Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego

O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP

Pan Bóg nas prowadzi

MP3: posłuchaj... (kopiuj...)

Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały. (Łk 1:5-17)

Wydaje mi się, że czymś bardzo fajnym dla odkrycia, że Pan Bóg jest i że nas prowadzi, że nas kocha, jest zapamiętywanie i powracanie do tych wszystkich sytuacji, w których pojawił się przy nas człowiek - człowiek, o którym mielibyśmy ochotę powiedzieć albo właśnie od razu albo z pewnej perspektywy, że to był anioł. Że to był ktoś, kto wniósł w nasze życie, kto przyniósł jakieś światło, coś dobrego. Że to był człowiek, który podsunął nam jakąś dobrą myśl, że to był człowiek, który nas wsparł w jakichś poważnych trudnościach i kłopotach. Warto jest sobie takie momenty zapamiętywać, ponieważ one coś bardzo ważnego mówią o Panu Bogu, bo my tak mówimy nieraz ogólnie: no Bóg jest, troszczy się, On nas kocha - ale to jest takie strasznie teoretyczne. A wszelkie konkretne momenty, gdy właśnie inni ludzie są pośrednikami Jego woli, czy też przynoszą Jego miłość, tę teoretyczną prawdę wypełniają tkanką, takim żywym mięsem doświadczenia. I my po prostu już wiemy, że Bóg potrafi się posłużyć drugim człowiekiem. Niejednokrotnie przecież bywało tak, żeśmy się borykali z jakimś problemem, szukaliśmy sugestii, odpowiedzi i niespodziewanie zupełnie pojawił się jakiś człowiek, który był odpowiedzią. A zwłaszcza, kiedy się modlimy o to, kiedy prosimy Pana Boga: daj jakąś radę, wskaż drogę, daj światło - i ta modlitwa zostaje wysłuchana, to bardzo się zatrzymajmy właśnie przy tych cudach i bardzo Panu Bogu dziękujmy. I powracajmy do tych momentów, po to, żeby karmić swoją wiarę prawdą o tym, że Bóg przychodzi do nas, że przychodzi przez swoich pośredników. Tak jak dzisiaj do Zachariasza przyszedł anioł Pański i oznajmił mu tą dobrą nowinę, że urodzi mu się syn.

© 1996–2003 Mateusz
·················
Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego