O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
MP3: posłuchaj... (kopiuj...)
Wtedy Piotr rzekł do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy? Jezus zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy. (Mt 19:27-29)
Dziś w Ewangelii spotykamy pytanie, które być może my również sobie stawialiśmy: Panie Jezu, opuściliśmy dla Ciebie wszystko - albo niejeden z nas może powiedzieć: wiele opuściłem dla Ciebie; i co z tego będę miał? W tym pytaniu przebija pewna obawa: czy aby ja nie zostanę wystrychnięty na dudka? Jest obawa, że idąc za Panem Jezusem, żyjąc Ewangelią, starając się żyć tym wszystkim, co mówi Mistrz, starając się żyć wskazaniami Kościoła: czy ja czasem nie tracę, może jestem głupcem, który nie korzysta z wielu różnych rzeczy przyjemnych, fajnych, ciekawych, z których bez skrupułów korzystają inni, których spotykam; być może jestem głupcem, który traci, może to wszystko nie ma sensu? Tego typu wątpliwości i pytania rodzą się w nas i naprawdę najrozsądniejszym wyjściem jest postąpienie z taką prostotą, jaką dzisiaj widzimy u apostołów - powiedzenie o tym Panu Jezusowi. Powiedzenie o tych swoich wątpliwościach: czasem nie jestem pewien. Niech powie ksiądz, zakonnik, zakonnica: czy dobrze zrobiłem nie wychodząc za mąż, nie żeniąc się, tylko siedząc tutaj za klauzurą. Niech to powie! Niech powie to mąż Panu Bogu, żona Panu Bogu, niech powie że: czasami czuję się jak naiwniak trwając w wierności małżeńskiej. Niech powie, niech prosi o odkrycie jak niesamowity zysk duchowy, jak niesamowite piękno jest nam dane przez właśnie wytrwałe kroczenie drogą Ewangelii.