Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego

O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP

„Kto jest moim bliźnim?”

MP3: posłuchaj... (kopiuj...)

Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: A kto jest moim bliźnim? Jezus nawiązując do tego, rzekł: Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał. Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców? On odpowiedział: Ten, który mu okazał miłosierdzie. Jezus mu rzekł: Idź, i ty czyń podobnie! (Łk 10:29-37)

Raz po raz zjawiają się takie pomysły zachęcające do pewnego rodzaju łańcuszka dobra: jeśli ty uczynisz komuś coś dobrego, wtedy też on uczyni to komuś następnemu i pętla się domknie i dobro wróci do ciebie. Niestety nie jest tak bardzo optymistycznie. Tym niemniej prawdą jest, że komuś kto doznał pomocy łatwiej jest zrozumieć potrzebującego. Komuś kto będąc w sytuacji dramatycznej, niekiedy beznadziejnej, bez żadnej pomocy, czując dotkliwie samotność i poczucie bezradności - gdy do takiego człowieka, takiego nieszczęśnika przyjdzie ktoś z pomocną ręką, ten umie być wdzięczny. Nie zawsze, ale potrafi być wtedy szalenie wdzięczny i tym lepiej rozumieć potrzebujących, przed którymi stanie. Dzisiaj czytaliśmy przypowieść o dobrym samarytaninie. Pomyślmy sobie, że pomagając komuś możemy pozostawić mu nie tylko ten skarb, że coś ułatwiliśmy mu w życiu, że mógł stanąć na nogi - ale jeszcze inny skarb został w jego sercu, otóż - wdzięczność za otrzymane dobro. I ta wdzięczność może potem procentować, może promieniować na innych. Pragnijmy, żeby było jak najwięcej dobra w tym świecie i przymnażajmy to dobro. Ono rzeczywiście wydaje, niejednokrotnie wydaje owoce wdzięczności, a wdzięczność z kolei jest niesamowicie piękną glebą do tego, żeby na niej wyrastało dobro dla następnych osób. Wierzmy w to, że warto, warto okazywać miłość innym ludziom. Ten świat staje się bardziej ludzki przez to.

© 1996–2003 Mateusz
·················
Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego