Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego

O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP

W Jej sercu było zawsze posłuszeństwo i gotowość uległego pójścia za pragnieniami Boga

MP3: posłuchaj... (kopiuj...)

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. (Łk 2:41-51)

Na pewno wielu z nas przyłapało się na czymś takim: podjęliśmy pewną decyzję, na przykład nastolatek zdecydował, że pójdzie na imprezę, chociaż wie, że rodzice na to nie pozwalają. Teraz ta decyzja powoduje naginanie całej rzeczywistości, bo trzeba teraz wszystko tak przygotować, żeby ten sprzeciw, ta samowola nie wyszła na jaw. Trzeba tak nakłamać ludziom, tak poustawiać swoich znajomych przyjaciół, którzy będą mnie kryli. Przez tej jeden wybór, tą decyzję, z której nie chcę się wycofać, z tego co zapadło w sercu - w moim sercu - cała rzeczywistość, potężne jej obszary, zostają zbrukane jakąś fikcją, kłamstwem. Jeżeli w naszym sercu zapadają decyzje, których nie potrafimy wycofać, z których nie potrafimy zrezygnować, chociaż są złe i chociaż prowadzą do zła, to wtedy wiele różnych spraw wokół zostaje zepsutych przez nasze serce skalane właśnie złym wyborem. Mówię o tym wszystkim, ponieważ dzisiaj spotykamy się z Maryją i Jej Niepokalanym Sercem, to znaczy, że w Jej sercu było zawsze posłuszeństwo i gotowość uległego pójścia za pragnieniami Boga. I dzięki temu cała rzeczywistość, czegokolwiek dotknęła Maryja swoim spojrzeniem, swoją rozmową, kontaktem - było uświęcone. Z niepokalanego przez zło serca płynie uświęcenie, czystość i piękno dla wszystkiego, czego dotykam, z czym mam kontakt.

© 1996–2003 Mateusz
·················
Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego