O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
MP3: posłuchaj... (kopiuj...)
Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy. (Mt 10:16-23)
Wiemy doskonale, że ten świat, to nie jest świat dobry i wspaniały i piękny. Niejednokrotnie widzimy wiele złośliwości, wiele przewrotności i wiele głupoty wokół nas. Jeśli mimo wszystko chcemy żyć Ewangelią w takim właśnie świecie, który niejednokrotnie nie chce tej Ewangelii, nie życzy sobie jej, dosłownie, wprost albo w białych rękawiczkach chciałby ukręcić jej głowę - jeśli nadal chcemy żyć Ewangelią w takim świecie, to zakłada - ten wybór - zakłada stałą czujność modlitwy. Ponieważ niejednokrotnie znajdziemy się dokładnie w takiej sytuacji, że ten świat nie będzie sobie nas życzył, że będziemy czuli się atakowani, że boleśnie niektórzy z nas zostaną dotknięci czyimś odrzuceniem. W takich sytuacjach potrzebna jest nam czujność modlitwy, żeby wiedzieć, jak reagować; żeby niekiedy uniknąć niepotrzebnego prześladowania, żeby nie prowokować tam, gdzie nie trzeba. Ale żeby też mieć w sobie siłę ducha, by wytrwać w tych wszystkich prześladowaniach, by one nas nie zaskoczyły, żebyśmy nie czuli się jak pokrzywdzeni, których nikt nigdy nie ostrzegał, że będzie trudno. Potrzebujemy modlitwy, żeby wciąż pamiętać i spostrzegać, widzieć z daleka, gdy przychodzi jakiś rodzaj ucisku z powodu Ewangelii. Dzisiaj tak niesamowicie realistycznie o tym mówi Pan Jezus: posyłam was jak owce między wilki, bądźcie więc roztropni jak węże a nieskazitelni jak gołębie; miejcie się na baczności, ale na baczności poprzez modlitwę i czujność, a nie strach.