O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
Posłuchaj... (mp3 – 1,53 MB)
To powiedziawszy Jezus doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi. Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi. Jeden z uczniów Jego - ten, którego Jezus miłował - spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: Kto to jest? O kim mówi? Ten oparł się zaraz na piersi Jezusa i rzekł do Niego: Panie, kto to jest? Jezus odparł: To ten, dla którego umaczam kawałek /chleba/, i podam mu Umoczywszy więc kawałek /chleba/, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty A po spożyciu kawałka /chleba/ wszedł w niego szatan. Jezus zaś rzekł do niego: Co chcesz czynić, czyń prędzej. Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: Zakup, czego nam potrzeba na święto, albo żeby dał coś ubogim. A on po spożyciu kawałka /chleba/ zaraz wyszedł. A była noc. Po jego wyjściu rzekł Jezus: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, dokąd idziesz? Odpowiedział mu Jezus: Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz. Powiedział Mu Piotr: Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? życie moje oddam za Ciebie. Odpowiedział Jezus: życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz. (J 13:21-33,36-38)
Drugim człowiekiem, który podprowadza nas pod przeżycie Triduum Paschalnego - Wielkiego Czwartku, Piątku, wigilii paschalnej, Zmartwychwstania - drugim człowiekiem jest Piotr. Piotr, który przeszedł długą drogę przy Jezusie. Piotr, który bardzo się zmienił przez te parę lat, kiedy był przy Nim. Piotr dzisiaj każe nam postawić pytanie - pytanie o naszą pokorę, ponieważ to był człowiek, który niejednokrotnie musiał być złamany przez różne doświadczenia po to, żeby wzrastać w pokorze, żeby patrzeć w większej prawdzie na samego siebie, żeby umieć bardziej trzeźwo ocenić własne siły, własne możliwości. Dzisiaj spotykamy go jako człowieka, który niemalże chełpliwie, chociaż to może nie jest dobre słowo, on w sposób taki egzaltowany mówi Jezusowi: nigdy Cię nie zostawię, pójdę za Tobą dokądkolwiek Ty pójdziesz, cokolwiek będzie się z Tobą działo ja będę przy Tobie! Piotr jeszcze nie do końca zna siebie i jeszcze nie przeżył upokorzenia, takiego upokorzenia, które stanie się jego udziałem już wkrótce. Upokorzenia, że pod wpływem silnego strachu, jakiejś namiętności, która w nim drzemała, jest w stanie zdradzić najdroższego przyjaciela, swojego mistrza i Pana. Piotr na progu Triduum Paschalnego, przeżycia tych świąt - uczy nas pokory. Spotykając dzisiaj Piotra mamy próbować dopuścić do siebie prawdę o naszej podatności na niejedno zło, na niejedną słabość, na niejedną jazdę, jaka mogłaby nam się przytrafić. Jako ludzie pokorni wchodźmy w doświadczenie świąt.