, o którego światłości jest tu mowa, jest potężniejszy niż jakiekolwiek światło. Może więc oznaczać pewne źródło światła, miejsce, z którego to, co oświetla nasze życie, bierze swój początek. Jeżeli skorzystamy z fizycznej definicji światłości, dowiemy się, że jest to wielkość opisująca jasność światła, można powiedzieć wzór, względem którego oceniamy jakość światła.
Zrozumienie tego pojęcia jest o tyle ważne, że właśnie światłość życia jest kulminacją, do której dąży autor psalmu. Przebywa on bowiem w ciemnościach ducha, kiedy jest prześladowany i dręczony przez wroga, co jest niedolą naszego ziemskiego życia. Te troski rozwiewają się w dniu, w którym człowiek wezwie Pana. Może jest to właśnie dzień przejścia do nowej rzeczywistości, w której poznam, że Bóg jest ze mną.


Komentarz do Ewangelii

Pan sieje ziarno Słowa hojnie i obficie. Świadczy o tym chociażby to, że trafia ono nie tylko na żyzną glebę, ale także koło drogi, na skałę czy między ciernie. Sieje tak pomimo tego, że część osób tego zasiewu nie przyjmie – patrząc, nie zobaczy tego, co jest w Nim ukryte, a słuchając, nie zrozumie, co Pan chce przez to Słowo powiedzieć. Przypowieści nie mówią bowiem wprost, nie wyrażają woli Boga bezpośrednio. To jednak nie znaczy, abyśmy mieli je lekceważyć. Wręcz przeciwnie, jest Ono dla nas jak drogocenny, z początku nieoszlifowany kamień, który otrzymujemy i z czasem nabierze on jeszcze większej wartości, kiedy znajdziemy dla niego zastosowanie w naszym życiu. Wymaga to jednak pielęgnacji i troski o to, aby nie pozwolić szatanowi wyrwać słowa z naszego serca. Warto iść za przykładem młodego Samuela, który nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię.

Komentarze zostały przygotowane przez Rafała Mińkowskiego kleryka III roku WMSD w Warszawie


Do góry

Książka na dziś

Ewangelizacja wśród swoich (Mt 10) (CD -MP3 - audiobook)

arcybiskup Grzegorz Ryś

Jezus wzywa do ewangelizacji wśród swoich: „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela”. I dodaje: „Posyłam was jak owce między wilki”. Ma na myśli nie pogan i nie Samarytan. Z bólem myśli o owcach, które zamieniły się w wilki. Mówi: „posyłam was do nich …na świadectwo!” – nie na dyskusje, doktrynalne spory

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.