O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
MP3: posłuchaj... (kopiuj...)
Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich? Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz! Jezus mu odpowiedział: Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć. Do innego rzekł: Pójdź za Mną! Ten zaś odpowiedział: Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca! Odparł mu: Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże! Jeszcze inny rzekł: Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu! Jezus mu odpowiedział: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego. (Łk 9:51-62)
Dobrze jest być duszpasterzem młodzieży jak to się przytrafiło właśnie mi na przykład, ponieważ młodzież stawia pytania fundamentalne, na przykład: co to znaczy być chrześcijaninem? Co to właściwie znaczy? Jedną z odpowiedzi, którą bym powiedział dzisiaj po lekturze Ewangelii: być chrześcijaninem to jest być kimś, kto nie niszczy, ale ożywia; kto nie zabija, ale ożywia. Ponieważ w tym świecie dzieje się mnóstwo takich sytuacji, kiedy się szerzy śmierć na różnych poziomach: przez zemstę, przez małoduszność, przez egoizm - jest śmierć. Dotykamy śmiercią przez te wszystkie namiętności, którym się poddajemy. Powołaniem chrześcijanina jest dawać życie i wyraźnie to widać dzisiaj w Ewangelii właśnie. Gdy uczniowie chcą zesłać ogień na miasto, które nie przyjęło Chrystusa, on zabrania im tego. I tuż zaraz potem mówi do człowieka pragnącego pójść za Jezusem: zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś Królestwo Boże, bo twoim powołaniem jest ożywiać; twoim powołaniem nie jest to, żeby się koncentrować na śmierci, która się dokonuje w świecie, zwłaszcza żeby patrzeć bezradnie jej w oczy, ale żeby głosić życie, żeby dawać życie. Po pierwsze wystrzegam się jako uczeń Chrystusa wszystkich tych momentów, w których mógłbym szerzyć śmierć wokół siebie. A po drugie wciąż stawiam pytanie jak mógę ożywiać moją miłością, moim słowem mówionym o Ewangelii, o Bogu miłości obecnym w tym świecie i tym jak kocham - jak mogę ożywiać.