Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego

O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP

Diabeł stara się czasami pokazać nam Bożą doskonałość jako coś przygniatającego

MP3: posłuchaj... (kopiuj...)

Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. (Mt 5:43-48)

Diabeł stara się czasami pokazać nam Bożą doskonałość jako coś przygniatającego. Jak cień wisi nad nami taka wielka czapa - Boża doskonałość, Boża świętość, my jesteśmy małymi karaluchami, które w cieniu tej wielkości pełzają. I też jest tak, że jeżeli my niczego nie robimy z własnym życiem, że gdy spoczywamy na laurach, gdy o nic nie walczymy, nie staramy się, to faktycznie łatwo jest nam ulec tego typu myśleniu, tego typu odczuciu, że Boża doskonałość i świętość jest czymś, co nas poniża, co nas wdeptuje w ziemię, co nas przeraża, przygniata, wywołuje poczucie winy. W rzeczywistości jest tak, że Jezus nas zaprasza dzisiaj w Ewangelii mówiąc: bądźcie doskonali jak Ojciec wasz jest doskonały, bądźcie świętymi jak Ojciec wasz jest święty! Boża doskonałość i świętość jest zaproszeniem, żebyśmy ją naśladowali, żebyśmy mieli w niej swój udział. My, ludzkie istoty, do tego właśnie zostaliśmy stworzeni przez Boga, żeby naśladować Go. Tu zaczyna być coś niesamowicie radosnego w życiu wiarą, w życiu chrześcijańskim, kiedy my nie porównujemy się nieustannie z Bogiem i nie czujemy się wciąż przez Niego osądzani, ale raczej każdego dnia prosimy Go: Panie Boże, daj mi większy i głębszy udział w tym, jaki Ty jesteś; w tych okresach, w tych sytuacjach, momentach, gdy ja drastycznie nie dorastam do Twojej świętości, Ty mną nie pogardzasz, tylko w tych momentach przypominasz mi właśnie, żebym ponownie podjął walkę, podjął trud dorastania do piękna, które jest mi zadane przez Ciebie Panie Boże, jako Twojemy synowi, Twojej córce, Twojemu dziecku.

© 1996–2003 Mateusz
·················
Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego