O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
MP3: posłuchaj... (kopiuj...)
Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. (Mt 10:34-42)
Temat prześladowań niejednokrotnie przewija się w ewangeliach. Pan Jezus mówi o tym zapowiadając. Natomiast być może najdotkliwszą jego formą jest ta, o której dzisiaj Jezus mówi, mianowicie że: w twoim własnym domu może nastąpić głęboki konflikt. Znam niejedną taką sytuację, kiedy ktoś w rodzinie nie potrafi zaakceptować osoby wierzącej. To rzeczywiście bywa, że teściowa nie umie zaakceptować światopoglądu swojej synowej i wtedy szuka jakichś sposobów, żeby jątrzyć przeciwko tej dziewczynie, próbuje jakoś zdobywać swojego synka przeciwko jego żonie. Tego typu sytuacje są niesamowicie dotkliwe, potrafią bardzo psuć krew. Tutaj naprawdę warto sobie to pytanie stawiać: czy czasem ja nie staję się bezwiednie takim prześladowcą, być może właśnie mnie drażni czyjaś gorliwość, dobra gorliwość w wierze, zazdroszczę temu człowiekowi, ale wynajduję inne jakieś pomysły, które są tylko pretekstem i przykrywką do tego rzeczywistego powodu. Ale co robić, kiedy się tak ktoś czuje - zaszczuty przez kogoś z rodziny za właśnie swoją wiarę, za swoją wierność, za bezkompromisowość? Wydaje się, że czymś niesamowicie istotnym jest modlitwa o uwolnienie - uwolnienie mojego serca od wszelkiej nienawiści i takiego obsesyjnego myślenia o tym, że bliska osoba z rodziny w taki sposób mnie traktuje. Trzeba modlić się, żeby mieć wolność wewnętrzną, bo inaczej można całe życie swoje przeżywać cierpieniem bycia niezrozumianym i odrzuconym z powodu swojej wiary przez kogoś, z kim się dzieli życie. Taka modlitwa jest skuteczna i warto po nią sięgać.