O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
MP3: posłuchaj... (kopiuj...)
Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. święte jest Jego imię, A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, co się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozpraszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak przyobiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki. Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu. (Łk 1,39-56)
Obchodzimy dzisiaj święto, które się nazywa nawiedzeniem Najświętszej Maryi Panny. Po prostu Maryja poszła w odwiedziny do swojej przyjaciółki Elżbiety. Potraktujmy to święto jako zachętę do tego, żebyśmy pielęgnowali wzajemne więzi. Warto jest - nawet kiedyś podpatrzyłem taką praktykę u mojego przyjaciela - w swoim kalendarzu wpisać planowane odwiedziny. Dobrze jest sobie to wcześniej ustalić, że mija już na przykład miesiąc i warto by było upomnieć się o spotkanie, warto by było zadzwonić i umówić się, spotkać się w domu. Podobno w Anglii zupełnie umiera taki zwyczaj, że się ludzie odwiedzają w domach. To jest jakaś poważna strata, ponieważ odwiedziny to jest otwarcie własnego świata dla osoby, którą kocham i którą w ten sposób chcę zaprosić nie tylko do mieszkania, ale chcę dać jej ważny znak: pragnę, abyś był obecny, abyś była obecna w moim wewnętrznym świecie, w domu mojego serca, moich myśli, moich aspiracji, pragnień, tego wszystkiego, czym żyję. Dobrze jest odwiedzać swoich przyjaciół ze świadomością, że nic nie trwa samo, że jeśli zaniedbamy te spotkania, to możemy stracić coś niezwykle pięknego, coś, co może być przestrzenią Bożego objawienia, Bożych cudów. Tak jak Maryja spotyka Elżbietę i tam się objawia Pan z mocą, tam Duch Święty daje znać o sobie, tak również w naszych przyjacielskich spotkaniach, gdy o nie dbamy, może Pan Bóg się niezwykle objawić.