O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
MP3: posłuchaj... (kopiuj...)
W owym zaś dniu o nic Mnie nie będziecie pytać. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna. Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu. W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga. Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca. (J 16:23-28)
Bardzo gorąco zachęcam do tego, żeby jeszcze raz spokojnie przeczytać szesnasty rozdział z Ewangelii świętego Jana. Jest coś naprawdę niezwykłego w sposobie, w jaki Pan Jezus mówi o Ojcu i stara się zachęcić nas do modlitwy, do modlitwy pełnej ufności. Jest w tonie Jego głosu taka gorąca zachęta, jakby Mu zależało niesamowicie na tym, żebyśmy wreszcie zrozumieli jak niesamowicie Bóg nas kocha. Jezus mówi: proście o cokolwiek chcecie, proście o to, ja nie będę nawet musiał wstawiać się za wami, ponieważ Ojciec sam was kocha. Nie myślcie w taki sposób, że Boga trzeba przekupić, że trzeba go jakoś przekonać, że trzeba dużo gadać strasznie, żeby do Niego dotrzeć - tak myślą poganie. Bóg naprawdę was kocha. Odkryjcie radość modlitwy, niech modlitwa stanie się dla was czymś pięknym, czymś czym będziecie oddychali przed Bogiem, który jest miłością. Z całego serca Jezus jakby chciał nas zarazić swoim entuzjazmem zjednoczenia z Ojcem, On wie kim jest Ojciec, On też zna własne serce, wie jak bardzo Bóg pragnie nas ogarnąć Swoją opatrznością, Swoją czułą, troskliwą miłością, bylebyśmy tylko my przełamali swoje opory, różne swoje przyzwyczajenia i lenistwa i żebyśmy weszli w Bożą obecność, ponieważ On nas Sam o to prosi.