O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
MP3: posłuchaj... (kopiuj...)
Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują. (Mt 7:6,12-14)
Bardzo ciekawie interpretuje słowa dzisiejszej Ewangelii święty Jan Chryzostom mówiąc tak, że: psy to są ci, którzy zwalczają prawdę, natomiast wieprze to są ci, którzy pogardzają prawdą. Jezus ostrzega nas: nie rzucajcie swych pereł przed wieprze, nie rzucajcie swych pereł przed wieprze; nie dawajcie psom tego, co święte. Te słowa brzmią bardzo ostro, ponieważ tak bylibyśmy skłonni myśleć, że Jezus jakichś ludzi oskarża o to, że są psami czy wieprzami. Syn Boży zbyt wielką miłością i szacunkiem darzy każdego człowieka, żeby pewne konkretne grupy ludzi czy konkretne osoby tak charakteryzować. Natomiast w każdym z nas, w każdym z nas i w spotykanych ludziach potrafi zadomowić się właśnie taki pies, który kąsa, który nie chce słuchać prawdy, który nie chce słuchać - dlatego ją zwalcza. Nie chce słuchać prawdy o sobie, nie chce słuchać innego opisu rzeczywistości, sytuacji niż jego własna, ponieważ to jest mu niewygodne. I w każdym z nas mieszka wieprzek, który pogardza prawdą, który daje jej ochłapy swojego czasu. Pewną formą pogardy na przykład, pogardy wobec prawdy objawionej jest poczucie, że: ja już wszystko wiem, ja już nie potrzebuję z pokorą przychodzić i uczyć się na nowo Ewangelii, uczyć się tego wszystkiego, co Bóg ma do powiedzenia - o mnie, o świecie, o Nim samym. To ostrzeżenie próbujmy potraktować nie jako ostrzeżenie przed innymi osobami, ale w sobie sprawdzajmy, czy nie pojawia się pies kąsający wszystkich, którzy próbują mówić mi prawdę i czy we mnie nie pojawia się wieprzek, który gardzi prawdą, który nie chce jej szukać, który nie widzi jej piękna i wartości i woli niekiedy być przywiązany do swojego małego korytka, do swojego małego światka, swoich mniemań i nie pragnie już być wyprowadzony na światło - na światło prawdy, która wciąż się objawia.