O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
MP3: posłuchaj... (kopiuj...)
Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie! A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. (Łk 12:32-38)
Pamiętam początek pięknego kazania mojego znakomitego współbrata, ojca Jana Andrzeja Kłoczowskiego, który powiedział kiedys, z radością zakrzyknął z ambony: mam dzisiaj dobrą nowinę - będzie koniec świata, na pewno będzie koniec świata! Pan przyjdzie aby wyzwolić to wszystko, co zostało przez zło poniżone, pomniejszone, aby już ostatecznie dać nam pełnię szczęścia tam, gdzie już nie będzie nam zagrażało zło drzemiące w świecie i w nas. Dzisiaj Jezus przypomina nam o tym i dobrze, że Ewangelia właśnie mówiąca o sprawach ostatecznych, sprawach na które powinniśmy czekać - że ta Ewangelia rozbrzmiewa w Kościele. Dobrze, że Kościół nigdy nie pozwolił sobie na zamknięcie swojej misji tylko w doczesności. Bo taka pokusa zawsze istnieje, żeby widzieć tylko doczesność i tylko miejsce nas, chrześcijan, w tym świecie, które niewątpliwie jest szalenie istotne, ale ta rzeczywistość stworzonego świata jest tylko drogą do wieczności, jest drogą do niewyobrażalnie pięknego i sensownego życia w naszym Bogu - życia wiecznego. Nie mamy zbyt wielkiego pojęcia jakie będzie to życie, wiemy jedno - że w Nim, który jest pełnią wszystkiego, odnajdziemy nasze najgłębsze szczęście, odnajdziemy je nie w pojedynkę, ale wraz z innymi. Warto czuwać, warto właśnie taką perspektywę ciągle zachowywać w swoim sercu. Czuwać, aż Pan nadejdzie, pragnąć tego dnia, modlić się o to. Im bardziej też widzimy jak strasznie ten świat, ci ludzie których spotykamy, my sami - jesteśmy upokorzeni przez zło - tym bardziej powinniśmy tego pragnąć. Nie mościć sobie tutaj jakiegoś wygodnego siedziska, tylko pragnąć wieczności w Bogu, który jest naszym szczęściem i spełnieniem.